Miało być spokojnie, jest nerwowo. Valletta uciszyła stadion Rakowa! [WIDEO]

Wojciech Piela

23 lipca 2026, 19:25 • 2 min czytania 7

Reklama
Miało być spokojnie, jest nerwowo. Valletta uciszyła stadion Rakowa! [WIDEO]

Takiego scenariusza nikt przy Limanowskiego się nie spodziewał. Raków Częstochowa rozpoczął spotkanie z Vallettą w eliminacjach Ligi Konferencji od straty gola. Maltańczycy wykorzystali jedną z pierwszych groźnych akcji i objęli prowadzenie już w 22. minucie.

Reklama

Gospodarze od początku przejęli inicjatywę i długo utrzymywali się przy piłce, jednak z przewagi w posiadaniu niewiele wynikało. Jedynym konkretem był strzał Michaela Ameyawa z dystansu, z którym bez większych problemów poradziła sobie defensywa gości.

Valletta uciszyła stadion Rakowa! Miało być spokojnie, jest nerwowo [WIDEO]

Valletta cierpliwie czekała na swoje szanse i szybko pokazała, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do obrony. Pierwsze ostrzeżenie dla Rakowa pojawiło się w 19. minucie, kiedy Kacper Trelowski musiał interweniować po mocnym uderzeniu Andrei Zammita.

Trzy minuty później bramkarz częstochowian był już bezradny. Z prawego skrzydła dośrodkował Thaylor Lubanzadio, a piłka po drodze minęła obrońców Rakowa i trafiła do Manuela Morello. 31-letni Argentyńczyk znalazł się w idealnej sytuacji i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania.

Reklama

Dla Morello był to szczególny moment, ponieważ jest nowym zawodnikiem Valletty. Wcześniej napastnik występował w innym maltańskim klubie – Birkirkarze.

Po stracie gola Raków próbował odpowiedzieć i jeszcze przed przerwą stworzył kilka sytuacji, ale nie potrafił przełożyć przewagi na bramkę. Znakomitej okazji nie wykorzystał choćby Mahir Emreli.

Reklama

Do szatni gospodarze schodzili więc w nieoczekiwanej sytuacji – przegrywając 0:1 z Vallettą.

fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”

Kacper Korpak
3
Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Transfer Rakowa upadł przez upartość drugiego klubu. Piłkarz rozczarowany

Szymon Janczyk
14
Transfer Rakowa upadł przez upartość drugiego klubu. Piłkarz rozczarowany