Trener Thun zaskoczył przed meczem. Porównał Lecha do słynnego klubu

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

20 sierpnia 2026, 13:07 • 3 min czytania 1

Reklama
Trener Thun zaskoczył przed meczem. Porównał Lecha do słynnego klubu

Dwa polskie zespoły są już pewne udziału w fazie ligowej europejskich pucharów. Jednym z nich jest Lech Poznań. O tym, w których rozgrywkach Kolejorz weźmie udział, przekonamy się po dwumeczu z mistrzem Szwajcarii, FC Thun. Trener i bramkarz rywali przed meczem opowiedzieli co nieco o swojej drużynie.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 500 zł za wygraną Lecha z Thun  – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyLech vs Thun - Superbet

– Jesteśmy przygotowani na 180 minut. Mamy pomysł, jak rozegrać te dwa spotkania. Cieszylibyśmy się, gdyby udało nam się wypracować przewagę już w pierwszym meczu, ale liczą się dwa spotkania. Wiele zespołów przekonało się, że nawet mając trzy bramki przewagi w meczu u siebie, może to nie wystarczyć – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej Gian-Luca Privitelli, trener szwajcarskiego zespołu.

O tym, o czym wspominał trener Thun, przekonał się Lech, roztrwaniając w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów właśnie trzybramkową przewagę nad Aarhus. O Champions League trzeba już zapomnieć, tym bardziej, że w Lidze Europy także czekają w tym sezonie prawdziwi giganci: Juventus, AC Milan, Bayer Leverkusen, Olympique Marsylia czy angielskie Bournemouth i Crystal Palace.

Czego spodziewać się po Thun?

Aby wśród tych ekipa znalazł się Kolejorz, musi pokonać w ostatniej rundzie eliminacji FC Thun. Gian-Luca Privitelli zarysował, jak mecz w Poznaniu może wyglądać z perspektywy jego drużyny. Lech jest znany z gry kombinacyjnej w środku pola, natomiast trener Szwajcarów wskazał na bardzo silne skrzydła.

Reklama

– Wiemy, że Lech Poznań gra bardzo dobrze skrzydłami, zwrócimy uwagę szczególnie na naszą lewą stronę. Będziemy grali wysoko, natomiast będziemy musieli pamiętać o pilnowaniu dostępu do naszej bramki. Analizowaliśmy styl gry Lecha, jesteśmy przygotowani – zapowiedział Privitelli, zwracając także uwagę na stałe fragmenty gry. – Stałe fragmenty to dla nas bardzo ważna kwestia, dużo nad tym pracujemy. Mamy zawodników, którzy potrafią je wykorzystać.

W pierwszym składzie Lecha zabraknie nominalnego napastnika w związku z kontuzją Mikaela Ishaka i przygodami wizowymi Yannicka Agnero. Iworyjczyk znajdzie się za to w kadrze meczowej. Mimo wszystkich problemów trener rywali docenił siłę Kolejorza.

– Oglądaliśmy wiele spotkań Lecha, m.in. te przeciwko Aarhus. Wiemy, że brakuje wam napastnika, natomiast macie silną kadrę, zdolną młodzież. Porównałbym poziom Lecha do Dinama Zagrzeb – stwierdził Szwajcar. Dlaczego akurat Dinamo? Thun mierzyło się z Chorwatami całkiem niedawno, bo w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów i przegrało po dogrywce.

W poprzednim sezonie Thun sprawiło ogromną sensację, zdobywając mistrzostwo Szwajcarii jako beniaminek. Niklas Steffen, bramkarz Szwajcarów, wskazał bardzo silną stronę swojego zespołu.

Reklama

– Wyróżnia nas nasza tożsamość, mamy swoje zasady, jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę każdemu, nawet wielkim zespołom. Najważniejsza jest dla nas chemia w drużynie – stwierdził Steffen.

W tym sezonie mistrzowie Szwajcarii mają jednak spore problemy z bronieniem dostępu do własnej bramki. Stracili co najmniej trzy gole już w czterech spotkaniach, notując m.in. porażkę 0:6 z Young Boys czy 2:4 z FC Basel. Bramkarz twierdzi, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest przebudowa, przez którą przechodzi jego zespół.

– To bardzo ważne mieć silną defensywę. W ostatnich dwóch meczach graliśmy jednak z dwoma czołowymi zespołami w naszej lidze. Mamy nowych zawodników, którzy potrzebują trochę czasu, żeby zgrać się z zespołem – podsumował Steffen.

Pierwszy gwizdek meczu Lech Poznań – FC Thun o godzinie 19:00.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Monaco ostrożne przed starciem z Górnikiem. „To będzie trudny mecz”

Braian Wilma
14
Monaco ostrożne przed starciem z Górnikiem. „To będzie trudny mecz”