Przybył o limicie wieku: Wewnętrznie masz różne przemyślenia

Marcin Długosz

04 maja 2026, 22:30 • 2 min czytania 11

Reklama
Przybył o limicie wieku: Wewnętrznie masz różne przemyślenia

Sobotni finał Pucharu Polski jako sędzia główny poprowadził Jarosław Przybył. Arbiter z Kluczborka rocznikowo ma 50 lat, co oznacza, że w świetle obowiązujących przepisów, najpóźniej w grudniu zakończy sędziowanie w Ekstraklasie. Rozjemca odniósł się do tego w rozmowie z Weszło.

Reklama

Limit wiekowy ogranicza Jarosława Przybyła

Przybył na stałe wpisał się w ekstraklasowy krajobraz. Spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej prowadzi od 2014 roku. Wciąż jest ceniony przez władze sędziowskie, o czym świadczy choćby decyzja o desygnowaniu go do poprowadzenia finału krajowego pucharu.

Spotkanie przebiegało w dość spokojnej atmosferze, ale sędzia i tak był zmuszony pokazać czerwoną kartkę. W doliczonym czasie gry Jonatan Brunes z Rakowa Częstochowa brutalnie potraktował gracza Górnika Zabrze, Lukasa Podolskiego. Sedzia nie miał wyboru i wyrzucł napastnika z boiska.

Wiele wskazuje na to, że był to jeden z ostatnich momentów Przybyła na wielkiej krajowej arenie. Rocznikowo arbiter ma bowiem 50 lat, a aktualnie przepisy mówią, że w takiej sytuacji można prowadzić mecze w Ekstraklasie najdalej do grudnia. Co na to sam zainteresowany?

Jarosław Przybył: „Wewnętrznie masz różne przemyślenia”

– Muszę akceptować ten przepis. Wewnętrznie masz różne przemyślenia. Trzeba sobie powiedzieć też, że te 50 lat to naprawdę kawał czasu spędzonego na boisku. To zostawia ślad i fizyczny, i zmęczeniowy – skwitował Przybył w rozmowie z Piotrem Wąsowskim i Łukaszem Gikiewiczem.

Reklama

Dodał też: – Jeśli człowiek dobrze się czuje i ma z tego fun, to powinien to robić. Nie powinny go ograniczać żadne limity wiekowe.

Dotychczas Przybył poprowadził 285 meczów Ekstraklasy. Jeśli zatem wytrwa na tym poziomie do końca 2026 roku, to ma szansę przekroczyć barierę trzystu spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

11 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama