Maciejczyk: Usłyszałem od Tomczyka, że jestem największym problemem Korony

Jakub Białek

06 maja 2026, 18:37 • 2 min czytania 30

Reklama
Maciejczyk: Usłyszałem od Tomczyka, że jestem największym problemem Korony

Po naszym tekście o kulisach niezwykle nerwowych dni w Koronie Kielce zadzwonił do nas Łukasz Maciejczyk chcąc wypowiedzieć się o swojej perspektywie zwolnienia Pawła Tomczyka. Właściciel Korony przekazuje, że powodem przedwczesnego pożegnania były wydarzenia z wewnętrznego spotkania w klubie.

Reklama

Przypomnijmy, ostatnie dni w Kielcach są bardzo gorące. W piątek po meczu z Piastem kibice przeprowadzili z zawodnikami na murawie rozmowę wychowawczą, czym zajmuje się Komisja Ligi. Dodatkowo, na konferencji prasowej Jacek Zieliński powiedział, że jeden z piłkarzy został uderzony, choć nie doszło do takiego incydentu. W poniedziałek z kolei pracę stracił dyrektor sportowy.

Maciejczyk: Usłyszałem, że jestem największym problemem Korony

Jak przekazuje nam Maciejczyk, nie należy wiązać piątkowych wydarzeń z ze zwolnieniem Tomczyka.

Właściciel Korony mówi:

– Chciałbym odnieść się do czegoś, co jest nieprawdą, czyli do powodów zwolnienia Pawła Tomczyka. W środę 29 kwietnia o godzinie 15:00 mieliśmy spotkanie dotyczące strategii na przyszły sezon. Podczas niego usłyszałem od dyrektora Tomczyka, że największym problemem Korony… jestem ja. Słowa te padły w obecności prezesa Leszka Czarnego. Poczułem się urażony, ale kto by się tak nie poczuł? Jasne było, że muszę na te słowa zareagować.

Reklama

 – Postanowiłem zwolnić Tomczyka z pełnienia obowiązków wynikających z funkcji dyrektora. Nie chciałem tego robić jednak dwa dni do meczu z Piastem, żeby nie zaburzać przygotowań do ważnego spotkania. Umówiliśmy się z dyrektorem na poniedziałek i wtedy przekazałem mu swoją decyzję.

– Dyrektor miał też za złe, że jego umowa wygasa wraz z końcem czerwca i wciąż nie wie, czy zostanie ona przedłużona. Chcę przypomnieć, że gdy trafiłem do klubu, Tomczyk miał umowę na czas nieokreślony. To on sam zaproponował w styczniu tego roku aneks, by jego kontrakt obowiązywał tylko do końca sezonu. Zawarliśmy wtedy umowę do 30 czerwca 2026 roku, więc nie rozumiem zarzutów o to, że nie przedstawiliśmy nowej oferty. 

Przed Koroną kluczowe mecze w walce o utrzymanie. Już w piątek klub zmierzy się z Rakowem, a później czekają go mecze z Widzewem i Cracovią.

Reklama

WIĘCEJ O KORONIE KIELCE:

Fot. newspix.pl

30 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Ekstraklasa

Reklama