Selekcjoner Rumunii trafił do szpitala. Omdlał podczas odprawy

Mikołaj Duda

29 marca 2026, 14:26 • 2 min czytania 4

Reklama
Selekcjoner Rumunii trafił do szpitala. Omdlał podczas odprawy

Mircea Lucescu nie poprowadzi reprezentacji Rumunii w towarzyskim spotkaniu ze Słowacją. Doświadczony trener od dłuższego czasu pozostaje w nienajlepszym stanie zdrowia i właśnie trafił do szpitala. Podczas odprawy ze swoim zespołem źle się poczuł i potrzebna była mu pomoc medyczna. Na szczęście jego stan już się poprawił i sam uspokoił nastroje.

Reklama

Początkowo, w rumuńskich mediach pojawiła się informacja, że 80-letni trener miał stan przedzawałowy. To okazało się nieprawdą i na szczęście było to tylko omdlenie. Mimo to pozostanie w szpitalu i nie poprowadzi reprezentacji w najbliższym meczu w Bratysławie. Jego obowiązki w spotkaniu towarzyskim ze Słowacją przejmie Jerry Gane.

Selekcjoner reprezentacji Rumunii został przewieziony do szpitala. Teraz sam uspokoił nastroje

Jak relacjonują rumuńskie media, do całego zdarzenia doszło nie w trakcie treningu – jak w pierwszej chwili informowano – a podczas odprawy z zespołem. Lucescu usiadł na krześle, po czym stracono z nim kontakt. Od razu pomocy udzielił mu sztab medyczny reprezentacji, który czekając na przyjazd karetki przeprowadził sztuczne oddychanie oraz masaż serca.

Reklama

80-latek podczas jazdy w ambulansie był już przytomny, o czym świadczą słowa, które miał powiedzieć w kierunku ratowników medycznych. – Byliście szybcy. Moglibyście być dobrymi napastnikami – żartował selekcjoner reprezentacji Rumunii.

Obecnie przebywa w szpitalu w Bukareszcie, w którym ma przejść dokładniejsze badania. Wyglada na to, że jednak cała sytuacja skończy się przede wszystkim na strachu. Lucescu ma już czuć się dobrze, o czym sam zaświadczył w krótkim komentarzu dla rodzimych mediów. – Czuję się dobrze, w pełni doszedłem do siebie, ale czekają mnie jeszcze badania, więc zostaję w szpitalu – przyznał selekcjoner w wypowiedzi dla portalu GSP.

Przypomnijmy, Lucescu w ostatnich miesiącach kilkukrotnie musiał poddać się hospitalizacji. 80-latek zmagał się z problemami kardiologicznymi czy przechodził grypę. Mimo już nie najlepszego zdrowia nie miał zamiaru rezygnować ze stanowiska, które po raz pierwszy zajął w 1981 roku. Kilka dni temu poprowadził Rumunów w meczu półfinałowym baraży o awans na mistrzostwa świata. Lepsza w tym starciu okazała się Turcja, która przed własną publicznością wygrała 1:0.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Media: Jagiellonia znów rusza na zakupy. Pomocnik ze Szwecji blisko transferu

Wojciech Piela
1
Media: Jagiellonia znów rusza na zakupy. Pomocnik ze Szwecji blisko transferu

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
15
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”