Zespół Lewandowskiego uległ 0:3. „Przegraliśmy z lepszym”

Mikołaj Duda

20 września 2026, 11:06 • 2 min czytania 2

Reklama
Zespół Lewandowskiego uległ 0:3. „Przegraliśmy z lepszym”

Robert Lewandowski przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski w zdecydowanie niezbyt dobrym humorze (chyba, że będzie cieszył z możliwości odpoczynku od Stanów Zjednoczonych). Jego Chicago Fire znowu nie wygrało, a on tym razem nie zdołał nawet wpisać się na listę strzelców. Po spotkaniu przegranym aż 0:3 trener ekipy kapitana reprezentacji Polski nie ukrywał, że tego dnia przeciwnik był zwyczajnie o klasę lepszy.

Reklama

Chicago Fire zmierzyło się z Nashville i nawet obecność Roberta Lewandowskiego niewiele pomogła. Były napastnik Bayernu Monachium czy Barcelony ostatnio mógł zapomnieć, jak to jest wygrać mecz w piłkę nożną. W ostatnich spotkaniach jego ekipa nie jest w stanie zdobyć trzech punktów, a Lewandowski jeszcze stracił sposób na strzelanie goli. Gregg Berhalter nie miał wątpliwości po kolejnej porażce.

Chicago Fire znalazło się w kryzysie. Trener Lewandowskiego nie miał wątpliwości

Ekipa Roberta Lewandowskiego ostatni raz wygrała jeszcze w sierpniu z Orlando City, gdy Polak strzelił jednego z goli. Od tego czasu Chicago Fire rozegrało już siedem meczów i wciąż czeka na kolejne trzy punkty. Do czterech remisów właśnie dołożyło trzecią porażkę. Tym razem 0:3 z Nashville. Gregg Berhalter na pomeczowej konferencji prasowej nie miał wątpliwości, że rywal zwyczajnie był lepszy.

Nie patrzę na to tak, że wynik był dla nas nieszczęśliwy. Po prostu przegraliśmy z lepszym zespołem. To naprawdę proste. Myślę, że najważniejsza lekcja z tego wieczoru jest taka, że Nashville jest dla nas punktem odniesienia. To zespół, do którego poziomu chcemy dojść i z którym chcemy być w stanie rywalizować. Na początku byliśmy trochę zbyt zachowawczy. Trzymaliśmy się, potem straciliśmy gola. Wróciliśmy do gry, ale później straciliśmy kolejnego. Dla nas wniosek jest taki, że jako zespół musimy się poprawić – mówił szkoleniowiec Chicago Fire, cytowany przez WP Sportowe Fakty.

W kontekście najbliższych spotkań reprezentacji Polski szczególnie martwiący może być fakt, że Robert Lewandowski w drugim meczu z rzędu, w którym rozegrał pełne 90 minut, nie był w stanie wpisać się na listę strzelców. Próbował trzy razy, jednak nie znalazł sposobu na wpakowanie piłki do siatki rywala.

Reklama

Łącznie w barwach amerykańskiego zespołu rozegrał 15 spotkań, strzelił siedem goli oraz dorzucił dwie asysty. Chicago Fire z dorobkiem 39 punktów zajmuje piąte miejsce w swojej konferencji, jednak jeśli dalej będzie notować rozczarowujące wyniki, to może wypaść poza strefę dającą grę w fazie play-off.

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama