Raptem dwa dni przed domowym meczem z Sandecją Świt Szczecin pożegnał Marcina Sasala. 55-latek długo w stolicy Pomorza Zachodniego nie popracował, bo zaledwie cztery miesiące. „Władców Północy” poprowadził w raptem dziesięciu meczach. Wygrał tylko jeden, a aż osiem przegrał. Z Pomorzem Zachodnim żegna się serią sześciu porażek. Zastąpi go trener, który wywalczył z Wieczystą Kraków historyczny awans. Ostatnio miał prowadzić innego drugoligowca, ale jeszcze przed startem sezonu odszedł za porozumieniem stron.
Marcin Sasal zwolniony. Długo nie popracował
Zaledwie dwa dni przed meczem Świt Szczecin zmienił trenera. Znajdujący się na dnie tabeli Betclic 2. Ligi klub poinformował, że w czwartek 13 sierpnia Marcin Sasal został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu. Miejsca na Pomorzu Zachodnim 55-latek nie zagrzał. Świt trenował przez niecałe cztery miesiące. Zatrudniono go w drugiej połowie kwietnia, trzy tygodnie po rozstaniu z Tomaszem Kafarskim, który teraz prowadzi Pogoń Grodzisk Mazowiecki i po trzech kolejkach jego zespół jako jedyny w Betclic 1. Lidze ma na koncie komplet punktów.
𝐌𝐚𝐫𝐜𝐢𝐧 𝐒𝐚𝐬𝐚𝐥 𝐧𝐨𝐰𝐲𝐦 𝐭𝐫𝐞𝐧𝐞𝐫𝐞𝐦 𝐒́𝐰𝐢𝐭𝐮
Doświadczony 55-letni szkoleniowiec 𝗠𝗮𝗿𝗰𝗶𝗻 𝗦𝗮𝘀𝗮𝗹, który w swojej karierze trenerskiej prowadził m. in. Pogoń Szczecin, Koronę Kielce, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Motor Lublin oraz całkiem niedawno… pic.twitter.com/Xka3z7AE0G
— Świt Szczecin (@SSkolwin) April 22, 2026
Kiedy Sasal obejmował Świt, zespół tracił trzy punkty do baraży o awans, a nad strefą zagrożoną spadkiem miał sześć oczek przewagi. Dziewiąta w momencie jego zatrudnienia drużyna sezon skończyła na dwunastym miejscu, czyli ostatnim bezpiecznym. Strata do baraży zwiększyła się do jedenastu punktów, natomiast przewaga nad barażami o utrzymanie zmalała do dwóch punktów. Od czasu rozpoczęcia jego kadencji gorzej przez resztę sezonu 25/26 punktowały tylko rezerwy ŁKS-u, które potem spadły, a także Sokół Kleczew, który utrzymał się po barażach.
Katastrofalny początek sezonu
Sezon 25/26 Świt rozpoczął zaś od czterech porażek. Na start przegrał u siebie 2:3 ze spadkowiczem, Górnikiem Łęczna. Na pomeczowej konferencji prasowej Sasal stwierdził, że w zwycięstwie Łęcznianom pomógł… dziennikarz TVP3. – Jeżeli staramy się robić wszystko profesjonalnie, wszystko ukryć, a pan redaktor z TVP3 daje materiał do jednego z trenerów, który wysyła go Górnikowi Łęczna, żeby oni się przygotowali na nas przy stałych fragmentach, no to jest po prostu… Jakoś się to nazywa, nie? Jakoś się to nazywa – grzmiał.
Nerwy po meczu 2. ligi. Lokalny dziennikarz oskarżony o „kolaborację”
W sobotę 15 sierpnia o 17:00 Sasal miał poprowadzić „Władców Północy” w domowym meczu z Sandecją, ale, jako się rzekło, dwa dni przed wizytą „Sączersów” na Pomorzu został zwolniony. Ostatnie sześć meczów Świtu pod wodzą 55-latka to same porażki. Pracę w Szczecinie też zaczął od porażek – dwóch. Zapunktował tylko ze zdegradowanymi już wtedy rezerwami ŁKS-u (1:1), a tydzień później jego zespół wygrał u siebie ze Śląskiem II, który potem grał w barażach o awans. Zastąpi go Przemysław Cecherz, który ostatnio prowadził Wieczystą Kraków.
𝐊𝐨𝐦𝐮𝐧𝐢𝐤𝐚𝐭 𝐊𝐥𝐮𝐛𝐮 🗞️
Z dniem wczorajszym trener Marcin Sasal został odsunięty od prowadzenia drużyny Świtu. W najbliższym meczu ligowym z Sandecją Nowy Sącz zespół poprowadzi 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗺𝘆𝘀ł𝗮𝘄 𝗖𝗲𝗰𝗵𝗲𝗿𝘇, który ostatnio pracował w Stali Stalowa Wola oraz… pic.twitter.com/iuLI4NnYPf
— Świt Szczecin (@SSkolwin) August 14, 2026
Został zwolniony z Wieczystej po wyjazdowej przegranej 0:2 z Odrą Opole. Poleciał, choć debiutujący w Betclic 1. Lidze klub zajmował w tamtym momencie miejsce premiowane bezpośrednim awansem. Wieczystą Cecherz prowadził przez raptem pięć miesięcy. To właśnie on wywalczył w barażach historyczny awans na zaplecze Ekstraklasy. Celowo stwierdziliśmy, że ostatnio prowadził Wieczystą, bo latem przejął Stal Stalową Wolę, ale jeszcze przed startem sezonu odszedł za porozumieniem stron. Na Podkarpaciu pracował przez zaledwie 27 dni.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix