Marcin Sasal bez pracy. Zastąpi go były trener Wieczystej

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

14 sierpnia 2026, 15:41 • 3 min czytania 1

Reklama
Marcin Sasal bez pracy. Zastąpi go były trener Wieczystej

Raptem dwa dni przed domowym meczem z Sandecją Świt Szczecin pożegnał Marcina Sasala. 55-latek długo w stolicy Pomorza Zachodniego nie popracował, bo zaledwie cztery miesiące. „Władców Północy” poprowadził w raptem dziesięciu meczach. Wygrał tylko jeden, a aż osiem przegrał. Z Pomorzem Zachodnim żegna się serią sześciu porażek. Zastąpi go trener, który wywalczył z Wieczystą Kraków historyczny awans. Ostatnio miał prowadzić innego drugoligowca, ale jeszcze przed startem sezonu odszedł za porozumieniem stron.

Reklama

Marcin Sasal zwolniony. Długo nie popracował

Zaledwie dwa dni przed meczem Świt Szczecin zmienił trenera. Znajdujący się na dnie tabeli Betclic 2. Ligi klub poinformował, że w czwartek 13 sierpnia Marcin Sasal został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu. Miejsca na Pomorzu Zachodnim 55-latek nie zagrzał. Świt trenował przez niecałe cztery miesiące. Zatrudniono go w drugiej połowie kwietnia, trzy tygodnie po rozstaniu z Tomaszem Kafarskim, który teraz prowadzi Pogoń Grodzisk Mazowiecki i po trzech kolejkach jego zespół jako jedyny w Betclic 1. Lidze ma na koncie komplet punktów.

Kiedy Sasal obejmował Świt, zespół tracił trzy punkty do baraży o awans, a nad strefą zagrożoną spadkiem miał sześć oczek przewagi. Dziewiąta w momencie jego zatrudnienia drużyna sezon skończyła na dwunastym miejscu, czyli ostatnim bezpiecznym. Strata do baraży zwiększyła się do jedenastu punktów, natomiast przewaga nad barażami o utrzymanie zmalała do dwóch punktów. Od czasu rozpoczęcia jego kadencji gorzej przez resztę sezonu 25/26 punktowały tylko rezerwy ŁKS-u, które potem spadły, a także Sokół Kleczew, który utrzymał się po barażach.

Reklama

Katastrofalny początek sezonu

Sezon 25/26 Świt rozpoczął zaś od czterech porażek. Na start przegrał u siebie 2:3 ze spadkowiczem, Górnikiem Łęczna. Na pomeczowej konferencji prasowej Sasal stwierdził, że w zwycięstwie Łęcznianom pomógł… dziennikarz TVP3. – Jeżeli staramy się robić wszystko profesjonalnie, wszystko ukryć, a pan redaktor z TVP3 daje materiał do jednego z trenerów, który wysyła go Górnikowi Łęczna, żeby oni się przygotowali na nas przy stałych fragmentach, no to jest po prostu… Jakoś się to nazywa, nie? Jakoś się to nazywa – grzmiał.

Nerwy po meczu 2. ligi. Lokalny dziennikarz oskarżony o „kolaborację”

Tydzień później Świt udał się na Suche Stawy i dostał tam od Hutnika Kraków 0:3. W poprzedni weekend zaś został rozbity w Książenicach przez rezerwy Legii 0:5. W międzyczasie wyleciał jeszcze z Pucharu Polski. Po dogrywce przegrał 3:5 z Olimpią Grudziądz. Po 90 minutach było 3:3 i to Świt w końcówce podstawowego czasu gry doprowadził do wyrównania. Na przerwę natomiast schodził z prowadzeniem 2:0.

W sobotę 15 sierpnia o 17:00 Sasal miał poprowadzić „Władców Północy” w domowym meczu z Sandecją, ale, jako się rzekło, dwa dni przed wizytą „Sączersów” na Pomorzu został zwolniony. Ostatnie sześć meczów Świtu pod wodzą 55-latka to same porażki. Pracę w Szczecinie też zaczął od porażek – dwóch. Zapunktował tylko ze zdegradowanymi już wtedy rezerwami ŁKS-u (1:1), a tydzień później jego zespół wygrał u siebie ze Śląskiem II, który potem grał w barażach o awans. Zastąpi go Przemysław Cecherz, który ostatnio prowadził Wieczystą Kraków.

Reklama

Został zwolniony z Wieczystej po wyjazdowej przegranej 0:2 z Odrą Opole. Poleciał, choć debiutujący w Betclic 1. Lidze klub zajmował w tamtym momencie miejsce premiowane bezpośrednim awansem. Wieczystą Cecherz prowadził przez raptem pięć miesięcy. To właśnie on wywalczył w barażach historyczny awans na zaplecze Ekstraklasy. Celowo stwierdziliśmy, że ostatnio prowadził Wieczystą, bo latem przejął Stal Stalową Wolę, ale jeszcze przed startem sezonu odszedł za porozumieniem stron. Na Podkarpaciu pracował przez zaledwie 27 dni.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Zwycięzca, który nigdy nie żałuje. Co serial Netfliksa mówi o Mourinho?

Jakub Radomski
0
Zwycięzca, który nigdy nie żałuje. Co serial Netfliksa mówi o Mourinho?
Liga Europy

Były piłkarz Górnika szturmuje Belgię! Właśnie zdobył pierwszą bramkę

Mikołaj Duda
0
Były piłkarz Górnika szturmuje Belgię! Właśnie zdobył pierwszą bramkę
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
3
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Niższe ligi

Reklama