post

Opublikowane 25.11.2021 18:55 przez

Sebastian Warzecha

Przez 26 lat pozostawał jednym z najlepszych i najbardziej ekscytujących zawodników do oglądania. Na motocyklu jeździł tak, że podziwiano go na całym świecie. Był właściwie jedynym zawodnikiem, który wyrósł poza tor, stał się gwiazdą równą najlepszym kierowcom Formuły 1 czy tenisistom. Ci zresztą też go podziwiali. Jego styl. Jego osiągnięcia. Jego małe wariactwa. Przede wszystkim jednak – jego pasję. Nieco ponad tydzień temu Valentino Rossi uznał jednak, że to czas by zejść z motocykla.

26 lat, jak powszechnie wiadomo, to kawał czasu. Dość napisać, że autora tego tekstu nie było jeszcze na świecie, gdy Valentino Rossi ruszał do swojego pierwszego zawodowego wyścigu. Włoch przez te lata pokazał się z wielu różnych stron. Wybraliśmy sześć z nich, by za ich pomocą przedstawić jego niesamowitą karierę.

Valentino Rossi, czyli wielki talent

Zacząć wypada od ojca, Graziano. W latach 70. to jego uznawano za duży talent wyścigów motocyklowych. Był szybki, barwny, ekspresyjny, nawet nieco szalony. Potrafił pojawić się na torze w kolorowym Fiacie Multipla albo po uliczkach rodzinnego miasta wyprowadzać na smyczy swoją… kurę. Wielu do dziś pamięta jeszcze inne, podobne wydarzenia związane z jego karierą, przez które nieco w tych wspomnieniach umyka samo to, że jeździł doskonale.

Najlepszy rok? 1979. Dokładnie ten, w którym został ojcem przyszłej legendy. W klasie 250 przegrał tytuł o ledwie kilka punktów, a w 500 – wówczas najwyższej – udowodnił, że potrafi rywalizować z najlepszymi. – To był wspaniały okres. W pewnym momencie wygrałem trzy wyścigi z rzędu. Wydawało się, że będę mógł walczyć o tytuł, ale rozbiłem się na ostatnim kółku wyścigu na Silverstone. Prowadziłem wtedy, więc to mówi wam o tym, jakim zawodnikiem byłem. Nigdy nie można było mi w pełni zaufać – wspominał.

W 1980 zaczął się jego upadek. Najpierw wziął udział w bardzo poważnym wypadku samochodowym, kilka dni przeleżał w śpiączce, nie był w stanie zbudować dobrej formy na start sezonu. I tak jeździł nieźle, skończył piąty w klasyfikacji generalnej, ale stracił miejsce w zespole (ponoć w dużej mierze przez to, że – wraz z kilkoma innymi kierowcami – odmówił ścigania się na Nurburgringu, uznając tor za zbyt niebezpieczny). W 1982 roku z kolei zaliczył kolejny poważny wypadek, tym razem w czasie rywalizacji. Przy prędkości 240 kilometrów na godzinę spadł z motocykla. Potem próbował swoich sił również w wyścigach samochodowych.

A jego syn to wszystko widział.

Valentino początkowo znany był głównie właśnie jako syn swojego ojca. Owszem, od najmłodszych lat prezentował spory talent, ale nie mówiono wtedy jeszcze, że to „Valentino szybko jeździ”, a „ależ szybki jest ten syn Graziano”. Choć początkowo młody Włoch jeździł gokartami, ale szybko przerzucił się na motocykle, bo te pochłaniały mniej pieniędzy.

Spotkałem go w 1989 roku – wspominał Kevin Schwantz, mistrz MotoGP z 1993 roku. – Chciałem zobaczyć, jak jeździ na minimotocyklu po torze gokartowym blisko Misano. Kiedy tam dotarłem, nosił mój kask. To był wyścig na wytrzymałość na tym ciasnym, małym torze. Valentino był widocznie szybszy od całej reszty dzieciaków, wyprzedzał ich o lata świetlne.

Valentino pokochał rywalizację, pokochał padok, pokochał motocykl. To wszystko już na zawsze pozostało jego pierwszą miłością. Nigdy nie poczuł się tym zmęczony, mimo że karierę zaczynał bardzo szybko. W czasach, o których opowiadał Schwantz, miał dziesięć lat. W wieku 13 lat wygrywał regionalne mistrzostwa, a w 1995 i 1996 roku zostawał mistrzem Włoch i w debiutanckim sezonie w klasie 125 cm3 zajął trzecie miejsce w rywalizacji w europejskiej stawce.

Na arenie światowej – w tej samej klasie – startował już jako 17-latek, a rok później został mistrzem świata, zaskakując cały świat motosportu. Zrobił to zresztą w fenomenalnym stylu – wygrał 11 wyścigów i nikt nie mógł się z nim równać. Dwa lata później był już złoty w wyższej klasie 250 cm3, a w 2000 roku – mając na karku 21 lat – przesiadł się do królewskiej kategorii (wtedy jeszcze 500 cm3).

Czy to nie za szybko? Nie. Sportowcy muszą tak zaczynać, bo w młodym wieku chęć do nauki jest większa – twierdził ojciec Valentino. – Jeśli chodzi o rodziców, to ja miałem to szczęście, że sam jeździłem i rywalizowałem, zanim zaczął to robić mój syn. Wiedziałem, że zbyt wiele uwagi od rodziców, potrafi zepsuć wyniki. Więc kiedy Vale wszedł do tego świata, czułem, że muszę odsunąć się nieco na bok.

Ojciec więc stał w cieniu, ale tak naprawdę nie musiał udzielać synowi żadnych rad. Valentino szybko udowodnił, że wszelkie opinie o jego talencie nie są przesadzone. Nawet te, które mówiły, że takiego zawodnika jeszcze nie było.

Rossi, czyli geniusz

Od samego początku stało się jasne, że tytuł mistrzowski dla Włocha to tylko kwestia czasu. Jednak że zdobędzie go już w swoim drugim sezonie – nie spodziewał się nikt. A tego, że potem doda sześć kolejnych i zatrzyma się na dziewięciu mistrzostwach (w motocyklowym świecie liczy się często razem tytuły ze wszystkich klas) – jeszcze mniej osób. Co prawda nie jest to rekord (podobnie jak rekordowe nie jest siedem mistrzostw w najwyższej kategorii), ale drugiego takiego jak Rossi po prostu nie było. I pewnie długo nie będzie.

Nie chodzi nawet o tytuły, a o emocje, których dostarczał. Gdy Valentino wsiadał na motocykl, zawsze można było oczekiwać czegoś niesamowitego. Rywale do samego końca musieli się pilnować. Rossi nie rezygnował, w każdej chwili był gotów wykręcić okrążenie, którego nie zdołałby powtórzyć nikt inny. Nie dziwi, że do dziś – nawet bardziej niż mistrzostwa, których ma przecież mnóstwo – wspomina się najlepsze wyścigi i rywalizacje Włocha.

Najwięksi rywale? Wymieniłbym trzy nazwiska. Największe bitwy toczyłem z Maxem Biaggim, Jorge Lorenzo i Caseyem Stonerem. Z Biaggim rywalizowałem naprawdę długo, pamiętam 2001 rok świetnie. To ostatni, w którym jeździliśmy w 500cc. Jeden z najlepszych w mojej karierze. Z Lorenzo rywalizowaliśmy jako koledzy z zespołu, najlepszy był 2009 rok, gdy walczyliśmy o mistrzostwo. A Stoner? To sezon 2008, gdy jeździł w Ducati. Te trzy sezony są dla mnie nie do zapomnienia – mówił Rossi.

Każda z tych rywalizacji miała swoje wielkie momenty, ale i takie, które dodawały jej pikanterii. Biaggi potrafił wypchnąć Rossiego łokciem poza tor, a ten zrewanżował się wyprzedzeniem go niedługo później i środkowym palcem wymierzonym w stronę rywala. Obaj też mieli zaliczyć przepychankę przed wejściem na podium w Barcelonie. Ze Stonerem Rossi też się przepychał, ale słownie. Obaj mimo tego bardzo się cenili i szanowali. Był też Sete Gibernau, który zaliczył fantastyczny rok 2004, a Valentino – zdenerwowany za przyznaną mu karę po proteście złożonym ponoć m.in. przez zespół Sete – powiedział, że ten nigdy nie wygra wyścigu. I faktycznie tak się stało.

To rywale sprawiali też, że do dziś wielu wyścigów w wykonaniu Valentino nie da się zapomnieć. Wystarczy wspomnieć triumf na początku 2004 roku, gdy Rossi jako pierwszy w historii zawodnik wygrał dwa z rzędu wyścigi na dwóch różnych motocyklach. Albo fenomenalną rywalizację ze Stonerem na Laguna Seca, gdy wyminął swojego rywala po zewnętrznej, doprowadzając fanów i komentatorów do ekstazy.

Cofając się w czasie można przypomnieć wyścigu na Phillip Island w 2003 roku. Vale nie dostrzegł wtedy żółtej flagi, wyprzedził rywala i został  ukarany karą 10 sekund. W MotoGP to cholernie dużo czasu. Gdy zespół go o tym poinformował, Włoch pojechał być może najlepsze kółka w swoim życiu, drugiego Lorisa Capirossiego odstawiając o ponad 15 sekund. To był nokaut, który Rossi do dziś uważa za jeden z najlepszych wyścigów w karierze. W zbiorowej świadomości szczególnie funkcjonuje jednak jeszcze inny – Katalonia 2009, gdy dosłownie w ostatnim zakręcie, po kilku niesamowitych kółkach, wyprzedził Jorge Lorenzo i sięgnął po zwycięstwo. Kamera pokazała potem szaleństwo w jego zespole. Szaleństwo, któremu nie można się dziwić. Jeszcze kilka sekund wcześniej wygrana wydawała się niemożliwa.

I pewnie dla każdego innego zawodnika by taką pozostała. Ale nie dla Valentino Rossiego.

Włoch przede wszystkim kocha wyzwania. Zmieniały się więc wymagania techniczne – w 2002 roku cała seria przeszła przecież rewolucję i pojawiło się MotoGP, które znamy dziś – a on był w czołówce. Niezmiennie od wszystkiego dokładał kolejne mistrzostwa. Na początku XXI wieku często słyszał jednak, że jego tytuły to zasługa tego, na jakim motocyklu jeździ. Honda miała wówczas ogromną przewagę nad wszystkimi. W tajemnicy – ustalając plany kontraktu po nocach, by nikt się o tym nie dowiedział – postanowił więc przejść do Yamahy.

To był szok. Wydawało się, że Valentino zrezygnował z kolejnych tytułów na rzecz gorszego zespołu. On tymczasem ponownie dokonał czegoś wyjątkowego. Już w swoim pierwszym sezonie z drugim z japońskich producentów zdobył mistrzostwo świata, pokazując, że motocykl motocyklem, ale czystego talentu nie da się tak łatwo zastopować. Do dziś uważa, że jego pierwszy triumf na Yamasze był jednym z najlepszych wyścigów w karierze. Tym bardziej, że jako drugi do mety dojechał wówczas Max Biaggi.

To był jego wielkie zwycięstwo. Jedno z dziesiątek takich. Rossi to geniusz, ale Rossi to też ikona, bo był w tym wszystkim od początku. Dosłownie.

Byłem pierwszym nowoczesnym zawodnikiem. Wiele rzeczy robiłem jako pierwszy, dziś czerpie z tego lekcje całe pokolenie młodych motocyklistów. Zacząłem jako bardzo młody kierowca, teraz moją ścieżką idą inni. Wszyscy patrzą na rzeczy, które robiłem. Byłem tu, gdy MotoGP powołano do życia, jechałem w pierwszym wyścigu. Od początku MotoGP jest też Valentino Rossi – wspominał Włoch z uśmiechem.

Oczywiście, zdarzały się gorsze lata – w 2006 i 2007 roku tytuły zdobywali odpowiednio Nicky Hayden i Casey Stoner – ale Włoch szybko wrócił na swój najwyższy poziom, zgarniając dwa tytuły z rzędu. Pochylmy się tu nad tym z 2009 roku. Jak miało się okazać – był to jego ostatni w karierze, w pewnym sensie stanowił domknięcie złotego okresu Włocha, który przypadł na końcówkę XX i pierwszą dekadę XXI wieku.

Rossi miał już wtedy 30 lat. Całkiem sporo, ale jego klasa nadal pozostawała niezaprzeczalna. Najgroźniejszym rywalem był dla niego Jorge Lorenzo, ale do walki o tytuł wtrącał się też Stoner. Po sześciu pierwszych wyścigach sezonu wszyscy mieli nawet tyle samo punktów! Wtedy jednak Rossi zaczął odskakiwać. Wygrał trzy z pięciu kolejnych wyścigów, zbudował wielką przewagę, którą Lorenzo starał się  zmniejszyć. Szło mu całkiem dobrze, aż do wyścigu w Walencji – tam zaliczył kraksę, a Rossi odskoczył na 38 punktów i po następnym Grand Prix został koronowany po raz dziewiąty.

To wielkie osiągnięcie. Jestem niewiarygodnie szczęśliwy. To był wspaniały sezon, ale też jeden z najtrudniejszych. Mieliśmy trochę problemów i wielkiego rywala w postaci Lorenzo. On sprawił, że wszedłem na jeszcze wyższy poziom. Wspaniale było się z nim mierzyć – wspominał Rossi. Jorge zresztą swoje mistrzostwo zdobył w kolejnym sezonie, a Valentino ominął wtedy cztery wyścigi z powodu złamanej nogi. Gdyby nie to, być może miałby dziesiąty tytuł. Była w tym jednak jakaś symbolika, jak się potem okazało – oto kończyła się dekada Valentino Rossiego. A upadek zwiastował, że kolejna niekoniecznie będzie należeć do niego.

Zanim jednak przejdziemy do kolejnych lat, musimy coś zaznaczyć. Wyniki to jedno. Bez nich trudno zostać legendą. Ale aby stać się większym niż swój sport, wykroczyć na światową scenę, trzeba czegoś więcej. Aby zdobyć tylu oddanych, wręcz szaleńczo fanów, ilu miał (i ma nadal) Rossi – trzeba czegoś więcej.

Można napisać: trzeba po prostu być Valentino. Bo wydaje się, że to właśnie klucz do tego sukcesu.

Rossi, czyli showman

Włoch nigdy nie starał się zmieniać. Od samego początku był dokładnie taki sam – uśmiechnięty, ekstrawertyczny, momentami nawet szalony. Valentino zamieniał wyścigi w coś więcej. Spektakl, przedstawienie, które wcale nie kończyło się wraz z przekroczeniem linii mety. Nie, ono trwało przez kilka dobrych dni. Każdy weekend wyścigowy był jego. Uznaniu i popularności, jakich się dorobił, nie mógł dorównać nikt.

Do historii przeszły choćby jego sposoby na świętowanie niektórych zwycięstw. W 1997 roku – jeszcze w klasie 125cc – po wygranej na Mugello przewiózł na motocyklu… nadmuchiwaną sekslalkę z imieniem Claudii Schiffer. To był pstryczek w nos Maxa Biaggiego, łączonego z Naomi Campbell. Rok później, w Katalonii, podwiózł kogoś przebranego za kurczaka, tłumacząc, że to z powodu umowy sponsorskiej z firmą „Osvaldo”. Włoscy dziennikarze długo próbowali znaleźć jej siedzibę i właściciela. Nie znaleźli, bo to wszystko było jednym wielkim żartem.

Po powstaniu MotoGP? Też się działo! W 2003 roku – gdy zastanawiano się, czy nie jest w kryzysie, bo… nie wygrał od czterech wyścigów, mimo że w każdym stawał na podium – udawał, że pracuje w kolonii karnej z innymi więźniami, złączony z nimi łańcuchami (tzw. chain gang). – Prowadzenie w mistrzostwach i finisze na podium to najwidoczniej za mało. Więc muszę też pracować w chain gangu – żartował potem.

W swoje celebracje angażował też członków fanklubu. W 2005 roku – gdy zdobywał siódmy tytuł mistrzowski – ci przebrali się za siedmiu krasnoludków, z których każdy miał rok zdobycia kolejnych tytułów mistrzowskich przez Włocha wypisany na klatce piersiowej. Kolejne dwa lata później, w Jerez, jego fani wystąpili w roli… kręgli, a Valentino przewrócił ich wszystkich, zaliczając strike. Zdarzyło mu się też – co było nawiązaniem do sytuacji sprzed dekady – wejść po wyścigu do toi toia i tam się cieszyć.

Przy tym wszystkim trzeba jednak oddać Rossiemu, że i w celebracjach widać było jego wielką miłość do MotoGP. Valentino nie tylko znakomicie jeździ na motocyklu, ale zna całą historię tego sportu. W 2003 roku, gdy wygrywał na Phillip Island, dedykował triumf Barry’emu Sheene’owi, dwukrotnemu mistrzowi świata, który zmarł na raka niedługo wcześniej. W 2005 przepraszał za to Mike’a Hailwooda, gdy zrównał się z nim w liczbie wygranych Grand Prix. A w 2008 pozwolił Angelowi Nieto – dotychczasowemu rekordziście pod względem wyścigowych triumfów – poprowadzić swój motocykl, gdy dołączył do niego na pozycji lidera tej statystyki. On sam siedział za Hiszpanem w trakcie tej swoistej rundy honorowej.

Rossi, czyli ikona

Valentino stał się przez to wszystko na tyle popularny, że ludzie rozpoznawali nie tylko jego nazwisko, ale i numer. „46” przeszła już do historii, choć zapewne za niedługo jeździć będzie z nią kto inny, bo Włoch nie chciał, by ją zastrzeżono. Miał też mnóstwo pseudonimów. Najpopularniejszy? Wiadomo, „The Doctor”. Właściwie nikt nie wie, skąd się wziął. Żartowano, że to przez to, jak leczył rywali z marzeń o wygranych. Po kilku latach faktycznie jednak został doktorem – otrzymał honorowy tytuł na jednej z włoskich uczelni.

Był też jednak „Rossifumim”, bo na początku kariery fascynował się jazdą Norifumiego Abe. Był „Valentiniką”, zapożyczając ten pseudonim po części z komiksów o Kaczorze Donaldzie, który we Włoszech zwie się Paperino, a w roli Super Donalda była Paperinikiem. Jednak tylko „The Doctor” został z Rossim na stałe, wypisany nawet na jego kombinezonie. Swoją drogą o tym, w czym jeździł, też można by długo pisać – choćby malowania jego kasków to spory kawał historii MotoGP. Był taki z rekinem, był tribute dla Pink Floydów (Rossi jest wielkim melomanem, zdarzało się nawet, że wypłatę od włoskich mediów za teksty brał w… winylach), były też kaski z żółwiem, bokserem czy nawet jego własną twarzą.

Fani wszystko to skrzętnie dokumentowali i cieszyli się na każdy nowy wzór. Nawet najdrobniejszy detal, który Rossi zmieniał, od razu był dostrzeżony. W pewnym momencie mówiono o nim, że jest „drugą najpopularniejszą osobą we Włoszech”, a wyżej miał być tylko papież. Początkowo Valentino radził sobie z tym, pozostając blisko domu, gdzie wszyscy już go znali. Wkrótce jednak szał na jego punkcie stał się w jego ojczyźnie tak duży, że na kilka lat przeprowadził się do Londynu.

A propos Tavullii, czyli wspomnianej rodzinnej miejscowości – ta poświęcona jest w dużej mierze właśnie Valentino. Rokrocznie przyjeżdżają tam tysiące turystów tylko ze względu na niego. Każde Grand Prix, w którym brał udział, uważnie śledzili tamtejsi mieszkańcy. A gdy cały cykl startował w San Marino, leżącym niedaleko, zmieniano w mieście ograniczenie prędkości. Oczywiście do 46 kilometrów na godzinę.

Valentino stał się też niezwykle popularny w oczach innych sław. Podziwiał go Diego Maradona, który ucałował mu kiedyś rękę niby papieżowi, a Brad Pitt przyznawał, że chciałby być jak on. Gdy Vale kończył 40 lat, zmontowano wideo z gwiazdami sportu życzącymi mu wszystkiego najlepszego – byli tam Lewis Hamilton (swoją drogą obaj wymienili się kiedyś pojazdami, a w przeszłości plotkowano nawet, że Rossi może przejść do F1, bo miał talent i do tego), Roger Federer, Rafa Nadal czy Sergio Aguero.

Najbardziej pozytywna rzecz w mojej karierze to to, że naprawdę wielu ludzi zaczęło przeze mnie oglądać MotoGP i nasz sport stał się bardzo popularny. Sam stałem się kimś więcej, ikoną. To była wielka przyjemność, ale nie wiem, czemu tak się stało. W jakiś sposób oddziaływałem na emocje od początku swojej kariery. Napawało mnie to dumą – mówił Rossi, widząc, jak jego fani podążają za nim w każdy zakątek świata i formują tak zwaną „żółtą ścianę”, bo to pod tym kolorem znano włoskiego mistrza.

Gdziekolwiek nie pojedziesz, nawet w najdalszy zakątek świata, gdy powiesz komuś, że startujesz w wyścigach motocyklowych, to odpowie: a, to tam, gdzie Valentino Rossi – mówili rywale Włocha.

I nic się nie zmieniło nawet wtedy, gdy Rossi nie dojeżdżał pierwszy.

Rossi, czyli weteran

Początek nowej dekady wyznaczył i nowy okres w życiu Rossiego. Zaczęło się od dwóch beznadziejnych lat. W 2011 roku Włoch postanowił przejść do Ducati, w Yamasze psuła się bowiem atmosfera i nie wszystko wyglądało tak, jak sam Vale by tego chciał. Tyle że jego nowy zespół w tamtym okresie wyraźnie odstawał od reszty stawki. Rossi mógł wyciskać maksimum ze swojego motocykla, ale i tak dojeżdżał daleko za rywalami.

Wielu prognozowało, że to już koniec jego sukcesów. Mylili się.

W 2013 roku Yamaha i Rossi się pogodzili i znów zaczęli współpracować. Już pierwszy sezon po powrocie pokazał, że Valentino jeszcze wiele potrafi. Wygrał wtedy co prawda tylko jeden wyścig, ale widać było zwiastuny dawnej formy. A w 2014 Włoch udowodnił, że w baku ma wciąż sporo paliwa. Triumfował wówczas dwukrotnie, został wicemistrzem świata, a lepszy był jedynie Marc Marquez, który w życiu Valentino miał stać się antybohaterem ledwie sezon później.

Hiszpan to przedstawiciel nowego pokolenia, najlepszy zawodnik ubiegłej dekady – to nie ulega wątpliwości. Ale przy tym gość oskarżany przez niemal wszystkich rywali, że jeździ agresywnie, niebezpiecznie, nie dbając o nikogo ani nic poza swoimi wynikami. Tyle że w 2015 roku wyjątkowo miał zadbać o wynik Jorge Lorenzo. A przynajmniej tak twierdził Rossi. Po latach tamten sezon jest o tyle istotniejszy, że – jak się okazało – była to ostatnia szansa Włocha na upragniony, dziesiąty tytuł.

Poszło wtedy o karę dla Rossiego z poprzedniego wyścigu, gdy sędziowie uznali, że kopnął motocykl Marqueza. Włoch się z tym nie zgadzał, twierdząc, że chciał Hiszpana tylko zmusić do wyjazdu za linię, bo ten miał jechać w swoim stylu – nieodpowiedzialnie. A kopnięcia nie wymierzył. Ostatecznie otrzymał jednak karę cofnięcia na sam koniec stawki w ostatnim wyścigu sezonu. I choć pojechał świetnie, zajmując czwarte miejsce, to przegrał tytuł.

To co mi zrobił, jest niewybaczalne. Kiedy wracam do tamtego dnia, czuję dokładnie to samo. A minęło sześć lat. Nie sądzę, by moje uczucia miały się zmienić. To był zły moment, może najgorszy w mojej karierze. […] Marc Marquez zdecydował o tym, że nie zostałem mistrzem świata po raz dziesiąty – mówił niedawno. Trzeba jednak dodać, że klasę rywala mimo wszystko szanował i potrafił powiedzieć, że to znakomity zawodnik (choć zdarzało się mu też rzucić, że „Marquez zniszczył nasz sport”, ot, różnie bywało). Marc z kolei powtarzał, że Rossi  był jego idolem i jest jednym z najlepszych motocyklistów w historii.

Po 2015 Valentino nigdy już nie był blisko mistrzostwa, ale dalej przez kilka lat był jeszcze w stanie walczyć o wyścigowe triumfy i podia. Jego klasy nie sposób nie docenić. W trakcie jego kariery nastąpiło mnóstwo zmian – począwszy od jego przesiadek na większe maszyny (do dziś jest jedynym zawodnikiem, który mistrzostwo zdobywał w trzech klasach), przez powiększanie silników i zmiany charakterystyk motocykli. Rossi potrafił się do tego dopasować, momentami zmieniając nawet w dużej mierze własny styl jazdy. Od zawsze miał niesamowite wyczucie motocykla i toru.

Zmiany przez ostatnie dwie dekady? Bardzo wzrósł poziom rywalizacji, każdy z zespołów ma znacznie lepsze motocykle. Lepsi są też sami zawodnicy, więcej trenują, są przygotowani na każdy tor. Wszystko się sprofesjonalizowało: mamy wspaniałych inżynierów, wybór opon, rozwój silników. To wszystko jest niesamowicie istotne. MotoGP staje się Formułą 1 – mówił. Trzeba tu jednak dodać jedno – zmiany w ostatnich kilku latach sprawiły, że uprzywilejowani stali się mniejsi i lżejsi zawodnicy. Rossiemu, przy dodatkowych problemach Yamahy, którą dobiły zmiany dostawcy opon i elektroniki, po prostu trudniej było walczyć o cokolwiek. Nawet przy całym jego talencie.

O tym, że może skończyć karierę, mówiło się od kilku lat. On sam twierdził, że myślał o tym nawet w 2012 roku, jeżdżąc w barwach Ducati. Powtarzał jednak, że zbyt kocha rywalizację i motocykle by odejść. Aż w końcu nadszedł ten moment, gdy uznał, że więcej już nie pojedzie. To nie dziwi – ten sezon był dla niego bardzo zły. Sam mówił, że gdyby było inaczej, może zdecydowałby się jeszcze startować. Ba, na początku roku powtarzał, że nadal wierzy w sukcesy. Potem jednak musiał zmierzyć się z rzeczywistością.

Finalnie w połowie tego sezonu ogłosił, że to koniec.

Myślałem o tym, by jeździć jeszcze przez rok. Widzę jednak, na jakim poziomie jestem. Gdybym jeździł lepiej, walczył o podium, zaliczał dobre wyścigi – spróbowałbym. Ale ten sezon był trudniejszy, niż się spodziewałem. Problem w tym, że jestem stary. Mam 42 lata, inni zawodnicy po 25. Gdybym był młodszy, pewnie dalej bym próbował. Ale w tej sytuacji to wszystko jest w porządku. Miło było pożegnać się z fanami w Misano – mówił.

Po Misano nadeszła jednak Walencja. Dla Rossiego miejsce dziwne. Nigdy za dobrze mu się tam nie wiodło, na tym właśnie torze stracił dwa tytuły mistrzowskie – w 2006 i 2015 roku. Tym razem jednak zorganizowano mu wielkie pożegnanie. Byli fani. Były podziękowania. Byli inni zawodnicy w kaskach, w których kiedyś jeździł Valentino. Były też jego motocykle z mistrzowskich sezonów. – Mam je w domu. Wszystkie oprócz Hondy. Yamaha z sezonu 2004 jest w mojej sypialni, patrzę na nią codziennie rano, gdy się budzę – mówił.

Valentino żegnał cały świat, nie tylko motocyklowy. Fani dopatrywali się mistycyzmu w dacie ostatniego wyścigu – 14.11.2021. Bo 14+11+21 = 46.  A sam Rossi starał się po prostu zrobić wszystko, by też pożegnać się godnie. I udało mu się. Zajął 10. miejsce. Jak na takiego mistrza w teorii daleko. Ale patrząc na jego wyniki z tego sezonu było to wielkie osiągnięcie i kolejny pokaz tego, jak wyciągnąć maksimum z maszyny. Talent wygrał jeszcze jeden, ostatni raz.

Rossi odchodził zaliczając mały, ale jakże znaczący sukces. Tyle że… nie odejdzie całkiem.

Rossi, czyli mentor

Przed nim kolejne wyzwania. Ma zamiar spróbować swoich sił w różnego rodzaju wyścigach samochodowym. Na Formułę 1 już co prawda za późno, ale wiele innych klas chętnie go przyjmie. Będzie mógł też sprawdzić się w roli ojca, za niedługo na świat przyjść ma jego córka, a on sam przyznawał, że to bardziej ekscytujące, niż kolejne mistrzostwa świata.

Przede wszystkim jednak – jego największe wyzwanie związane jest ze stajnią i zespołem, sygnowanym jego inicjałami i numerem. VR46 od przyszłego sezonu, sponsorowane przez jednego z członków arabskiej rodziny królewskiej, będzie jeździć w MotoGP i zostanie tam przez przynajmniej pięć lat. Rossi będzie mógł więc oglądać ukochany sport z innej perspektywy.

Jego stajnia ma jednak już kilka lat. A wszystko zaczęło się od Marco Simoncellego. Włoch został swego rodzaju podopiecznym i przyjacielem Valentino, pierwszym rywalem, którego „The Doctor” dopuścił blisko siebie i zdradzał mu tajniki swoich występów. Cała historia skończyła się jednak tragicznie – Simoncelli zmarł w wieku zaledwie 24 lat po wypadku na torze Sepang. To wtedy Valentino stwierdził, że chciałby zostawić po sobie też innego rodzaju spuściznę.

Zauważył bowiem, że Włochom brakuje jego następcy.

Najzdolniejszych zawodników z młodego pokolenia zaprosił na swoje motocyklowe „ranczo”, gdzie mogli trenować. W tym gronie znaleźli się choćby Francesco Bagnaia (triumfator ostatniego wyścigu z udziałem Valentino), Franco Morbidelli, ale też Luca Marini, przyrodni brat Valentino, ponoć znacznie od niego poważniejszy, ale też dysponujący sporym talentem. Dwaj pierwsi zostawali już wicemistrzami świata. Obaj przyznawali, że bez akademii Rossiego nie osiągnęliby tyle tak szybko.

– Mam nadzieję, że zostanę zapamiętany jako znakomity zawodnik. Gdy przestanę jeździć, możemy jednak zorganizować zespół. Już teraz VR46 jeździ w Moto3 i Moto2. Pomożemy też młodym włoskim zawodnikom dostać się do MotoGP poprzez VR46 Academy. Będę chciał rozwijać te projekty – mówił Rossi kilka lat temu. I pozostał wierny swoim słowom. Dodawał też, że myślał o tym, by samemu wystartować w barwach swojego zespołu. Ale uznał, że lepiej dać szansę innym.

Kto wie, być może za kilka lat z jego akademii wyjdzie nowy Valentino Rossi, który jeździć będzie w barwach ekipy założonej przez tego pierwszego? Trzeba przyznać, że byłoby to idealne zakończenie tej historii.

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. Newspix

Weszło
29.11.2021

QUIZ. Czy znasz wszystkich zdobywców Złotej Piłki?

Cały świat będzie dzisiaj mówił o Złotej Piłce. A skoro takie z was kozaki, to zmierzcie się z naszym quizem. Zadanie jest teoretycznie proste – zaznaczyć 44 piłkarzy, którzy sięgnęli po Złotą Piłkę. Messi, Ronaldo – to banał. Schody zaczynają się, gdy grzebiemy w historii. Który z Węgrów sięgnął po tę nagrodę? Jak to było […]
29.11.2021
Niemcy
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Komu redakcja Weszło wręczyłaby Złotą Piłkę?

Wojciech Kowalczyk podmieniający Kamila Grosickiego na Leo Messiego na najwyższym stopniu podium plebiscytu Złotej Piłki? Paweł Paczul tłumaczący swój wybór jednym zdaniem? Mateusz Rokuszewski opowiadający o swoich wyborach w prawie półgodzinnym wideo? To wszystko w jednym miejscu, a i tak to jeszcze mało, bo poświęciliśmy pióra i głowy redaktorów Weszło, żeby odpowiedzieć sobie na jedno […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

PRASA. Michniewicz przed zwolnieniem w szatni: Żaden piłkarz mnie nie zwolni!

– Żaden piłkarz mnie nie zwolni! Nie pozwolę, żeby ktoś wbijał mi nóż w plecy – emocjonalnie przemawiał Czesław Michniewicz podczas swojej ostatniej, jak się okazało, odprawy jako trener Legii. Na mecz do Gliwic zabrał 16 legionistów, tych, których uważał, że będą go bronić do końca – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”, w większym tekście o […]
29.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sevilla sobie grała, a Real sobie strzelał. Zgadnijcie, kto wygrał

Sevilla naprawdę miała pomysł na to spotkanie. W ofensywie miliony rozwiązań, kilka wariantów stałych fragmentów gry, przebojowi piłkarze i składne akcje. W defensywie podwajanie zabezpieczenia na skrzydłach, minimalizowanie ryzyka, niedopuszczenie Realu Madryt do choćby jednej groźnej akcji we własnym polu karnym. A Królewscy? No oni proszę państwa strzelali.  SPRAWDŹ OFERTĘ FUKSIARZA NA LIGĘ HISZPAŃSKĄ Real […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
15.11.2021

Pięć stówek ze stówki. Dziś stawiamy na Danię, Włochy i gole w meczu Polski

Przed nami kolejny bardzo fajny dzień z eliminacjami do mistrzostw świata. Daniem głównym jest rzecz jasna mecz reprezentacji Polski z Węgrami, ale prócz niego też znajdzie się kilka smakowitych kąsków. Mówimy o pozycjach i do oglądania, i do obstawiania. Dzisiaj próbujemy ze stówki zrobić pięć, oczywiście u naszych kumpli z Fuksiarza.  A w przypadku nowych […]
15.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Drugi mecz, druga porażka. Pierwsze koty za płoty kadry Milicica

Zmienił się trener kadry polskich koszykarzy, zmieniły się realia. Jeszcze parę miesięcy temu po dwóch porażkach z rzędu, z Izraelem oraz osłabionymi Niemcami, mielibyśmy wyjątkowo nietęgie miny. Obecnie jednak musimy być bardziej wyrozumiali. I zdawać sobie sprawę, że odmłodzona kadra nie będzie faworytem w większości rozgrywanych spotkań. Choć dzisiaj, w meczu z niemiecką kadrą, do […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Przedziwna niedziela w Kuusamo. I bardzo nieudana dla Polaków

Zaczęło się od pecha Ryoyu Kobayashiego, wczorajszego triumfatora, który otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa, co wykluczyło go z niedzielnej rywalizacji. Potem mieliśmy wpadkę Halvora Egnera Graneruda, który nie przeszedł kwalifikacji. W końcu obejrzeliśmy loteryjny, rwany konkurs. O ile jeszcze pierwszą serię dało się przeżyć (choć złe warunki nie oszczędziły kilku skoczków, w tym Kamila […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

And the new… George Kambosos mistrzem świata wagi lekkiej!

W wypowiedziach przed walką Teofimo Lopez (16-1, 12 KO) głosił, że nie zamierza zabić George’a Kambososa (20-0, 10 KO), gdyż jego rywal ma rodzinę i dzieci. Posiadacz mistrzowskich pasów federacji IBF, WBA, WBO i WBC Franchise w wadze lekkiej zapowiadał natomiast, że „zaledwie” skręci mu kark. I choć z całych sił próbował zrealizować swój plan, […]
28.11.2021
Inne sporty
27.11.2021

Kobayashi poza zasięgiem. Polacy? Nadal słabo

To był już trzeci konkurs Pucharu Świata w tym sezonie i po raz trzeci zawody wygrał inny skoczek. Nie zmienia się niestety sytuacja Polaków – w drugiej serii po raz kolejny znalazło się ich ledwie dwóch. Tym razem byli to ci, po których się tego spodziewaliśmy, czyli Piotr Żyła i Kamil Stoch. Jednak na ten […]
27.11.2021
Boks
27.11.2021

Teofimo Lopez – sensacyjny mistrz, który wygrywa z własnymi demonami

To niespodziewany czempion, który zdetronizował samego Wasyla Łomaczenkę. Jednak być może najważniejszą walkę w życiu stoczył wcześniej, w 2019 roku, kiedy zmagał się z depresją. I choć wyszedł z niej zwycięsko, to sam pewnie powiedziałby, że to starcie jeszcze się nie skończyło. Wciąż ma w sobie demony – dokładnie tak samo, jak jego ojciec i […]
27.11.2021
Inne sporty
26.11.2021

Przewodniczący komitetu organizacyjnego igrzysk w Rio skazany za korupcję!

Kiedyś był ważną postacią w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. To on stał za sukcesem igrzysk w Rio de Janeiro. Był przewodniczącym komitetu organizacyjnego i dbał o to, by brazylijskie igrzyska stały się niezapomniane dla fanów i sportowców. Teraz jednak Carlos Arthur Nuzman został skazany na 30 lat więzienia za korupcję, działalność kryminalną, pranie pieniędzy i przestępstwa […]
26.11.2021
Inne sporty
26.11.2021

Przewodniczący komitetu organizacyjnego igrzysk w Rio skazany za korupcję!

Kiedyś był ważną postacią w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. To on stał za sukcesem igrzysk w Rio de Janeiro. Był przewodniczącym komitetu organizacyjnego i dbał o to, by brazylijskie igrzyska stały się niezapomniane dla fanów i sportowców. Teraz jednak Carlos Arthur Nuzman został skazany na 30 lat więzienia za korupcję, działalność kryminalną, pranie pieniędzy i przestępstwa […]
26.11.2021
Inne sporty
25.11.2021

Valentino Rossi. Sześć twarzy włoskiego mistrza MotoGP

Przez 26 lat pozostawał jednym z najlepszych i najbardziej ekscytujących zawodników do oglądania. Na motocyklu jeździł tak, że podziwiano go na całym świecie. Był właściwie jedynym zawodnikiem, który wyrósł poza tor, stał się gwiazdą równą najlepszym kierowcom Formuły 1 czy tenisistom. Ci zresztą też go podziwiali. Jego styl. Jego osiągnięcia. Jego małe wariactwa. Przede wszystkim […]
25.11.2021
Inne sporty
22.11.2021

Minęło 45 lat, a Rocky wciąż inspiruje. O filmie, który stał się fenomenem

Sylvester Stallone nie mógł się spodziewać, że stanie się gwiazdą. W teorii nie miał na to żadnych zadatków. Grał kiepsko, z powodu paraliżu części twarzy mówił w taki sposób, że nawet Arnold Schwarzenegger rzucił mu kiedyś: „Sly, masz akcent”. Wystarczył jednak jeden scenariusz, jedna rola, jeden film. Kiedy pojawił się „Rocky”, Stallone stał się wielki. […]
22.11.2021
Inne sporty
18.11.2021

Potęga pokonana. Vive wygrywa z Barceloną na jej terenie!

FC Barcelona to potęga piłki ręcznej. Dziesięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Obrońca tytułu. FC Barcelona nie przegrała u siebie w tych rozgrywkach od grudnia 2015 roku. Wtedy do Palau Blaugrana przyjechało Vive Kielce. Wygrało wówczas z Katalończykami po raz pierwszy w historii. Dziś, po niemal sześciu latach, kielczanie znowu zawitali w hali Dumy Katalonii. I znowu […]
18.11.2021
Inne
13.11.2021

Zbigniew Bródka na podium Pucharu Świata!

Dziś byliśmy świadkami jednego z najbardziej spektakularnych sportowych powrotów w Polsce w ostatnich latach. 37-letni Zbigniew Bródka, który jakiś czas temu wznowił karierę panczenisty, wywalczył brązowy medal Pucharu Świata w wyścigu masowym! Dwa lata temu Polak powiedział „pas”. Podczas mistrzostw świata w 2019 roku, rozgrywanych w niemieckim Inzell, na swoim koronnym dystansie 1500 metrów zajął […]
13.11.2021
Tenis
11.11.2021

Debiut do zapomnienia. Świątek przegrała z Sakkari

Iga Świątek w gronie tegorocznych uczestniczek WTA Finals jest najmłodsza. Mimo tego Martina Navratilova i Chris Evert – dwie legendy tenisa i ambasadorki turnieju – stawiały na nią, pytane o to, która z zawodniczek wygra turniej. Bo Iga grać na najwyższym poziomie potrafi – zresztą gdyby było inaczej, nie znalazłaby się w Guadalajarze. Sęk w […]
11.11.2021
Weszło
29.11.2021

QUIZ. Czy znasz wszystkich zdobywców Złotej Piłki?

Cały świat będzie dzisiaj mówił o Złotej Piłce. A skoro takie z was kozaki, to zmierzcie się z naszym quizem. Zadanie jest teoretycznie proste – zaznaczyć 44 piłkarzy, którzy sięgnęli po Złotą Piłkę. Messi, Ronaldo – to banał. Schody zaczynają się, gdy grzebiemy w historii. Który z Węgrów sięgnął po tę nagrodę? Jak to było […]
29.11.2021
Niemcy
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Komu redakcja Weszło wręczyłaby Złotą Piłkę?

Wojciech Kowalczyk podmieniający Kamila Grosickiego na Leo Messiego na najwyższym stopniu podium plebiscytu Złotej Piłki? Paweł Paczul tłumaczący swój wybór jednym zdaniem? Mateusz Rokuszewski opowiadający o swoich wyborach w prawie półgodzinnym wideo? To wszystko w jednym miejscu, a i tak to jeszcze mało, bo poświęciliśmy pióra i głowy redaktorów Weszło, żeby odpowiedzieć sobie na jedno […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

PRASA. Michniewicz przed zwolnieniem w szatni: Żaden piłkarz mnie nie zwolni!

– Żaden piłkarz mnie nie zwolni! Nie pozwolę, żeby ktoś wbijał mi nóż w plecy – emocjonalnie przemawiał Czesław Michniewicz podczas swojej ostatniej, jak się okazało, odprawy jako trener Legii. Na mecz do Gliwic zabrał 16 legionistów, tych, których uważał, że będą go bronić do końca – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”, w większym tekście o […]
29.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sevilla sobie grała, a Real sobie strzelał. Zgadnijcie, kto wygrał

Sevilla naprawdę miała pomysł na to spotkanie. W ofensywie miliony rozwiązań, kilka wariantów stałych fragmentów gry, przebojowi piłkarze i składne akcje. W defensywie podwajanie zabezpieczenia na skrzydłach, minimalizowanie ryzyka, niedopuszczenie Realu Madryt do choćby jednej groźnej akcji we własnym polu karnym. A Królewscy? No oni proszę państwa strzelali.  SPRAWDŹ OFERTĘ FUKSIARZA NA LIGĘ HISZPAŃSKĄ Real […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Inne sporty
27.11.2021

Kobayashi poza zasięgiem. Polacy? Nadal słabo

To był już trzeci konkurs Pucharu Świata w tym sezonie i po raz trzeci zawody wygrał inny skoczek. Nie zmienia się niestety sytuacja Polaków – w drugiej serii po raz kolejny znalazło się ich ledwie dwóch. Tym razem byli to ci, po których się tego spodziewaliśmy, czyli Piotr Żyła i Kamil Stoch. Jednak na ten […]
27.11.2021
Inne sporty
26.11.2021

Przewodniczący komitetu organizacyjnego igrzysk w Rio skazany za korupcję!

Kiedyś był ważną postacią w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. To on stał za sukcesem igrzysk w Rio de Janeiro. Był przewodniczącym komitetu organizacyjnego i dbał o to, by brazylijskie igrzyska stały się niezapomniane dla fanów i sportowców. Teraz jednak Carlos Arthur Nuzman został skazany na 30 lat więzienia za korupcję, działalność kryminalną, pranie pieniędzy i przestępstwa […]
26.11.2021
Inne sporty
25.11.2021

Valentino Rossi. Sześć twarzy włoskiego mistrza MotoGP

Przez 26 lat pozostawał jednym z najlepszych i najbardziej ekscytujących zawodników do oglądania. Na motocyklu jeździł tak, że podziwiano go na całym świecie. Był właściwie jedynym zawodnikiem, który wyrósł poza tor, stał się gwiazdą równą najlepszym kierowcom Formuły 1 czy tenisistom. Ci zresztą też go podziwiali. Jego styl. Jego osiągnięcia. Jego małe wariactwa. Przede wszystkim […]
25.11.2021
Inne sporty
22.11.2021

Minęło 45 lat, a Rocky wciąż inspiruje. O filmie, który stał się fenomenem

Sylvester Stallone nie mógł się spodziewać, że stanie się gwiazdą. W teorii nie miał na to żadnych zadatków. Grał kiepsko, z powodu paraliżu części twarzy mówił w taki sposób, że nawet Arnold Schwarzenegger rzucił mu kiedyś: „Sly, masz akcent”. Wystarczył jednak jeden scenariusz, jedna rola, jeden film. Kiedy pojawił się „Rocky”, Stallone stał się wielki. […]
22.11.2021
Tenis
21.11.2021

Alexander Zverev wygrał ATP Finals

Sascha Zverev wciąż nie ma na koncie wielkoszlemowego triumfu, ale nikt nie może mu odmówić, że jest wielkim tenisistą. Dziś po raz drugi w karierze triumfował w ATP Finals. W spotkaniu o tytuł pokonał w dwóch setach Daniiła Miedwiediewa i dzień po dniu ograł faworytów turnieju – najpierw Novaka Djokovicia, a w finale Rosjanina. Na […]
21.11.2021
Skoki
21.11.2021

Niżny Tagił już za nami. Na szczęście…

Już wczorajsze skoki w Niżnym Tagile zaliczyć mogliśmy do bardzo nieudanych. Do drugiej serii dostało się tylko dwóch Polaków, a występ naszej kadry osłodziło nam jedynie piąte miejsce Kamila Stocha, który po nieudanym pierwszym skoku awansował aż o piętnaście pozycji. Dziś pocieszenia już nie było, a Polacy skakali po prostu słabo. I choć weekend w […]
21.11.2021
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
nic nie widać
nic nie widać
3 dni temu

Tekst pewnie fajny, ale nie przeczytam, bo przykryty jakąś mglistą płachtą, którą można nazwać „zaćma”.

zmut
zmut
3 dni temu

król

Daniel
Daniel
3 dni temu

Mój idol od wielu lat 🙂 dzięki za ten artykuł

Weszło
29.11.2021

QUIZ. Czy znasz wszystkich zdobywców Złotej Piłki?

Cały świat będzie dzisiaj mówił o Złotej Piłce. A skoro takie z was kozaki, to zmierzcie się z naszym quizem. Zadanie jest teoretycznie proste – zaznaczyć 44 piłkarzy, którzy sięgnęli po Złotą Piłkę. Messi, Ronaldo – to banał. Schody zaczynają się, gdy grzebiemy w historii. Który z Węgrów sięgnął po tę nagrodę? Jak to było […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Zespół Kacpra Przybyłki w finale Konferencji Wschodniej

Trwa faza play-off w MLS. W trakcie wczorajszych meczów poznaliśmy dwóch finalistów. Na Zachodzie to Real Salt Lake (ograny 2-1 został Sporting Kansas City), a na Wschodzie – Philadelphia Union, której piłkarzem jest Kacper Przybyłko, w związku z czym ten mecz interesował nas trochę bardziej.  Przybyłko pojawił się w pierwszym składzie na mecz z Nashville […]
29.11.2021
Niemcy
29.11.2021

Gra w Bundeslidze nie daje Złotych Piłek. Lewandowski przełamie trend?

Już wieczorem dowiemy się do kogo powędruje kolejna Złota Piłka. Jednym ze zdecydowanych faworytów tegorocznego plebiscytu jest oczywiście Robert Lewandowski, który może tę nagrodę zdobyć pierwszy raz w swojej karierze, po ponad dziesięciu latach odnoszenia sukcesów w Bundeslidze. Gdy prześledzimy sobie wyniki poprzednich edycji Złotej Piłki okazuje się, że to właśnie gra na niemieckich boiskach […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Komu redakcja Weszło wręczyłaby Złotą Piłkę?

Wojciech Kowalczyk podmieniający Kamila Grosickiego na Leo Messiego na najwyższym stopniu podium plebiscytu Złotej Piłki? Paweł Paczul tłumaczący swój wybór jednym zdaniem? Mateusz Rokuszewski opowiadający o swoich wyborach w prawie półgodzinnym wideo? To wszystko w jednym miejscu, a i tak to jeszcze mało, bo poświęciliśmy pióra i głowy redaktorów Weszło, żeby odpowiedzieć sobie na jedno […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

PRASA. Michniewicz przed zwolnieniem w szatni: Żaden piłkarz mnie nie zwolni!

– Żaden piłkarz mnie nie zwolni! Nie pozwolę, żeby ktoś wbijał mi nóż w plecy – emocjonalnie przemawiał Czesław Michniewicz podczas swojej ostatniej, jak się okazało, odprawy jako trener Legii. Na mecz do Gliwic zabrał 16 legionistów, tych, których uważał, że będą go bronić do końca – czytamy w „Przeglądzie Sportowym”, w większym tekście o […]
29.11.2021
Suche Info
29.11.2021

Dwa miesiące przerwy Jędrzejczyka

Legia Warszawa wydała komunikat dotyczący stanu zdrowia swoich piłkarzy. We wczorajszym spotkaniu z Jagiellonią Białystok boisko z powodu kontuzji opuściło aż czterech graczy.  Najbardziej konkretny przekaz dotyczy Artura Jędrzejczyka. 40-krotny reprezentant Polski złamał obojczyk i przejdzie operację. W związku z tym czeka go około dwumiesięczna przerwa. W przypadku Mattiasa Johanssona dokładniejszą diagnozę poznamy po badaniach […]
29.11.2021
Weszło
28.11.2021

Sevilla sobie grała, a Real sobie strzelał. Zgadnijcie, kto wygrał

Sevilla naprawdę miała pomysł na to spotkanie. W ofensywie miliony rozwiązań, kilka wariantów stałych fragmentów gry, przebojowi piłkarze i składne akcje. W defensywie podwajanie zabezpieczenia na skrzydłach, minimalizowanie ryzyka, niedopuszczenie Realu Madryt do choćby jednej groźnej akcji we własnym polu karnym. A Królewscy? No oni proszę państwa strzelali.  SPRAWDŹ OFERTĘ FUKSIARZA NA LIGĘ HISZPAŃSKĄ Real […]
28.11.2021
Inne sporty
28.11.2021

Drugi mecz, druga porażka. Pierwsze koty za płoty kadry Milicica

Zmienił się trener kadry polskich koszykarzy, zmieniły się realia. Jeszcze parę miesięcy temu po dwóch porażkach z rzędu, z Izraelem oraz osłabionymi Niemcami, mielibyśmy wyjątkowo nietęgie miny. Obecnie jednak musimy być bardziej wyrozumiali. I zdawać sobie sprawę, że odmłodzona kadra nie będzie faworytem w większości rozgrywanych spotkań. Choć dzisiaj, w meczu z niemiecką kadrą, do […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Mamrot: „Dziwiła mnie bojaźliwość mojego zespołu”

Legia Warszawa wygrała u siebie 1:0 z Jagiellonia Białystok i przełamała fatalną passę porażek. Rozgoryczenia przebiegiem spotkania nie ukrywał szkoleniowiec gości, Ireneusz Mamrot, któremu nie podobała się bojaźliwość jego podopiecznych. – Możemy mieć do siebie ogromne pretensje za pierwszą połowę. Chcieliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce, grać wyżej i intensywnie. Dziwiła mnie bojaźliwość mojego zespołu […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Fatalny błąd bramkarza Sevilli [WIDEO]

Real Madryt bardzo słabo zaczął spotkanie z Sevillą i po 12. minutach przegrywał 0:1. „Królewskim” udało się jednak wyrównać, ponieważ pomocną dłoń wyciągnął ku nim golkiper drużyny przyjezdnej, Bono. Spójrzcie sami: Fatalny błąd Bono! 😱😱😱 Takich pomyłek nie wybacza Karim Benzema, który trafia na 1:1! ⚽ #lazabawa 🇪🇸 pic.twitter.com/MICcavDb3J — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) November […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Piotr Zieliński z kolejnym golem w Serie A [WIDEO]

Kolejny mecz ligowy, kolejny gol Piotra Zielińskiego. Ostatnio polski pomocnik trafił w starciu z Interem, tym razem ukąsił przeciwko Lazio. No jest w gazie Piotrek, nie da się tego nie zauważyć. Spójrzcie sami: PIOTR ZIELIŃSKI ZNOWU Z BRAMKĄ! ⚽ Dzięki jego trafieniu SSC Napoli prowadzi w starciu z S.S. Lazio! 👏 Zobaczcie gola reprezentanta Polski! […]
28.11.2021
Ekstraklasa
28.11.2021

Przełamanie Legii w bólach – dosłownie i w przenośni

To jest ten dzień! Kiedyś Legia Warszawa musiała się przełamać i przełamała się kosztem Jagiellonii, która w pierwszej połowie chyba przestraszyła się samej nazwy rywala, jakby zapominając, że znajduje się on w największym kryzysie od wielu lat i ostatnio łoił go każdy. W efekcie „Wojskowi” w bólach – w przenośni, ale też bardzo dosłownie – […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

LIGA MINUS – LIVE OD 21:00

28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Napoli uhonorowało Diego Maradonę pomnikiem

Diego Maradona to bez wątpienia najważniejsza postać w historii Napoli, najbardziej uwielbiana legenda klubu i jedna z ikon całego Neapolu. Nie może zatem dziwić, że władze klubu uczciły kultowego Argentyńczyka pomnikiem. Wygląda on tak: DIEGO 🔟 💙 #ForzaNapoliSempre pic.twitter.com/Zfd49XHfvc — Official SSC Napoli (@sscnapoli) November 28, 2021 Pomnik Maradony na Stadio Diego Maradona. Wszystko się […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Plaga kontuzji w Legii Warszawa

Legia Warszawa wygrała 1:0 z Jagiellonią Białystok, ale radosną atmosferę przy Łazienkowskiej – poza kiepską postawą w drugiej połowie spotkania – zakłóca plaga kontuzji, która dotknęła drużynę. Przed trenerem Markiem Gołębiewskim mnóstwo znaków zapytania. Podsumujmy: w 10. minucie meczu urazu nabawił się Artur Jędrzejczyk – prawdopodobnie uszkodził obojczyk na drugą połowę nie wyszedł Mattias Johansson […]
28.11.2021
Weszło
28.11.2021

W hicie Premier League grała tylko jedna drużyna. Druga dostała punkt w prezencie

Jakim cudem Chelsea nie zgarnęła dzisiaj trzech punktów? Należy o to spytać piłkarzy The Blues, którzy mimo 66% posiadania piłki i nieustannego naporu na bramkę rywala, nie potrafili strzelić żadnej bramki z gry. Jakim cudem Manchester United strzelił bramkę, mimo zaledwie trzech oddanych strzałów przez całe spotkanie? O to również należy spytać piłkarzy Chelsea. To […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Boruc uważa, że Legii należał się rzut karny

Artur Boruc był gościem programu Liga+Extra po zwycięskim (1:0) starciu Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok. Golkiper mistrzów Polski był naturalnie usatysfakcjonowany wynikiem, ale miał też pretensje do sędziego. Borucowi chodziło o sytuację z drugiej połowy spotkania, gdy w polu karnym białostockiego zespołu doszło do bardzo groźnie wyglądającego zderzenia pomiędzy Błażejem Augustynem a Lindsayem Rose’em. Według […]
28.11.2021
Suche Info
28.11.2021

Złota Piłka jednak dla Messiego?

Jak donosi Piotr Koźmiński ze „Sportowych Faktów”, tegoroczna Złota Piłka przypadnie Leo Messiemu, a Robert Lewandowski będzie się musiał zadowolić drugim miejscem w plebiscycie. Koźmiński powołuje się na kuluarowe rozmowy z dziennikarzami, którzy przybyli na galę organizowaną przez France Football. Według przedstawicieli hiszpańskich i argentyńskich mediów Messi po raz siódmy zostanie nagrodzony Złotą Piłką, co […]
28.11.2021