PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

AbsurDB

Autor:AbsurDB

23 kwietnia 2026, 13:28 • 4 min czytania 16

Reklama
PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

W Poznaniu zjawiło się na meczu kobiecej sekcji Lecha ponad osiem tysięcy widzów! Gospodynie wysoko przegrały z GKS-em Katowice, który w finale Pucharu Polski zmierzy się z Czarnymi Sosnowiec. Problem w tym, że finał między dwoma drużynami z województwa śląskiego ma zgodnie z pierwotnymi planami odbyć się w… Szczecinie. Po hicie frekwencyjnym w półfinale możemy mieć zatem prawdziwą kompromitację w finale. Chyba, że PZPN pójdzie po rozum do głowy i przeniesie to spotkanie gdzieś bardziej na południe.

Reklama

Prawdziwy zakład bez ryzyka! Stawiasz 113,64 zł i w przypadku porażki dostajesz zwrot 100 zł na konto główne (bez obrotu i można od razu wypłacić) – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyComeOn - baner promocji na start

Finaliści wnioskują o przeniesienie lokalizacji finału Pucharu Polski kobiet ze Szczecina

Łukasz Wachowski w lutym ogłosił, że finał Pucharu Polski kobiet odbędzie się w Szczecinie. Sekretarz generalny podkreślił, że celem PZPN jest budowanie marki tych rozgrywek i wtedy ta decyzja wydawała się być ze wszech miar właściwa. Pogoń była wówczas w grze o trofeum jako ćwierćfinalista i miała całkiem duże szanse na jego zdobycie. Szczecinianki są przecież finalistkami poprzedniej edycji i mistrzyniami kraju z 2024 roku. W sekcji kobiecej zasada „zero tituli” przestała obowiązywać. A finał przy trybunach pełnych fanów Dumy Pomorza byłby wielkim wydarzeniem.

Problem w tym, że sport jest… nieprzewidywalny. Tym bardziej gdy regulamin nie zakłada jakichkolwiek rozstawień. Rodzi to duże problemy w męskim Pucharze Polski, a w kobiecym jest jeszcze bardziej problematyczne przy dużych różnicach poziomów poszczególnych drużyn. PZPN miał pecha i Pogoń w półfinale trafiła na lidera Ekstraligi – Czarnych Sosnowiec, a więc najtrudniejszego możliwego rywala. I odpadła.

W finale Czarni zmierzą się z GKS-em. Katowiczanki w półfinale grały w najbardziej efektownym meczu kobiecej piłki klubowej w Polsce. Na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu stawiło się bowiem ponad osiem tysięcy kibiców Lecha, którzy dopingiem wspierali swoje niżej notowane zawodniczki. Kolejorz przegrał, ale rekordowa frekwencja idzie w świat i pokazuje, jaka jest przyszłość polskiej piłki kobiecej.

Reklama

Mogliśmy mieć finał Pogoń – Lech w Szczecinie, może nawet z udziałem mocnej ekipy kibiców gości. Ale będziemy mieli mecz Czarni – GKS. Trudno. Taki jest sport i trzeba się z tym liczyć. Tyle że teraz finał rozgrywek, zamiast stać się ich wielką reklamą (jak mecz w Poznaniu), może stać się… antyreklamą. Na piękny i duży obiekt w Szczecinie nie stawią się bowiem tłumy miejscowych, nie przyjadą też na niego tysiące fanów z województwa śląskiego.

Nie przekreślajmy boomu na kobiecą piłkę geografią

Zainteresowanie piłką kobiecą mocno rośnie. W Gdańsku w październiku frekwencja na meczu naszych reprezentantek przekroczyła jedenaście tysięcy osób. Ale nie ma się co oszukiwać, że mecz Sosnowiczanek z Katowiczankami przyciągnie do Szczecina tłumy. Ewy Pajor przecież nikt w nim nie zobaczy.

Na zeszłorocznym finale między Czarnymi a Pogonią w Łodzi było około 1700 osób. Rok wcześniej mecz GKS – Śląsk w Lublinie oraz w 2023 roku spotkanie między drużyną z Gdańska i Łodzi w Radomiu śledziły ponad dwa tysiące widzów. To i tak nie są złe wyniki, ale jednak dojazd do tych miast był zdecydowanie łatwiejszy niż do Szczecina. Mierzyły się w nich zresztą drużyny z różnych części kraju.

Reklama

Tym razem jest inaczej i wydaje się, że spotkanie między klubami z Sosnowca i Katowic powinno odbyć się gdzieś na południu Polski. Do takiego wniosku doszło wielu kibiców, ale i sami uczestnicy finału. Jak podała ekspertka od kobiecej piłki Joanna Tokarska, złożona została już taka prośba do PZPN:

Mecz ma się odbyć 16 lub 17 maja. W tym czasie zajęte są obiekty w Gliwicach i Katowicach, ale region dysponuje wieloma stadionami, które byłyby odpowiednie do organizacji tego spotkania. Wolne mają choćby w Tychach czy Sosnowcu.

Reklama

Teraz decyzja należy do PZPN. Z pewnością zmiana w ostatniej chwili nie jest łatwa organizacyjnie, ale zdrowy rozsądek i troska o dobro kobiecej piłki wskazują, że przeniesienie finału ma zdecydowanie więcej zalet niż wad. Po co bowiem gnać aż do Szczecina, co jest nie na rękę obu klubom…

*Nowi gracze bukmacherki często zaczynają od freebetu bez depozytu. To prosty sposób na poznanie oferty.

CZYTAJ WIĘCEJ O KOBIECEJ PIŁCE NA WESZŁO:

16 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Rywal o Ruedigerze: Mam go przeprosić za to, że pozwolił mi przeżyć?

Patryk Idasiak
1
Rywal o Ruedigerze: Mam go przeprosić za to, że pozwolił mi przeżyć?

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Rywal o Ruedigerze: Mam go przeprosić za to, że pozwolił mi przeżyć?

Patryk Idasiak
1
Rywal o Ruedigerze: Mam go przeprosić za to, że pozwolił mi przeżyć?