Cały piłkarski świat w październiku zachwycał się tym, że Republika Zielonego Przylądka postawiła stempel na awansie na mistrzostwa świata w Ameryce Północnej. Doszło bowiem do sytuacji, że na wielkim turnieju tej rangi zagra drugi najmniejszy pod względem ludności kraj w historii, bo liczący nieco ponad 500 tysięcy mieszkańców. Na kilkanaście dni przed najważniejszym meczem tej reprezentacji w dziejach, można jednak zgodzić się z tezą, że Republika Zielonego Przylądka jest przygotowana na dobrym poziomie. Serbowie przegrali trzema bramkami.
Republika Zielonego Przylądka się nie zatrzymuje. Ogranie klasowego rywala stało się faktem
Jeśli chodzi o przygotowanie do turnieju przed najważniejszą imprezą czterolecia w futbolu, Kabowerdeńczycy postawili na sparingi z Serbią, a także Bermudami. Pierwszy z nich – jeszcze w Europie – miał za zadanie sprawdzić poziom drużyny, która ma napisać piękną historię w Ameryce Północnej. Wcześniej, w marcu w ramach FIFA Series, piłkarze z Afryki podczas zgrupowania w nowozelandzkim Auckland przegrali z Chile 2:4, a także zremisowali z Finlandią 1:1 (zwycięstwo w serii rzutów karnych).
FT Cape Verde 3 Serbia 0. #CPVSRB pic.twitter.com/18G9jB2BYR
— Football24/7 (@foet247europa) May 31, 2026
Na Estadio do Restelo w Lizbonie, na którym na co dzień gra trzecioligowe Belenenses, piłkarze z Afryki stanęli w szranki z solidnym europejskim rywalem i wyszli z tego starcia zwycięsko. Republika Zielonego Przylądka wygrała 3:0, choć trzeba tu też dodać, że Serbowie stanęli do rywalizacji w dość eksperymentalnym składzie.
Nie zabrakło w nim jednak Strahinji Pavlovicia z Milanu czy – po raz pierwszy razem – braci Stanković, synów słynnego pomocnika, Dejana. Aleksandar Stanković w ostatnim czasie wybrany został najlepszym młodym piłkarzem ligi belgijskiej, ale na nic to się zdało w Portugalii. Już w 11. minucie Kabowerdeńczycy objęli prowadzenie po bramce Kevina Piny. Wynik ustalili zmiennicy, którzy weszli na boisko w przerwie.
Najpierw Filipa Stankovicia pokonał Laros Duarte (na co dzień grający w węgierskim Puskas Academy), a cztery minuty później trafił Benchimol. To 24-letni zawodnik rosyjskiego Akrona Togliatti. Dla Serbów to już piąta porażka w ostatnich ośmiu meczach.
Republika Zielonego Przylądka podczas mistrzostw świata zmierzy się w grupie H z aktualnymi mistrzami Europy, Hiszpanią, a także Urugwajem i Arabią Saudyjską. Będzie to bardzo dobry test dla kadry, która niewątpliwie zrobiła ogromny progres w ostatnich miesiącach. Przypomnijmy, że w Ameryce Północnej w ośmiu grupach wyjdą trzy najlepsze zespoły, tak więc z tego tytułu Kabowerdeńczycy mogą sprawić sporą niespodziankę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix