Wielkie zmiany zachodzą w jednym z angielskich klubów. Prawdziwa rewolucja trwa w najlepsze – najpierw z zespołu odeszły dwie największe gwiazdy, potem swoje odejście ogłosił wieloletni trener. Ponadto pod stadion zawita zaraz autokar z nowymi piłkarzami. Teraz klub ogłosił transfer kolejnego bramkarza, a kibice… wciąż zastanawiają się dokąd zmierza ich ukochana drużyna.
Rewolucja w angielskim klubie
Ogromne zmiany zachodzą w Newcastle United. Wydawało się, że ciężko będzie przebić informacje o odejściach dwóch największych gwiazd zespołu – Sandro Tonaliego oraz Anthony’ego Gordona. Działania klubu sprawiły jednak, że z posady trenera zrezygnował Eddie Howe. Angielski szkoleniowiec zamierza zrobić sobie przerwę od piłki nożnej i po pięciu latach zakończyć swoją przygodę z zespołem, który swoje domowe mecze rozgrywa na St. James’ Park.
Sroki próbują jednak jakkolwiek „wstać” z kolan i dokonują wielu transferów, aby załagodzić nerwowość swoich fanów. Tym razem klub sięgnął po kolejnego… bramkarza.
Więcej bramkarzy, Newcastle wytrzyma
Nowym zawodnikiem Srok został Lukas Hornicek. Czech trafił do Anglii z portugalskiej Bragi za 30 milionów euro. Co ciekawe, jest to kolejny golkiper, który trafił do Newcastle w tym okienku transferowym. Wcześniej klub podpisał kontrakt z Ewenem Jaouenem. Francuz również kosztował sporo. Stade Reims otrzymało za niego bowiem prawie 22 miliony euro.
Newcastle United are delighted to announce the signing of Czech Republic international goalkeeper Lukáš Horníček from Portuguese side SC Braga.
The 24-year-old joins for an undisclosed fee and has penned a five-year-deal at St. James’ Park.
Welcome, Lukáš! 🖤🤍 pic.twitter.com/gj28pG74Yj
— Newcastle United (@NUFC) August 3, 2026
Wspomnijmy, że z klubu odszedł Martin Dubravka. Rezerwowy golkiper zespołu powędrował do Tottenhamu, gdzie będzie walczył o skład z Guglielmo Vicario. Newcastle potrzebowało więc drugiego bramkarza do rywalizacji z Nickiem Popem. Stąd transfer Jaouena. Dlaczego jednak Sroki zdecydowały się na sprowadzenie Hornicka? Raczej klub nie wydał 30 milionów na bramkarza numer trzy.
Istnieje kilka opcji. Pierwszą z nich jest oczywiście możliwy transfer Nicka Pope’a. Anglik być może, podobnie jak Eddie Howe, nie jest zadowolony z drogi, którą obrało Newcastle lub obawia się utraty miana podstawowego bramkarza. Pope to uznany golkiper i z pewnością wzbudzi zainteresowanie innych zespołów z Premier League.
Drugą opcją jest potencjalna fatalna dyspozycja Jaouena. Być może Francuz okazał się zupełną wtopą transferową, a działacze Newcastle po pierwszych przedsezonowych treningach stwierdziły, że były bramkarz Stade Reims nie da wystarczającej pewności dla defensywy zespołu.
💰 ✍🏼 Newcastle take their outlay to around £135m this summer, with the arrival of Lukáš Horníček from SC Braga.
Sporting Director Ross Wilson:
🗣️ “Lukáš’ progress in recent years has been remarkable and he has firmly established himself as one of Europe’s top young… https://t.co/duqnTU1EdQ pic.twitter.com/41zPqB4HBh
— Keith Downie (@SkySports_Keith) August 3, 2026
Nie koniec problemów Srok?
Wydaje się jednak, że to nie koniec problemów Newcastle. Z zespołu odejść ma bowiem Bruno Guimaraes. Reprezentant Brazylii jest bardzo mocno kuszony przez Arsenal, a Kanonierzy za wszelką cenę chcą mieć go u siebie. Strata pomocnika oznaczałaby, że w jednym okienku transferowym Sroki straciły trzy gwiazdy zespołu. Jeśli dodamy do tego trenera Eddiego Howe’a, to można powiedzieć, że nawet cztery. To naprawdę straszne osłabienie drużyny, a nowe transfery za ponad 130 milionów wcale nie rekompensują tych strat.
Do zespołu dołączyli co prawda m.in. Bazoumana Toure, Aladji Bamba i Sean Steur. Jednak wszyscy ci zawodnicy to póki co melodia przyszłości i raczej mało kto uważa, że od razu staną się oni takimi liderami zespołu, jakimi byli Tonali, Gordon czy Guimaraes.
Fot. Newspix