Na początku września były gwiazdor Lecha Poznań ustrzelił dublet w meczu z rewelacją sezonu MLS, a po nim się zaciął. Drogi do bramki nie potrafił znaleźć przez ponad 600 minut. Musiał przyjść kolejny mecz z tym przeciwnikiem, żeby się przełamał. I znów zapakował tej drużynie dwa gole!
Historyczne wyniki, a potem dołek
St. Louis City wykręciło rekordową w historii klubów MLS serię 21 meczów bez porażki. Choć rekordu samej MLS nie pobiło, a jedynie wyrównało. W trakcie tej serii nie przegrało kolejnych 19 ligowych meczów. Pozostałe dwa mecze to wygrana z Colorado i formalnie remis (bo zwycięstwo miało miejsce dopiero po karnych) z Houston Dynamo Mateusza Bogusza w krajowym pucharze.
Od czasu wykręcenia rekordowej serii i zarazem wyrównania rekordu MLS St. Louis City nie odniosło już ani jednego zwycięstwa. Poza finałem US Open (wygranym w karnych) w lidze zanotowało remis i trzy porażki. Ostatnio przegrało z Portland Timbers, czyli z zespołem spoza strefy premiowanej play-offami.
Final https://t.co/3hqYzKF5tI
— X – St Louis CITY SC (@stlCITYsc) October 29, 2026
Popis byłego gwiazdora Lecha
Autorem dwóch trafień pogrążających tę ekipę był Kristoffer Velde. To właśnie mistrz Polski z 2022 roku w barwach Lecha dał Drwalom z Portland prowadzenie. Norweg dostał wypuszczające na wolne podanie, na skraju pola karnego zaczął łamać z lewego sektora do środka, a następnie strzałem na dalszy słupek otworzył wynik tej rywalizacji.
Drugi gol 27-latka to również strzał z lewej strony szesnastki w kierunku dalszego słupka, ale o kilka klas lepszy niż poprzedni. Skrzydłowy zakręcił takiego rogala, że bramkarz nie miał żadnych szans na udaną interwencję.
LOOK AT VELDE GO! 👀 https://t.co/98HEsgeHQI
— Portland Timbers (@TimbersFC) October 29, 2026
What a way to score a brace! 😮💨
Unreal finish from Velde! https://t.co/Fy0gmpeAP2
— Major League Soccer (@MLS) October 29, 2026
Velde na listę strzelców wpisał się po raz pierwszy od 10 września. Wtedy również ustrzelił dublet z… St. Louis City. W międzyczasie przez 630 minut nie potrafił znaleźć drogi do siatki. Po kolejnym udanym występie przeciw St. Louis City Norweg ma już na koncie jedenaście trafień w tym sezonie. Wszystkie zaliczył w lidze i jest najlepszym strzelcem swojej ekipy w bieżących rozgrywkach MLS (gra się tam systemem rocznym – przypomnijmy).
Niebawem wakacje?
Wychowankowi Haugesund brakuje czterech goli, by pobić najlepszy w swojej karierze strzelecko sezon. Własny rekord ustanowił w sezonie 2023/24, po którym opuścił Lecha na rzecz Olympiakosu Pireus. Do siatki trafił 13 razy w 39 meczach. Teraz ma 11 goli strzelił w 34 meczach. Jego występy są jednak obecnie nieco dłuższe niż we wspomnianym sezonie 2023/24. W nim na boisku łącznie spędził 3112 minut – średnio 80 w meczu. Aktualnie na liczniku ma 2863 minut, czyli notuje średnio 84 na mecz.
If you need us, we’ll be watching this on repeat 🤩 https://t.co/m6sZsmxa10
— Portland Timbers (@TimbersFC) October 29, 2026
Szans na przebicie – albo chociaż wyrównanie – dorobku bramkowego ze swojego rekordowego sezonu pozostało jednak niewiele. Do końca sezonu zasadniczego mamy dwie kolejki, a Portland traci dwa punkty do miejsca dającego baraże o 1/8 finału. Trzy punkty traci z kolei do ostatniego premiowanego bezpośrednim awansem do play-offów miejsca. Następny mecz rozegra u siebie Houston Dynamo Bogusza, które jest już pewne udziału w play-offach. Na koniec sezonu zasadniczego spotka się zaś na wyjeździe z niemającym już szans na play-offy Austin.
Terminarz więc sprzyja.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix