Kolejne zmiany w Legii. Odchodzi bohater awansu

Mikołaj Duda

10 czerwca 2026, 18:59 • 3 min czytania 6

Reklama
Kolejne zmiany w Legii. Odchodzi bohater awansu

W Legii dojdzie do kolejnych przetasowań. Po odejściu choćby Michała Żewłakowa, teraz z klubem żegna się trener, będący bohaterem ostatnich bardzo dobrych wyników rezerw stołecznego klubu. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce zobaczymy go w Ekstraklasie, a na zdecydowanego faworyta wyrósł jeden klub.

Reklama

Jak poinformował portal Legia.net, już jest przesądzone, że trener rezerw Filip Raczkowski nie będzie dłużej zajmował swojego stanowiska. Nie zostanie też przy Łazienkowskiej, a najprawdopodobniej trafi do jednego z ligowych rywali, gdzie zostanie członkiem sztabu szkoleniowego u jednego z doświadczonych trenerów. Duży wpływ na to może mieć osoba, która doskonale zna 34-latka z pracy w stolicy.

Trener Legii rozchwytywany w Ekstraklasie. To stary znajomy dyrektora

Jak czytamy we wspomnianym źródle, Raczkowski ma kilka propozycji przejęcia pierwszoligowych klubów – mówiło się choćby o Pogoni Grodzisk Mazowiecki – ale wszystko wskazuje na to, że wyląduje w Ekstraklasie. Jak informowaliśmy na Weszło, gdy jeszcze nie była jasna przyszłość Jacka Zielińskiego w Kielcach, jednym z kandydatów na trenera Korony był Piotr Stokowiec, a jego asystentem miał zostać właśnie Filip Raczkowski.

Mimo że zdecydowano się, by Zieliński pozostał na swoim stanowisku, to prawdopodobnie trener rezerw Legii i tak przy Ściegiennego się zamelduje. Niemały wpływ na taki obrót wydarzeń zapewne będzie miał Marek Śledź. Jak pisaliśmy, dyrektor akademii doradza właścicielowi także w kwestiach związanych z pierwszym zespołem. Raczkowskiego zna jeszcze z czasów pracy przy Łazienkowskiej i ma o nim bardzo dobre zdanie.

Korona szuka trenera. Podpowiada… nowy dyrektor akademii [NEWS]

Reklama

Pod koniec rundy jesiennej w tym sezonie 34-latek został tymczasowo włączony do sztabu szkoleniowego pierwszego zespołu, by pomóc Inakiemu Astizowi, który zdecydowanie nie radził sobie najlepiej. To było dobrą okazją, by Śledź zabrał głos na temat młodego trenera.

Trener Inaki Astiz poprosił mnie o możliwość czasowego wsparcia sztabu pierwszego zespołu i uznaliśmy, że to bardzo dobry moment, żeby takie doświadczenie Filip zdobył. Dla nas to jest naturalny element rozwoju trenera, a nie jednorazowy epizod. Praca przy pierwszym zespole – udział w meczach Ekstraklasy, w europejskich pucharach, codzienna obserwacja funkcjonowania drużyny seniorskiej – to są bezcenne doświadczenia, których nie da się zdobyć w żaden inny sposób – mówił dla portalu Legia.net jeszcze podczas pracy w stolicy.

Raczkowski przez dwa ostatnie sezony pełnił rolę trenera drugiego zespołu Legii. W tym czasie pozytywnie wpłynął na rozwój wielu młodych zawodników, a także zanotował bardzo dobre rezultaty. W pierwszym roku otarł się o awans na trzeci szczebel rozgrywkowy, ulegając w tabeli tylko Unii Skierniewice, a w barażach przegrał po rzutach karnych z Podhalem Nowy Targ.

Tym razem jego zespół już był bezkonkurencyjny. Sezon zakończył na pierwszym miejscem z przewagą aż 13 punktów nad drugim ŁKS-em Łomża. Wiele lat wyczekiwany awans do Betclic 2. Ligi wywalczył na trzy kolejki przed końcem zmagań.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama