Gdy Jagiellonia mierzy się z Olympiakosem, a Jakub Kamiński gra z Milanem na San Siro, mamy jeszcze inne spotkanie, w którym nie brakuje polskich wątków. Mogliśmy liczyć, że na placu gry zobaczymy trzech polskich zawodników, jednak jednego z nich zabrakło nawet na ławce rezerwowych. O problemach zdrowotnych przed meczem opowiedział jego trener.
W starciu Sturmu Graz z Rennes w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Europy mogliśmy liczyć na występy trzech Polaków, jednak od pierwszej minuty na plac gry wyszedł jedynie Sebastian Szymański. Filip Rózga zasiadł na ławce rezerwowych, a Przemysława Frankowskiego w ogóle zabrakło w kadrze meczowej. Trener wyjaśnił, że zmaga się z drobnym urazem. A już wkrótce przecież zgrupowanie reprezentacji.
Co z przyjazdem Przemysława Frankowskiego na zgrupowanie reprezentacji? Kontuzja wykluczyła go z meczu Ligi Europy
Na przedmeczowej konferencji prasowej głos na temat bocznego pomocnika reprezentacji Polski zabrał trener jego zespołu.
– Cała kadra przyjechała. Być może dwóch zawodników nie będzie gotowych na jutro, ale mogą być też dostępni dopiero w sobotę. W każdym razie w przypadku Frankowskiego udział nie jest całkowicie wykluczony – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej Franck Haise, cytowany przez francuskie media.
Wygląda na to, że Francuz próbował nieco zmylić rywala, bowiem Frankowskiego zabrakło nawet na ławce rezerwowych. Przypomnijmy, że już w piątek Jan Urban ma ogłosić powołania na cztery mecze Ligi Narodów, więc można się zastanawiać, czy byłego gracza Jagiellonii nie ominie najbliższe zgrupowanie.
Zapewne sztab reprezentacji Polski skontaktuje się z medykami francuskiej ekipy, by ustalić dokładny stan Frankowskiego. Sporo o jego gotowości na grę powinno powiedzieć najbliższe spotkanie, w którym Rennes zmierzy się na poziomie Ligue 1 z Olympique Lyon.
A dodajmy, że na starcie sezonu 31-latek pokazuje naprawdę całkiem niezłą dyspozycję. W czterech ligowych występach zdążył już zaliczyć asystę z PSG oraz wpisać się na listę strzelców w niedawnym starciu z Angers. Popisał się efektownym uderzeniem, przy którym asystował mu Sebastian Szymański.
🅰️ ASYSTA SZYMAŃSKIEGO ➡️ GOL FRANKOWSKIEGO ⚽
Tak to robią Polacy! 🇵🇱💪 Polskie Stade Rennais na prowadzeniu!
Asysta Sebastiana Szymańskiego, gol Przemysława Frankowskiego💥 #modanafrancję 🇫🇷 pic.twitter.com/LQ1VMWIXSU
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 6, 2026
Sam mecz w Austrii zdecydowanie nie rozpieścił kibiców. Nie padła ani jedna bramka i zakończyło się bezbramkowym remisem. Sebastian Szymański rozegrał ponad 70 minut, raz sprobował uderzenia spoza pola karnego, jednak to zostało zablokowane. Filip Rózga na placu gry pojawił się mniej więcej po godzinie rywalizacji. Młodszy z Polaków również spróbował szczęścia z dystansu, lecz jego strzał minął francuską bramkę.
Przypomnijmy, że w szeregach Sturmu Graz występuje jeszcze jeden Polak. To Szymon Włodarczyk, który latem wrócił do klubu po wypożyczeniu, jednak nie został nawet zgłoszony do kadry na Ligę Europy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix