Widzew pobije wszelkie rekordy? Chce trzech piłkarzy jednego klubu

Przemysław Michalak

02 czerwca 2026, 12:03 • 2 min czytania 56

Reklama
Widzew pobije wszelkie rekordy? Chce trzech piłkarzy jednego klubu

Mimo że Robert Dobrzycki deklaruje w wywiadach, że Widzew Łódź nie będzie już prowadził awanturniczej polityki transferowej, trudno w to uwierzyć. Ekstraklasa ma już pięć miejsc pucharowych, tworzy się nowy układ sił w lidze i od tego, co (i jak) zrobi się w tym okresie, może wiele zależeć w następnych latach. A łódzki klub nadal może liczyć na hojne wsparcie swojego właściciela.

Reklama

Nie dziwią więc szczególnie doniesienia, że Widzew może dokonać najdroższej transakcji w historii polskiej piłki. Chodzi o trzech zawodników Lechii Gdańsk.

Widzew chce trzech piłkarzy Lechii Gdańsk. To byłby absolutny rekord transferowy

Już kilka dni temu Piotr Wołosik w podcaście „Ofensywni” zdradził, że Łodzianie chcieliby kupić Tomasa Bobcka i Camilo Menę.

Teraz Piotr Koźmiński z Goal.pl dołożył do tego informację, że na celowniku Widzewa znajduje się także Ivan Żelizko.

Mająca problemy finansowe Lechia łącznie chciałaby za tę trójkę 25 mln euro, czyli ponad 100 ml zł. Na 15 baniek wyceniła Bobcka, na sześć Żelizkę, a Menę na cztery. Trudno zakładać, żeby Widzew zapłacił aż tyle, ale na pewno jest gotowy na olbrzymi wydatek.

Reklama

Bobcek w minionym sezonie Ekstraklasy uzbierał 20 goli (król strzelców) i zaliczył sześć asyst. Żelizko zdobył siedem bramek, wszystkie po uderzeniach zza pola karnego. Mena skończył rozgrywki z dorobkiem pięciu goli i ośmiu asyst. Nie wystarczyło to jednak do utrzymania Biało-Zielonych, którzy zaczęli sezon z minus pięcioma punktami.

Fot. Newspix

56 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą

Paweł Paczul
62
Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą