Bruno Baltazar pytany o to, czy powstrzyma Lecha Poznań przed zdobyciem mistrzostwa Polski w Radomiu, stwierdził, że zbytnio nie zaprząta sobie tym głowy. Uważa, że Radomiak może pokonać każdego i nawet najlepszy zespół kraju nie czuje się komfortowo, przyjeżdżając na ten teren.
– Nie myślimy o tym, żeby zatrzymać Lecha przed zdobyciem tytułu, myślimy tylko o własnych celach – zapewnia Bruno Baltazar przed ostatnim domowym meczem w sezonie. – Osiągnęliśmy główny cel, ale wciąż można wiele ugrać. Gramy o najlepsze miejsce w historii Radomiaka w Ekstraklasie, o największą liczbę punktów. Wszyscy są zdrowi i gotowi do gry, zachowamy nasz styl gry, wystawimy najlepszy możliwy skład. Gdy gramy na naszym optymalnym poziomie, możemy pokonać każdego – dodał trener Radomiaka.
Ekstraklasa. Bruno Baltazar przed Radomiak – Lech: Widzę problemy Lecha bez piłki
W jaki sposób Bruno Baltazar chciałby pokonać Lecha Poznań? Podobnie do tego, w jaki sposób zwyciężał dotychczas. Radomiak w ostatnich czterech meczach pozostaje niepokonany, trzykrotnie wygrał, zapewniając sobie w ten sposób utrzymanie w Ekstraklasie.
– Zaangażowanie, poświęcenie, agresja bez piłki. Trzeba zagrać tak jak do tej pory – stwierdził trener, dodając, że zna kontekst meczów Lecha w Radomiu, gdzie zwykle Poznaniacy cierpią. – Nie czują się komfortowo z tym, że muszą do nas przyjechać, jestem tego pewien. Ale jeśli nie jesteś w stanie podjąć rywalizacji, plan taktyczny nie będzie miał znaczenia.
Jak Baltazar ocenił drużynę Lecha Poznań? Zauważył, że ma ona słabości, ale podkreślił, że to drużyna, która imponuje swoją jakością.
– Lech ma dużą jakość indywidualną, ale też zespołową. To zespół klasy europejskiej, bardzo mocny na wyjazdach, świetny w ofensywie, który potrafi strzelić bramkę na wiele sposobów. Widzę jednak problemy Lecha w momencie, gdy traci on piłkę. Nie są wtedy tak agresywni jak większość ligi. Lubią mieć piłkę, więc gdy uda nam się im ją odebrać, zakładać wysoki pressing, będą czuć się niekomfortowo. Mają jednak dużo atutów, musimy być skupieni i agresywni, żeby osiągnąć ten cel.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix