Wysokie koszty i ślad węglowy. BBC chce omawiać mundial „zdalnie”

Aleksander Rachwał

03 grudnia 2025, 15:59 • 2 min czytania 4

Reklama
Wysokie koszty i ślad węglowy. BBC chce omawiać mundial „zdalnie”

Dwa kraje Zjednoczonego Królestwa, Anglia i Szkocja wezmą udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata, a dwa kolejne, Walia i Irlandia Północna, wciąż mają szansę dostać się na turniej poprzez baraże. Mimo to brytyjska publiczna stacja BBC zamierza wysłać swoją ekipę telewizyjną do Ameryki Północnej dopiero na ćwierćfinały. O sprawie pisze Daily Mail.

Reklama

Choć stacja nie potwierdziła jeszcze oficjalnie tych planów, Daily Mail twierdzi, powołując się na swoje źródła, że mecze fazy grupowej i 1/8 finału (a według niektórych źródeł także mecze ćwierćfinałowe) mają być omawiane w transmisjach prowadzonych na miejscu, w studiu w Anglii. Powodem jest obawa przed wysokimi kosztami relacjonowania turnieju, który po raz pierwszy zostanie rozegrany w rozszerzonej formule z 48 zespołami i odbędzie się na innym kontynencie, w trzech różnych krajach, co rodzi konieczność dalekich podróży.

Media: Publiczny nadawca w Anglii planuje ograniczyć koszty relacjonowania mundialu

Pieniądze to kwestia decydująca, ale nie jedyna. Daily Mail twierdzi, że pod uwagę wzięto również czynnik środowiskowy, a konkretnie ślad węglowy, jaki może wygenerować wysłanie komentatorów i ekspertów BBC do Ameryki Północnej.

Konkurencja w tej sytuacji zaciera ręce. Stacja ITV, choć również nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone, zamierza uruchomić na czas turnieju studio w Nowym Jorku, gdzie odbędzie się część spotkań, w tym finał mundialu.

Temat, z uwagi na fakt, że BBC to podmiot publiczny, wywołał w Anglii dyskusję.

Reklama

Jeśli BBC nie będzie tam podczas całego turnieju, będę zszokowany. To oczywista decyzja. To nasz narodowy sport, śledzony przez miliony ludzi, a to są mistrzostwa świata. BBC powinno zdawać sobie z tego sprawę – skomentował były minister sportu w gabinecie cieni Clive Efford.

Przewodnicząca komisji kultury, mediów i sportu, Caroline Dinenage sugeruje z kolei, że obawy BBC mogą wynikać ze strachu przed opinią publiczną. Niedawno nadawcę dotknęła krytyka za wysłanie pięciuset pracowników na festiwal muzyczny Glastonbury.

Oczywistą korzyścią z obecności tam jest komentarz na bieżąco, a nie tylko obrazy z transmisji telewizyjnej na żywo. Nie sądzę, żeby eksperci i komentatorzy byli zadowoleni, ale tym razem turniej jest znacznie większy, więc będzie o wiele więcej meczów, na które trzeba będzie dojechać. Prawdopodobnie to kwestia znalezienia równowagi pomiędzy wartością, a jakością treści – stwierdziła brytyjska parlamentarzystka.

WIĘCEJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA 2026:

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Legenda hiszpańskiej piłki o Viniciusie. „Nikt nie chce takiego zawodnika”

Adrian Mańko
5
Legenda hiszpańskiej piłki o Viniciusie. „Nikt nie chce takiego zawodnika”

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”