Wójcik po debiucie: „Z Glikiem łączy mnie waleczność”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

31 maja 2026, 21:12 • 2 min czytania 3

Reklama
Wójcik po debiucie: „Z Glikiem łączy mnie waleczność”

Choć reprezentacja Polski w żenującym stylu przegrała 0:2 z Ukrainą, to kilku z reprezentantów ma powody do zadowolenia. Jednym z nich jest Oskar Wójcik, który zadebiutował w narodowych barwach. Stoper Cracovii przed kamerami TVP Sport nie ukrywał dumy z pierwszego występu w narodowych barwach. 

Reklama

Oskar Wójcik po udanym – przynajmniej indywidualnie – sezonie w barwach Cracovii doczekał się premierowego powołania do reprezentacji Polski. Na debiut nie musiał długo czekać. 22-letni stoper wszedł w 46. minucie meczu z Ukrainą, zmieniając Przemysława Wiśniewskiego.

Jakie emocje mi towarzyszą? Odpowiadając jednym słowem – duma. Od dzieciaka każdy marzy, żeby zagrać z orzełkiem na piersi i reprezentować kraj. To jest duma móc tutaj być i zagrać w tym meczu – podsumował w wywiadzie dla TVP Sport.

Reklama

Reprezentacja Polski. Oskar Wójcik dumny po debiucie. „Z Glikiem łączy mnie waleczność”

Tuż przed wejściem na boisko, Wójcik mógł liczyć na instrukcje ze strony Jana Bednarka, który udzielił mu kilku wskazówek. –Rozmawialiśmy o sprawach taktycznych. Żebym domykał jedną stronę, żeby nie zawężał od razu i pomagał wahadłowym – wymieniał.

Jak się jednak okazuje, nie tylko Bednarek zaangażował się we wprowadzenie młodszego kolegi do kadry. Mowa o Kamilu Gliku, legendzie reprezentacji Polski, z którym Wójcik dzieli szatnię w szeregach Pasów.

Z Kamilem jesteśmy w szatni na co dzień i rozmawiamy. Udzielał mi wskazówek, jak radzić sobie na reprezentacji. Wiem też, że skontaktował się z kilkoma osobami ze sztabu, by mnie tutaj wprowadzić. Generalnie same pozytywy – zdradził.

Zapytany o podobieństwa między nim, a 103-krotnym reprezentantem, odparł krótko:

Reklama

Obydwoje jesteśmy blondynami – powiedział z przymrużeniem oka. I dodał od razu: Myślę, że waleczność. Ja i Kamil zawsze walczymy do końca więc to jest na pewno podobieństwo między nami – stwierdził.

Trzeba przyznać, że kariera Wójcika przyspieszyła w niebotycznym tempie. Jeszcze rok temu grał w IV-ligowych rezerwach Cracovii, a dokładnie 12 miesięcy później debiutuje jako wyróżniający się stoper Ekstraklasy. Sympatyczna historia. Trudno nie kibicować takim chłopakom. Miejmy nadzieję, że dzisiaj oglądaliśmy pierwszy z wielu jego występów w reprezentacji, która na gwałt potrzebuje uszczelnienia szyków obronnych.

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama