Legenda Manchesteru United i reprezentacji Serbii Nemanja Vidić przekonał się w ostatnim czasie, co znaczy podpaść władzy. Na całe szczęście, nie doszło do tragedii, a na taką sytuację się wręcz zapowiadało. Najnowsze doniesienia śledztwa OCCRP i KRIK wskazują na to, że planowano działania, w ramach których Vidić miał zostać, krótko mówiąc, ofiarą. Podpadł prezesowi federacji. Ten uważał, że dawny piłkarz chce go pozbawić stanowiska i działał po kryjomu w bardzo złej wierze.
Trzeba przyznać, że o całej sprawie zaalarmowano w porę – Vidić nie był świadomy zagrożenia.
Vidić jako cel ataków. Piłkarz zszokowany, nie wiedział nic o sprawie
Amerykańska organizacja OCCRP to stowarzyszenie dziennikarzy śledczych, które informuje i przestrzega przed przypadkami przestępstw oraz korupcji. Agencja we współpracy z serbskim medium KRIK (tematyka ich działalności – śledcza) doszła do szokujących wiadomości. Pokrzywdzoną stroną w sprawie jest legendarny obrońca Manchesteru United, Nemanja Vidić. Serbski zawodnik był celem ataków prezesa serbskiej federacji piłkarskiej Slavisy Kokezy.
Cała sprawa wstrząsnęła tamtejszym futbolem. Vidić często publicznie podważał powagę instytucji FSS. Uważał, że federacja jest skorumpowana, a działacze zyskiwali na tym finansowo. Kokeza miał poczuć oddech Vidicia na plecach, myśląc, że chce on zająć jego miejsce jako prezesa. Wykorzystał więc swoje kontakty i zaplanował intrygę. Chciał on nastraszyć Vidicia z każdej możliwej strony.
« Il finira au cimetière » : l’ex-président de la Fédération serbe aurait été à l’origine d’une campagne d’intimidation contre Nemanja Vidic
➡️ https://t.co/yJcFhruY2R pic.twitter.com/eTnFoUYyet— L’Équipe (@lequipe) July 1, 2026
Legendarny piłkarz miał zostać „uciszony”. Kokeza informował kryminalistów o tym, jak mieli zastraszać Vidicia. Jedna z osób miała zasugerować wykorzystanie do całej operacji Slobodana „Snipera” Milutinovicia. To znany serbski przestępca i piłkarski chuligan. Kokeza sugerował swoim ludziom, aby Vidić miał „trzymać się z daleka od federacji, bo inaczej skończy na cmentarzu”.
Jeśli zawodnik miał plan, aby zostać kolejnym prezesem, miał przestać o niej mówić, wg doniesień OCCRP oraz KRIK. Kokeza właśnie tego sobie życzył. Wszystko do tego stopnia, że jeden z jego wspólników miał zamieścić nadajnik w Mediolanie do śledzenia aktywności samochodu piłkarza. Plan był też, aby zastraszyć go we Włoszech i Kokeza chciał, aby jacyś ludzie byli tam na miejscu.
Slaviša Kokeza: Izuzetna mi je čast i zadovoljstvo da u ime FSS i lično čestitam @crvenazvezdafk i @FKPartizanBG na rezultatu u Evropi zbog kojeg moramo da budemo ponosni, kao što smo nedavno bili ponosni na reprezentaciju, ovo su veoma značajni trenuci za srpski fudbal i Srbiju pic.twitter.com/8U3mHtbtPz
— Fudbalski savez Srbije | FA of Serbia (@FSSrbije) December 7, 2017
Jeden z jego kontaktów miał nawet zasugerować, że należy wywrzeć na Vidiciu tak wielką presję, że wystraszy się tego wszystkiego, „przestanie gadać byle co o federacji” i nie będzie mieć z nią do czynienia. Wiadomości, do których dotarły obydwa serwisy sugerowały, że plan zastraszenia piłkarza był na zaawansowanym etapie. Po kilku miesiącach od sprawy, Kokeza podał się do dymisji ze stanowiska – było to w marcu 2021 roku.
Vidić nie miał pojęcia, że została zawiązana przeciwko niemu jakaś intryga. O sprawie dowiedział się od dziennikarzy. Wyszło też na jaw, że planowano wywrzeć presję na kolegach piłkarza, a w sugestii wobec nich padła chęć pobicia „przynajmniej jednego z nich”. Wymieniono choćby byłego reprezentanta kraju, Dragana Mrdję. Vidić przyznał, że nigdy nie otrzymał żadnych pogróżek, ale był świadomy reputacji Kokezy.
– Możliwe, że moje życie wciąż jest w niebezpieczeństwie. Kto wie, pewnie Kokeza wciąż jest na mnie zły (…) Chciałbym wiedzieć od organizacji rządowych, czy moje bezpieczeństwo wciąż wisi na włosku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix