Kibice Rakowa Częstochowa czekają na decyzję Michała Świerczewskiego o zwolnieniu Dawida Kroczka, tymczasem dział sportu chce wykorzystać ostatnie dni okna transferowego na wzmocnienie drużyny. Jak się dowiedzieliśmy, pogrążony w kryzysie klub szuka środkowego pomocnika. Zainteresował się wolnym zawodnikiem z przeszłością w Schalke i Besiktasie.
Jest nim 25-letni Can Bozdogan, Niemiec tureckiego pochodzenia, wychowany w FC Koeln. Środkowy pomocnik może pochwalić się czternastoma występami w Bundeslidze w barwach Schalke, grą w Lidze Mistrzów z Besiktasem i czterema sezonami spędzonymi w Eredivisie (Utrecht).
Can Bozdogan na celowniku Rakowa
Zawodnik miałby poszerzyć pole manewru w środku pola po odpaleniu Marko Bulata. Chorwat został zesłany przez trenera Kroczka do rezerw i niewiele wskazuje na to, by mógł się z nich wygrzebać. Sztab Rakowa ma wiele zastrzeżeń do jego zaangażowania, czemu piłkarz dał wyraz w starciu z Hammarby, gdzie zaprezentował „morderczy” pressing.
Portal Transfermarkt wycenia jego potencjalnego następcę na dwa miliony euro. Piłkarz jest do wzięcia za darmo, bo od lipca pozostaje bez klubu. Utrecht postanowił nie przedłużać z nim kontraktu. W ostatnich miesiącach Bozdogan odgrywał marginalną rolę w holenderskim klubie. Licząc od 8 lutego, kiedy to wypadł z rotacji, uzbierał zaledwie dwadzieścia minut w Eredivisie. Z pewnością jest to piłkarz, którego trzeba najpierw solidnie odbudować.
Czy wybierze Raków – powinno się niebawem wyjaśnić.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. newspix.pl