Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Kuriozum w MLS

Kacper Korpak

01 listopada 2026, 12:47 • 3 min czytania 3

Reklama
Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Kuriozum w MLS

Pewne przysłowie mówi, że prawdziwego mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna, tylko po tym jak kończy. W myśl tej maksymy ciężko stwierdzić, że Allan Saint-Maximin jest stuprocentowym facetem. Chociaż gest jaki wykonał, może lekko temu zaprzeczać. Drużyna Francuza wygrała co prawda mecz, ale w końcówce starcia skrzydłowy zmarnował rzut karny i wyleciał z boiska. Czerwona kartka była skutkiem obscenicznego gestu, jaki wykonał w kierunku swojego rywala.

Reklama

Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Sceny w MLS

Charlotte FC wygrało 4:0 z Orlando City. Strzelcem jednej z bramek dla gospodarzy był znany z występów chociażby w Newcastle United – Allan Saint-Maximin. Skrzydłowy w 49 minucie zdobył trafienie, które wyprowadziło jego drużynę na dwubramkowe prowadzenie. Mecz toczył się spokojnie, a Chatlotte kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Na kilka minut przed końcem Saint-Maximin miał okazję ustrzelić dublet, ale jego rzut karny został wybroniony przez Maxime Crepeau. Jak się jednak okazało, to nie było najgorsze zagranie Francuza w tym spotkaniu.

W 89 minucie były gracz Newcastle wykonał bowiem obsceniczny gest w kierunku rywala. Starcie z Wilderem Cartageną zaczęło się od wymiany słownej, aż w końcu Saint-Maximin popatrzył się w kierunku przeciwnika i chwycił się za krocze. No cóż, znając realia MLS kara, jaką otrzyma Francuz będzie wysoka. Już na boisku po analizie VAR otrzymał czerwoną kartkę, więc od występów w amerykańskiej lidze, trochę sobie odpocznie.

Reklama

Trzy kluby w rok

Dla skrzydłowego Charlotte to już trzeci klub w tym roku. Do lutego był związany z meksykańskim Club America. Tam jednak spotkał się z atakami na jego rodzinę. Dzieci Francuza miały być obrażane na tle rasowym. Saint-Maximin właśnie ze względu na sprawy rodzinne postanowił rozwiązać umowę z klubem z Meksyku.

– Moja praca często powstrzymywała mnie przed byciem tam, gdzie chciałem być i dzięki temu zdałem sobie sprawę, że życie jest kruche i każda chwila się liczy. Dlatego postanowiłem wrócić do domu, być bliżej tych, których kocham i skupić się na tym, co jest dla mnie naprawdę ważne. Jestem gotowy na nowe wyzwanie, nowy początek, w którym mogę w pełni poświęcić się piłce nożnej i odzyskać radość z gry – ogłosił Francuz na swoich mediach społecznościowych.

Po odejściu z Club America, skrzydłowy trafił do francuskiego Lens. Tam jednak zbyt długo nie pograł i już w letnim okienku transferowym przeniósł się do MLS. Pobyt w ojczyźnie przyniósł mu jednak jedyne trofeum w dotychczasowej karierze. Wraz z Lens sięgnął bowiem po Puchar Francji.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

MLS

Reklama
MLS

Lewandowski zaciął się na dobre. Krok od wyrównania niechlubnej serii

Maciej Bartkowiak
19
Lewandowski zaciął się na dobre. Krok od wyrównania niechlubnej serii
MLS

Popis byłego gwiazdora Lecha. Dublet z rewelacją sezonu [WIDEO]

Maciej Bartkowiak
2
Popis byłego gwiazdora Lecha. Dublet z rewelacją sezonu [WIDEO]