W dramatycznych okolicznościach swój oficjalny debiut w barwach Lecha zaliczył Plamen Andreev. Bułgar, który zastępował kontuzjowanego Bartosza Mrozka pod koniec spotkania z Pogonią również doznał urazu i były obawy, że będzie musiał opuścić plac gry. Wyraźnie cierpiąc dotrwał do końcowego gwizdka sędziego, a teraz podzielił się swoimi odczuciami.
Jak przekazał Niels Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej, Andreev zmagał się ze skurczami mięśniowymi, które znacząco utrudniały mu poruszanie. Na ławce rezerwowych Kolejorza tego wieczoru znalazł się młody Mateusz Pruchniewski, jednak nie mógł on zastąpić kontuzjowanego kolegi z powodu wykorzystania limitu zmian. Przez to rozważano nawet wariant, że między słupkami stanąłby jeden z zawodników z pola. Pod uwagę brano Roberta Gumnego oraz Yannicka Agnero.
Frederiksen wyjaśnił zamieszanie. „Na bramce stanąłby Gumny lub Agnero”
Hitem internetu stała się reakcja byłego piłkarza Augsburga na prośbę kapitana Antoniego Kozubala, który zapytał się starszego kolegi, czy w ostateczności da radę bronić dostępu do bramki.
Reakcja Roberta Gumnego bezcenna 😂
Lech w końcówce musiał „awaryjnie” szukać dodatkowego bramkarza 👀
Reakcja Roberta Gumnego bezcenna
📺 Magazyn LIGA+ trwa w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/tRaS8B1lhJ
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 18, 2026
Bramkarz Lecha o swojej kontuzji: Myślałem, że nie dokończę tego meczu
Fizjoterapeuci mistrza Polski jednak dali radę postawić swojego golkipera na nogi i ten mimo wyraźnego bólu dotrwał do końca. Andreev został przez kibiców okrzyknięty bohaterem, po tym jak z kontuzją w samej końcówce wyłapał piłkę po uderzeniu jednego z rywali. Co ciekawe, była to jego jedyna interwencja w meczu w Szczecinie. Jak przyznał, zmagał się z bardzo silnym bólem, ale pomocna okazała się interwencja lekarzy oraz wsparcie kolegów.
– W końcówce myślałem, że nie dam rady dokończyć meczu, bo ból był niewiarygodny. Jak usłyszałem, że nie mamy już zmian poprosiłem lekarzy, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy. Chciałbym podziękować chłopakom za energię, którą mi dali w tym momencie, to było bardzo ważne – skomentował całą sytuację 21-latek w rozmowie z klubowymi mediami.
Mimo udanego debiutu, można spodziewać się, że Bułgar wróci na ławkę rezerwowych. W następnym tygodniu do treningów po urazie ma wrócić Bartosz Mrozek i prawdopodobnie to on będzie wyborem Nielsa Frederiksena na najbliższe domowe starcie z Legią Warszawa.
Andreev jest wypożyczony tylko do końca sezonu, jednak Lech ma zagwarantowaną opcję wykupu go z Feyenoordu i kto wie, czy występem w Szczecinie nie przekonał klubowych działaczy do skorzystania z tej możliwości. Jak informowało Weszło, Kolejorz mógłby definitywnie pozyskać Bułgara za niespełna milion euro. Cała transakcja zamknęłaby się w kwocie 800-900 tysięcy liczonych w europejskiej walucie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Prezes Rakowa: Nie widzę przesłanek do zmiany trenera
- Kibice Bruk-Betu zabłysnęli z nietypowym transparentem. „Wiara to…”
- Prezes Arki potwierdził. Klub wkrótce ogłosi nowego piłkarza
Fot. Newspix