Duży pech spotkał Kamila Grabarę, który niedługo po przenosinach do Juventusu doznał kontuzji, wykluczającą go z gry do końca sezonu. Bramkarz reprezentacji Polski zadebiutował przed kilkoma dniami w nowych barwach i na tym jednym występie się zakończy. Więcej okazji już nie będzie, a Stara Dama rozgląda się już za dostępnymi bramkarzami.
Włoskie media, a konkretnie serwis Tuttomercatoweb, przekazują plany Juventusu w obliczu poważnej kontuzji Kamila Grabary. Przypomnijmy, golkiper na jednym z treningów zerwał więzadło krzyżowe w kolanie i już do końca sezonu na pewno nie będzie mógł pojawić się na placu gry. Klub z Turynu rozgląda się za następcami Polaka, co do którego rozwiano wątpliwości w kontekście jego przyszłości.
Wiadomo, co będzie dalej z Kamilem Grabarą. Juventus już podjął decyzję
Kamil Grabara został do Juventusu wypożyczony na rok, jednak w umowie znalazła się opcja wykupu. To powodowało, że Polak dobrą postawą na treningach i w meczach miał realną możliwość, by na kolejne lata pozostać w Turynie. Wszystko było po jego stronie, jednak poważna kontuzja spowodowała, że nie ma co liczyć na angaż w Starej Damie. Jak czytamy, po tym czasie wróci do Wolfsburga.
– W przypadku Grabary, którego kontuzja wstrząsnęła wczoraj szatnią, czeka go operacja i bardzo długa rehabilitacja. Juventus będzie przy nim, ale nie zdecyduje się na jego wykupienie. W lipcu Polak wróci do Wolfsburga, który posiada jego kartę zawodniczą – przekazują media we Włoszech.
W obliczu kontuzji Polaka już niekwestionowanym wyborem trenera będzie Gugielmo Vicario, który latem został pozyskany z Tottenhamu. Na ten moment jego głównym zmiennikiem będzie doświadczony Carlo Pinsoglio, a jedynym pozostając jeszcze w odwodzie jest młody Riccardo Radu, występujący na co dzień w rezerwach na poziomie Serie C.
To powoduje, że w Turynie zaczęli poszukiwania nowego bramkarza, jednak z powodu zamkniętego okienka transferowego możliwości są mocno ograniczone. Juventus może spoglądać jedynie w stronę zawodników pozostających bez klubu. Jedną z opcji jest powrót do klubu doświadczonego bramkarza, który już w przeszłości w barwach Starej Damy występował.
Chodzi o 37-letniego Neto, który wraz z końcem ostatniego sezonu rozstał się z brazylijskim Botafogo. Golkiper mający w dorobku choćby Barcelonę czy Arsenal dla Juventusu zagrał w 22 meczach, a 13 z nich zakończył bez straty gola. Wymienia się także dostępnego Sergio Rico, który ostatnio występował na poziomie ligi katarskiej. Wcześniej bronił barw PSG czy Sevilli.
Może we włoskich mediach nic o tym nie ma, ale my ze swojej strony proponujemy, by Kamila Grabarę zastąpił jakiś polski bramkarz. Bez umowy pozostają choćby Rafał Gikiewicz, Paweł Kieszek czy Kewin Komar. Jest więc w czym wybierać.
W każdym razie Juventus po czterech meczach Serie A ma na koncie siedem punktów, co daje mu ósmą lokatę w tabeli. Ostatnio udanie zainaugurował zmagania w Lidze Europy, pokonując aż 5:0 NEC Nijmegen, a asystę przy jednej z bramek zaliczył Kamil Grabara. Jak się okazało, był to jednak pierwszy i ostatni występ Polaka…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix