Pod koniec sezonu 24/25 piłkarz Tottenhamu doznał kontuzji, która miała wykluczyć go na „co najmniej kilka miesięcy”. Wkrótce pojawiły się doniesienia, że najwcześniej wróci na przełomie 2025 i 2026 roku. Okres ten nadszedł, a jego wciąż nie było. Ostatniej wiosny musiał przeczyścić kolano. Dzięki zabiegowi wszystko miało zacząć wracać do normy. Teraz poinformował, że wreszcie wrócił do pełnych treningów z zespołem. Czekał na to niemal 500 dni.
Przedłużająca się absencja
W końcówce sezonu 24/25 Tottenham odpuścił ligę, by skupić się na Lidze Europy. Była to bowiem jedyna furtka do europejskich pucharów. Udało się ją otworzyć, ponieważ w finale pokonał Manchester United, który również w Premier League błąkał się po dolnych rejonach tabeli. W wygranym w Sewilli finale Spurs musieli sobie radzić bez swoich najlepszych w tamtym sezonie postaci. Trzeci najlepszy strzelec zespołu (12 goli), James Maddison, w pierwszym półfinałowym meczu LE doznał kontuzji kolana i przez resztę sezonu nie pojawił się już na boisku.
Grał z naderwanym więzadłem. Uznano, że nie potrzeba leczenia
Natomiast już po awansie do finału piąty w tamtym sezonie w klubowej klasyfikacji strzelców (10 goli) Dejan Kulusevski nabawił się urazu rzepki w prawym kolanie. Kilka dni po feralnym meczu z Crystal Palace ówczesny trener Spurs, Ange Postecoglou, mówił, że Szwed wypada na „co najmniej kilka miesięcy”. Niedługo potem klub poinformował, że skrzydłowy przeszedł operację. Zeszłego lata pojawiły się informacje, że wychowanek Brommapojkarny wróci nie prędzej niż na przełomie 2025 i 2026 roku. Okres ten nadszedł, a on wciąż był nieobecny.
Kulusevski off injured.#COYS #THFC pic.twitter.com/mIvFibhDy1
— Chris Cowlin (@ChrisCowlin) May 11, 2025
W marcu musiał poddać się kolejnej operacji. Przeszedł artroskopię, która miała na celu oczyszczenie kolana. – Usunęliśmy to, czego nie powinno tam być. Kolano jest teraz w świetnym stanie – pisał po zabiegu 26-latek w mediach społecznościowych. Choć kolano było już w „świetnym stanie”, przez resztę sezonu 25/26 na boisko nie wrócił. 45-krotny reprezentant kraju opuścił również mundial, który byłby jego pierwszym w karierze. Na dużym turnieju zagrał jak dotąd tylko w 2021 roku. W debiucie na dużej imprezie zaliczył dwie asysty z Polską.
Wraca po prawie 500 dniach
Na konferencji przed ostatnim meczem (0:2 z Newcastle) trener Spurs, Roberto De Zerbi, mówił, że Szwed „robi postępy z dnia na dzień” i liczy, że wkrótce wreszcie będzie mógł umieścić go w kadrze. – Będę bardzo, bardzo szczęśliwy, widząc Kulusevskiego [w kadrze]. Chcę go tam umieścić, ponieważ bardzo dobrze, bardzo ciężko pracuje. Jeśli będzie się czuł tak dobrze, jak teraz [wróci do kadry]… Robi postępy z dnia na dzień. Wspaniale jest oglądać go także dlatego, że na to zasługuje. Jak na swój wiek, jak na swój poziom człowieczeństwa, zbyt wiele wycierpiał. Nie mówię o nim jako o piłkarzy, ale jako o człowieku. Zasługuje, by być w kadrze – powiedział włoski szkoleniowiec.
🚨🎙️ Roberto De Zerbi says he WANTS to put Dejan Kulusevski in #THFC’s 25-man Premier League squad, which has to be submitted next week: 👀
“I want to put Kulusevski on the list because he is working very well, very hard. He’s a good guy and he’s a different player.”
“He’s… pic.twitter.com/4x7hhK8CXv
— Hotspur Lane (@HotspurLane) August 28, 2026
Trzy dni po tych słowach Szwed na swoim Instagramie poinformował, że „po 477 dniach wrócił do pełnych treningów z zespołem”. – Wszystko jest możliwe, dopóki nie przestanie być. Chcesz zobaczyć cud, bądź takim. Do zobaczenia wkrótce. To opis do zdjęcia listu, który otrzymał w ojczystym języku od swojej rodziny. Bliscy piłkarza piszą w nim o „bólu, wątpliwościach, operacjach, niezliczonych godzinach treningów oraz rehabilitacji”, które przechodził od czasu doznania kontuzji. – Dzisiaj udało ci się wrócić tam, gdzie twoje miejsce – czytamy w liście.
Wyświetl ten post na Instagramie
Rozgrywki ligowe Spurs zaczęli od dwóch porażek i to bez strzelonego gola. To ich najgorszy start w lidze od 52 lat. Między porażkami 0:3 z Brentfordem i 0:2 z Newcastle ograli jeszcze 5:1 drugoligowe Charlton Athletic w 1/32 finału Pucharu Ligi. W następnej rundzie czeka ich wyjazd na Anfield. W nadchodzącej kolejce Premier League Koguty czeka delegacja do Nottingham. Z Forest nie wygrali od niemal 2,5 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix