Od razu zaznaczmy: nie będzie to typowa relacja z meczu Atletico. Umówmy się, samo spotkanie ekipy Diego Simeone z Malagą w lidze hiszpańskiej nie jest specjalnie interesującym wydarzeniem. Jest nim za to fakt, że w pierwszym składzie ekipy Los Colchoneros znalazł się Arnau Ortiz! 24-latek jeszcze niespełna rok temu grał z Chrobrym Głogów na pierwszoligowych boiskach w barwach Śląska Wrocław.
Na przestrzeni lat mieliśmy takie przypadki zawodników, którzy po przygodach w Ekstraklasie robili imponujące kariery. Myślimy choćby o Paulinho, który po nieco ponad dekadzie od wypożyczenia do ŁKS-u Łódź wylądował w Barcelonie czy robiącym furorę w Portugalii Rodrigo Zalazarze, mającym w dorobku nieudany epizod w Koronie Kielce.
Są to jednak pojedyncze przypadki, dodatkowo potrzebowali wielu lat, by osiągnąć taki poziom. Taki Paulinho potrzebował ich kilkunastu, by przebić się na szczyt. Arnau Ortiz osiągnął to w niespełna 365 dni! Dlatego z wielką ciekawością dokładnie przyjrzeliśmy się jego debiutowi w barwach Atletico Madryt.
Arnau Ortiz – ten sam, który rok temu o tej porze grał w Betclic 1 Lidze i w Śląsku Wrocław – w pierwszym składzie Atletico Madryt na inauguracyjny mecz sezonu z Malagą.
Na środku ataku zastępuje Juliana Alvareza. Obłęd 😳 https://t.co/38V313PrqG
— Bartosz Wieczorek (@Bart_Wieczorek) August 19, 2026
Autor tekstu nieskromnie może się pochwalić, że jeszcze za czasów jego gry w Ekstraklasie wierzył w umiejętności Hiszpana:
Arnau Ortiz jest zdecydowanie najciekawszym piłkarzem Śląska. Jego umiejętności techniczne stoją na naprawdę wysokim poziomie. Myślę, że spokojnie poradziłby sobie w największych polskich klubach #STMŚLĄ
— Mikołaj_Duda (@Mikolaj_Duda) March 15, 2025
Arnau Ortiz zadebiutował w Atletico Madryt! Mógł skończyć z asystą
Na papierze Arnau Ortiz pełnił rolę drugiego napastnika. W rzeczywistości ciężko mu przypisać jedną konkretną pozycję, na jakiej występował. Najbliżej mu jednak było do lewego skrzydłowego, gdzie znajdował się w fazie obrony, ale i w ataku dość często właśnie tam szukał sobie miejsca, chociaż pojawiał się również w środku pola jako taki ofensywny pomocnik.
Całkowicie obiektywnie, 24-latek był jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników w swojej drużynie. Sami aż byliśmy zaskoczeni, jak dobrze i przede wszystkim bezkompromisowo sobie poczyna. Poza ofensywą bardzo dobrze wyglądał również w pressingu. Choćby już w pierwszej akcji meczu poszedł do końca sprintem i na wślizgu wybił piłkę na aut.
W ataku pierwszy raz zwrócił na siebie uwagę w siódmej minucie, gdy przyśpieszył akcje i odegrał piłkę na skrzydło. Przed końcem pierwszego kwadransa mógł myśleć nawet o debiutanckiej asyście. Poszedł z piłką do końcowej linii, a następnie posłał naprawdę groźne dośrodkowanie do Carlosa Martina, jednak ten, gdy już piłka trafiła pod jego nogi, nie popisał się.
Generalnie w tych początkowych fragmentach Ortiz był niezwykle aktywny, szukał sobie wolnych przestrzeni, udawało mu się gubić rywala, ale jego koledzy jakby nie mieli do niego pełnego zaufania i częściej decydowali się na zagranie do innego zawodnika. Z biegiem minut Hiszpan coraz cześciej znajdował się przy piłce i zyskiwał na pewności siebie. W drugiej części pierwszej połowy to on wyrósł na takiego głównego kreatora gry Atletico.
Arnau Ortiz & Rodri Mendoza #AtletiMálaga pic.twitter.com/9RHBttzfRI
— Omar HQ (@i3merz) August 19, 2026
W 28. minucie piłka trafiła pod jego nogi po nieudanym rozegraniu rzutu rożnego przez Koke. Celnie dośrodkował do Davida Hancki, jednak uderzenie z woleja słowackiego stopera trafiło tylko w rywala. Dosłownie w kolejnej akcji Ortiz świetnie wychodził na kontrę, lecz tym razem zdecydowanie nie popisał się jego kolega, który zagrał mu piłkę mocno za plecy i ta trafiła na aut.
Chyba swoją najlepszą akcję podczas debiutu w Atletico przeprowadził w 34. minucie. Przebiegł z piłką dobre kilkanaście metrów, po drodze minął kilku rywali i tuż przed polem karnym zdecydował się na podanie. Dość niestandardowe, bowiem zagrał piętą. Kapitalnie wypatrzył kolegę, jednak piłkę w ostatniej chwili przejął rywal. Gdyby trafiła do adresata, ten znalazłby się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Kilkadziesiąt sekund później posłał sprytne podanie po ziemi wzdłuż boiska do Rodrigo Mendozy. Ten zdołał oddać strzał, lecz skutecznie interweniował bramkarz Malagi. Tuż przed zejściem na przerwę wypracował jeszcze żółtą kartkę dla rywala. Ortiz minął go dryblingiem, a ten musiał ratować się nieprzepisowym zagraniem.
I właściwie to był ostatni taki akcent w występie Arnau Ortiza. Po przerwie już niczym szczególnym nie rzucił się w oczy i jeszcze przed upływem godziny rywalizacji Diego Simeone zdecydował się wpuścić w jego miejsce Alexa Baenę. Z czasem Atletico strzeliło dwa gole i wygrało. Wynik ustalił właśnie Baena, pięknie uderzając z rzutu wolnego.
𝐀𝐋𝐄𝐗 𝐁𝐀𝐄𝐍𝐀! 🎯 𝐅𝐄𝐍𝐎𝐌𝐄𝐍𝐀𝐋𝐍𝐄 𝐓𝐑𝐀𝐅𝐈𝐄𝐍𝐈𝐄 𝐙 𝐑𝐙𝐔𝐓𝐔 𝐖𝐎𝐋𝐍𝐄𝐆𝐎! 🔝⚽
Atletico wygrało 2:0 z Malagą! pic.twitter.com/1W2RkFiNUf
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 19, 2026
Arnau Ortiz w statystykach. Co liczby mówią o występie byłego gracza Śląska Wrocław?
Wizualnie Arnau Ortiz bardzo nam się podobał i pozostawił naprawdę pozytywne wrażenie. Postanowiliśmy jednak sprawdzić, co o jego debiucie w Atletico mówią statystyki. A te prezentują się następująco:
- pięć kontaktów z piłką w polu karnym rywala;
- trzy kluczowe podania;
- 0,14 xA (oczekiwane asysty)
- 3/3 celne dośrodkowania;
- 5/7 celnych podań;
- 16 kontaktów z piłką;
- 2/6 wygranych pojedynków w obronie;
- raz dał się minąć przeciwnikowi.
Może nie wygląda to specjalnie powalająco, ale i tak mamy przeczucie, że zarówno Diego Simeone, jak i sam Arnau Ortiz mogą być zadowoleni. Spora część kolegów 24-latka nie prezentowała zbyt wysokiej formy, a on na ich tle wyróżniał się zaangażowaniem, a w późniejszych fragmentach pierwszej części sporym luzem przy piłce i brakiem strachu przed pojedynkami z rywalami.
Zresztą, nasze obserwacje potwierdzają również kibice Los Colchoneros. W mediach społecznościowych jest sporo pozytywnych komentarzy na temat debiutu byłego piłkarza Śląska Wrocław. To niektóre z nich:
- Dobre minuty Arnau Ortiza podczas debiutu Atletico w LaLiga. Przypomina trochę Yannicka Carrasco;
- Bardzo podobał mi się mecz Arnaua Ortiza. Bardzo interesujący skrzydłowy z Figueres, superszybki;
- Arnau Ortiz to jeden z niewielu pozytywów pierwszej połowy.
Jak na pierwszy występ na takim poziomie, był on naprawdę udany. Arnau Ortiza przede wszystkim nie przygniotła presja, z jaką niewątpliwie wiążą się występy dla takiego klubu. Jesteśmy spokojni, że w kolejnych tygodniach będzie mógł liczyć na następne szanse od trenera.
Teraz pozostaje nam liczyć, że w kolejnych meczach przedstawi się kibicom La Liga podobnym golem do tego, którego strzelił Jagiellonii w Ekstraklasie.
Arnau Ortiz jeszcze niedawno biegał po polskich boiskach, a już dziś być może zobaczymy go w barwach Atletico Madryt! 🤩
📺 Transmisja meczu od 21:00 w CANAL+: https://t.co/kfk01HK0fo pic.twitter.com/Bm4pBe6Ui6
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 19, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix