Żałoba w 3. Lidze. Nie żyje piłkarz polskiego klubu

Jan Broda

Autor:Jan Broda

27 października 2026, 22:56 • 2 min czytania 8

Reklama
Żałoba w 3. Lidze. Nie żyje piłkarz polskiego klubu

Tragiczne wieści z Portugalii. Nie żyje Daniel Goncalves. Były zawodnik Polonii Nysa i Polonii Głubczyce miał 26 lat. 

Reklama

O śmierci Portugalczyka o angolskich korzeniach poinformowała III-ligowa Polonia Nysa, jego ostatni klub.

– Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Daniel Goncalvesa. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze kondolencje oraz wyrazy współczucia – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Reklama

Żałoba w 3. Lidze. Nie żyje piłkarz polskiego klubu

Goncalves od ponad roku przebywał w śpiączce farmakologicznej. 9 września 2025 roku wychowanek Benfiki Lizbona stracił przytomność po treningu Polonii Nysa. Jak się okazało, przyczyną zasłabnięcia był ostry zawał serca. Piłkarz został przetransportowany do szpitala w Opolu, gdzie umieszczono go na oddziale intensywnej terapii. Lekarze od początku jego stan określali jako ciężki.

Zawodnik nigdy potem nie odzyskał świadomości. W pewnym momencie zaczął oddychać samodzielnie, bez wspomagania ze strony specjalistycznej aparatury, natomiast w dalszym ciągu nie było z nim żadnego kontaktu.

– W międzyczasie do kraju przybyła jego rodzina i postanowiła go przetransportować do ojczyzny. Koszty były jednak ogromne i przekraczały ich możliwości. W związku z czym powstała na ten cel specjalna zbiórka, której celem było uzyskanie blisko 170 tys zł. Ostatecznie trafił do Portugalii gdzie przechodził rehabilitację neurologiczną – relacjonuje portal opolska360.pl.

Niestety, pomimo leczenia w ojczyźnie, jego życia nie udało się uratować. Goncalves w chwili śmierci miał 26 lat. W Polsce reprezentował barwy Polonii Nysa oraz Polonii Głubczyce. Wcześniej grał również m.in. w Norwegii oraz młodzieżowych drużynach Benfiki Lizbona.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

GKS i Motor odpadają! Górnik gra dalej! Kowal, Białek i Domagała po Pucharze Polski

Wojciech Piela
0
GKS i Motor odpadają! Górnik gra dalej! Kowal, Białek i Domagała po Pucharze Polski

Piłka nożna

Reklama
Piłka nożna

GKS i Motor odpadają! Górnik gra dalej! Kowal, Białek i Domagała po Pucharze Polski

Wojciech Piela
0
GKS i Motor odpadają! Górnik gra dalej! Kowal, Białek i Domagała po Pucharze Polski