Królewski zadrwił z przeszłości. Powrót Kasi z Marsa!

Mikołaj Duda

24 maja 2026, 14:45 • 3 min czytania 16

Reklama
Królewski zadrwił z przeszłości. Powrót Kasi z Marsa!

Chyba wszyscy kibice Wisły doskonale pamiętają, gdy po spadku z Ekstraklasy przemówiła do nich… Kasia z Marsa, czyli wytwór sztucznej inteligencji Jarosława Królewskiego. Wtedy wzbudziło to niemałe oburzenie i stało się niejako symbolem problemów Białej Gwiazdy. Teraz prezes ekipy z Reymonta zadrwił z tej sytuacji poprzez wielki powrót swojego dzieła. 

Reklama

Kasia z Marsa po czterech latach ponownie przemówiła do kibiców. Krótko zakomunikowała fanom, że Wisła wraca do Ekstraklasy i zaprosiła ich na fetę, która zaplanowana jest na krakowskim rynku. – Cześć Wiślacy i Wiślaczki. Trochę się nie widzieliśmy. Po kilku latach wróciliśmy na swoje miejsce. Dziś przejmujemy Kraków i królewski rynek. Bawcie się dobrze. Najlepsze dopiero przed nami – mówi sztuczna inteligencja autorstwa Jarosława Królewskiego.

Powrót Kasi z Marsa. Królewski przypomniał kibicom o wtopie z przeszłości

Po spadku Wisły z Ekstraklasy wśród kibiców przeprowadzono ankiety, dotyczące choćby cen karnetów na przyszły sezon. Klub w założeniu chciał poznać zdanie swoich sympatyków, jednak zrobił to w bardzo niefortunny sposób, co nie spotkało się z pozytywnym przyjęciem. Z tego powodu wymyślono Kasię z Marsa. Ta miała załagodzić sytuację, jednak jeszcze dolała oliwy do ognia, mocniej rozwścieczając i tak już zdenerwowanych fanów Białej Gwiazdy. Zresztą najlepiej to potwierdzają komentarze pod tamtym wpisem.

Reklama

Cześć Wiślacy! To ja, Kasia. Jestem sztuczną inteligencją prosto z Marsa. Dopiero się uczę, jak rozumieć nastroje wśród kibiców. Czasami zrobię coś głupie, jak na przykład wczorajszą ankietę. Obiecuję poprawę. Karnety na przyszły sezon będą w atrakcyjnych cenach. Informacje już wkrótce. Dziękuję za wypełnienie ankiet, wasze odpowiedzi są bardzo pomocne – mówiła wtedy sztuczna inteligencja. Później to samo powtórzyła jeszcze w innych językach.

Miało być zabawnie, hehe, dystansik. Wyszło krindżowo i groteskowo, a efekt jest odwrotny od zamierzonego. Tożsamość klubu to nie jest Jarosław Królewski. Tożsamość klubu to bogata historia, dominacja przez lata, efektowne boje w pucharach, ogromna i zaangażowana społeczność kibicowska, która aktualnie jest wkurwiona. Takich rzeczy nie naprawi się filmikiem „hehe, to nie my, to sztuczna inteligencja z Marsa”. Takie rzeczy naprawia się konkretnym planem i działaniami – komentował Jakub Białek na naszych łamach.

Reklama

Kasia, twój algorytm trzeba jeszcze dopracować

Za czwartym podejściem Jarosławowi Królewskiemu udało się dopiąć swego i przywrócić Wisłę do grona najlepszych ekip w kraju. Po przejściu tak długiej drogi teraz sam nawiązał do tego, co było na samym jej początku. W przeciwieństwie do teraźniejszości kibicom Białej Gwiazdy wtedy do śmiechu zdecydowanie nie było. Dość symbolicznie prezes klubu z Reymonta sam zadrwił z własnego błędu, jakim wtedy bez wątpienia było wypuszczenie dopiero uczącego się nastrojów kibiców tworu sztucznej inteligencji.

Przed ostatnią kolejką Wisła ma siedem punktów przewagi nad drugim Śląskiem, więc niezależnie od wyniku spotkania z Pogonią Siedlce awansuje do Ekstraklasy i to z pierwszego miejsca.

Reklama

Fot. Newspix

16 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama