Pożar w Widzewie. Dobrzycki zwołuje pilną naradę!

Jan Broda

Autor:Jan Broda

01 listopada 2026, 12:45 • 2 min czytania 14

Reklama
Pożar w Widzewie. Dobrzycki zwołuje pilną naradę!

Powiedzieć, że źle się dzieje w Widzewie, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. RTS na jakiekolwiek zwycięstwo czeka od 9 sierpnia, w międzyczasie odpadł z Pucharu Polski i zmienił trenera, a to wszystko pomimo wielomilionowych inwestycji w klub. Robert Dobrzycki uznał, że przelała się czara goryczy i postanowił uderzyć pięścią w stół.

Reklama

Miał być wielki Widzew, a jest Widzew w niekończącym się kryzysie. Wydawało się, że wejście do klubu Roberta Dobrzyckiego wraz z jego pokaźnym kapitałem pozwoli odbudować potęgę łódzkiego klubu, jednak jak na razie dzieje się dokładnie na odwrót. Zamiast się rozwijać, RTS stacza się – w tym sezonie zwyciężył tylko raz, na wygraną czeka od początku sierpnia, odpadł też z Pucharu Polski. Nie pomógł również efekt nowej miotły, gdy Aleksandara Vukovicia na ławce trenerskiej zastąpił Mateusz Stolarski.

– W kuriozalny sposób tracimy pierwszą i trzecia bramkę, to niedopuszczalne zachowania. Nie wymienię teraz zawodników, bo nie ma okresu transferowego, muszę pracować z tymi zawodnikami, którzy są. Jako drużyna zachowywaliśmy się bardzo źle – grzmiał na swoich podopiecznych Stolarski po ostatniej porażce z GKS-em Katowice (2:3).

Dobrzycki reaguje. Ma plan na wyjście Widzewa z kryzysu

Wydawać by się mogło, że narzekania trenera na stan osobowy w Widzewie są nie na miejscu, biorąc pod uwagę fakt, że w całej Ekstraklasie droższą kadrą legitymuje się wyłącznie Lech Poznań. Niemniej jednak, z punktem widzenia byłego szkoleniowca Motoru najwyraźniej zgadzają się klubowe gabinety, w tym samym Dobrzycki, który postanowił zorganizować nagłe spotkanie.

Jak poinformował w mediach społecznościowych profil FootballScout, w najbliższym tygodniu odbędzie się narada zarządu i pionu sportowego. Cel? Omówienie strategii na wyjście z kryzysowej sytuacji. Co więcej, mają zostać również omówione plany na zimowe okno transferowe, w którym ma zostać wzmocnionych aż pięć pozycji. Jak jednak zaznaczono, nie chodzi o kolejne głośne nazwiska, a piłkarzy głodnych sukcesu, z potencjałem do rozwoju i przede wszystkim tańszych w utrzymaniu.

Reklama

Widzew poszuka długo wyczekiwanego przełamania w sobotę 7 listopada, kiedy to przy al. Piłsudskiego podejmie Pogoń Szczecin. Po 13. kolejkach Ekstraklasy Łodzianie zajmują 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów na koncie.

Reklama

Fot. Newspix

14 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Kuriozum w MLS

Kacper Korpak
3
Wyleciał z boiska, bo chwycił się za… krocze. Kuriozum w MLS

Ekstraklasa

Reklama