Jan Kuchta oficjalnie został ogłoszony zawodnikiem Legii Warszawa. Wypożyczenie czeskiego napastnika ma wzmocnić rywalizację w stołecznym zespole i zapewnić Markowi Papszunowi większy spokój. Zawodnik pozyskany ze Sparty Praga w ostatnich sezonach zazwyczaj notował dwucyfrowe statystyki strzeleckie. Ma jednak również za sobą choćby wykluczenie z reprezentacji Czech za… wizytę w dyskotece. O jego pozyskaniu opowiedział trener Legii Marek Papszun.
Kuchta został wypożyczony na rok z opcją wykupu. W poprzednim sezonie dla Sparty Praga strzelił 12 goli w czeskiej ekstraklasie. W przeszłości był królem strzelców tej ligi, gdy w rozgrywkach 2020/21 zdobył 15 bramek dla Slavii. – W mojej koncepcji każdy dobry piłkarz będzie grał i za takiego uważam Kuchtę. To jest po prostu kompleksowy, bardzo dobry napastnik – powiedział Marek Papszun, który kiedyś chciał sprowadzić już tego piłkarza do Rakowa Częstochowa.
Jan Kuchta wypożyczony do Legii Warszawa!
29-letni reprezentant kraju, trzykrotny mistrz i były król strzelców ligi czeskiej, został wypożyczony do końca sezonu 2026/27 z opcją wykupu. pic.twitter.com/XDZAiaQuzl
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) August 10, 2026
„Było już wielu z trudnymi łatkami”. Papszun wierzy w nowego napastnika Legii
Kuchta ma za sobą dwa niezbyt udane pobyty w ligach zagranicznych. W sumie w barwach duńskiego Midtjylland i rosyjskiego Lokomotiwu Moskwa strzelił cztery gole w 19 meczach. – Wierzę, że to będzie to miejsce, w którym powiedzenie „do trzech razy sztuka” się sprawdzi i on tutaj, w Legii Warszawa, się odnajdzie. Jest dużo elementów i on posiada zdolności i doświadczenie, żeby tak było – stwierdził Papszun.
29-latek ma za sobą już pierwsze treningi w nowym klubie. Do tej pory w tym sezonie trener Legii w ataku stawiał na Łukasza Zjawińskiego, Rafała Adamskiego i Miletę Rajovicia. Dwaj pierwsi mają już na swoim koncie zdobycze bramkowe. Rajović nadal czeka na przełamanie, a w odwodzie pozostaje jeszcze Antonio Colak, choć ma on wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.
– Ważne, żebyśmy mieli czterech napastników – takich, którzy będą ze sobą rywalizowali. Zobaczymy, jak to się wszystko wyklaruje. Jak każdy z nich zdobędzie, powiedzmy, po osiem, dziesięć bramek, to da nam 40, 32 czy 36 bramek – będzie też dobrze. Nie musimy wykreować tutaj króla strzelców. Najważniejsze, żeby Legia Warszawa wygrywała – powiedział trener.
😮💨
📸 @JanuszPartyka74 pic.twitter.com/4bVCuKmhxB
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) August 11, 2026
Kuchta ma za sobą udział w tegorocznych mistrzostwach świata. Został powołany przez Miroslava Koubka do czeskiej kadry, choć w Stanach Zjednoczonych i Meksyku nie zagrał choćby przez minutę. W przeszłości był wykluczony z drużyny narodowej za wizytę w dyskotece Belmondo w Ołomuńcu w 2023 roku przed eliminacyjnym meczem z Mołdawią. Ma również opinię zawodnika, który trudno znosi rywalizację w zespole i gdy nie gra potrafi okazywać niezadowolenie.
– Byłbym ostrożny z tymi łatkami, o mnie też mówią że nie stawiam na młodych, a to kompletny absurd – uśmiechał się Papszun na konferencji prasowej. – To, że ktoś kiedyś gdzieś przeskrobał, nie oznacza, że taki jest na co dzień. Wiele zależy od środowiska, a inteligentni ludzie potrafią szybko dostosować się do nowych warunków. Nie znam jeszcze Jana na tyle, by kategorycznie go oceniać, ale w Legii było już wielu zawodników z trudnymi łatkami, u których te obawy zupełnie się nie potwierdziły. Wierzę, że tu będzie podobnie – dodaje trener Legii.
W sumie w drużynie narodowej Kuchta zagrał 31 meczów i strzelił w nich trzy gole. Trafił choćby w meczu z Polską w debiucie Fernando Santosa, gdy Czesi ograli Biało-Czerwonych 3:1. Na początku tego sezonu trenował z drugą drużyną Sparty, po tym jak nie znalazł się w planach trenera Briana Priske. Teraz chce zacząć nowy rozdział kariery w Legii.
Szansę debiutu w Ekstraklasie Kuchta może otrzymać już w najbliższy piątek 14 sierpnia przeciwko Radomiakowi. Początek meczu o godzinie 20:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix