Piłkarz Tottenhamu znów trenuje z zespołem. Czekał na to 500 dni

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

01 września 2026, 13:35 • 4 min czytania 0

Reklama
Piłkarz Tottenhamu znów trenuje z zespołem. Czekał na to 500 dni

Pod koniec sezonu 24/25 piłkarz Tottenhamu doznał kontuzji, która miała wykluczyć go na „co najmniej kilka miesięcy”. Wkrótce pojawiły się doniesienia, że najwcześniej wróci na przełomie 2025 i 2026 roku. Okres ten nadszedł, a jego wciąż nie było. Ostatniej wiosny musiał przeczyścić kolano. Dzięki zabiegowi wszystko miało zacząć wracać do normy. Teraz poinformował, że wreszcie wrócił do pełnych treningów z zespołem. Czekał na to niemal 500 dni.

Reklama

Przedłużająca się absencja

W końcówce sezonu 24/25 Tottenham odpuścił ligę, by skupić się na Lidze Europy. Była to bowiem jedyna furtka do europejskich pucharów. Udało się ją otworzyć, ponieważ w finale pokonał Manchester United, który również w Premier League błąkał się po dolnych rejonach tabeli. W wygranym w Sewilli finale Spurs musieli sobie radzić bez swoich najlepszych w tamtym sezonie postaci. Trzeci najlepszy strzelec zespołu (12 goli), James Maddison, w pierwszym półfinałowym meczu LE doznał kontuzji kolana i przez resztę sezonu nie pojawił się już na boisku.

Grał z naderwanym więzadłem. Uznano, że nie potrzeba leczenia

Natomiast już po awansie do finału piąty w tamtym sezonie w klubowej klasyfikacji strzelców (10 goli) Dejan Kulusevski nabawił się urazu rzepki w prawym kolanie. Kilka dni po feralnym meczu z Crystal Palace ówczesny trener Spurs, Ange Postecoglou, mówił, że Szwed wypada na „co najmniej kilka miesięcy”. Niedługo potem klub poinformował, że skrzydłowy przeszedł operację. Zeszłego lata pojawiły się informacje, że wychowanek Brommapojkarny wróci nie prędzej niż na przełomie 2025 i 2026 roku. Okres ten nadszedł, a on wciąż był nieobecny.

Reklama

W marcu musiał poddać się kolejnej operacji. Przeszedł artroskopię, która miała na celu oczyszczenie kolana. – Usunęliśmy to, czego nie powinno tam być. Kolano jest teraz w świetnym stanie – pisał po zabiegu 26-latek w mediach społecznościowych. Choć kolano było już w „świetnym stanie”, przez resztę sezonu 25/26 na boisko nie wrócił. 45-krotny reprezentant kraju opuścił również mundial, który byłby jego pierwszym w karierze. Na dużym turnieju zagrał jak dotąd tylko w 2021 roku. W debiucie na dużej imprezie zaliczył dwie asysty z Polską.

Wraca po prawie 500 dniach

Na konferencji przed ostatnim meczem (0:2 z Newcastle) trener Spurs, Roberto De Zerbi, mówił, że Szwed „robi postępy z dnia na dzień” i liczy, że wkrótce wreszcie będzie mógł umieścić go w kadrze. – Będę bardzo, bardzo szczęśliwy, widząc Kulusevskiego [w kadrze]. Chcę go tam umieścić, ponieważ bardzo dobrze, bardzo ciężko pracuje. Jeśli będzie się czuł tak dobrze, jak teraz [wróci do kadry]… Robi postępy z dnia na dzień. Wspaniale jest oglądać go także dlatego, że na to zasługuje. Jak na swój wiek, jak na swój poziom człowieczeństwa, zbyt wiele wycierpiał. Nie mówię o nim jako o piłkarzy, ale jako o człowieku. Zasługuje, by być w kadrze – powiedział włoski szkoleniowiec.

Reklama

Trzy dni po tych słowach Szwed na swoim Instagramie poinformował, że „po 477 dniach wrócił do pełnych treningów z zespołem”. – Wszystko jest możliwe, dopóki nie przestanie być. Chcesz zobaczyć cud, bądź takim. Do zobaczenia wkrótce. To opis do zdjęcia listu, który otrzymał w ojczystym języku od swojej rodziny. Bliscy piłkarza piszą w nim o „bólu, wątpliwościach, operacjach, niezliczonych godzinach treningów oraz rehabilitacji”, które przechodził od czasu doznania kontuzji. ​​– Dzisiaj udało ci się wrócić tam, gdzie twoje miejsce – czytamy w liście.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Dejan Kulusevski (@dejan.k10)

Reklama

Rozgrywki ligowe Spurs zaczęli od dwóch porażek i to bez strzelonego gola. To ich najgorszy start w lidze od 52 lat. Między porażkami 0:3 z Brentfordem i 0:2 z Newcastle ograli jeszcze 5:1 drugoligowe Charlton Athletic w 1/32 finału Pucharu Ligi. W następnej rundzie czeka ich wyjazd na Anfield. W nadchodzącej kolejce Premier League Koguty czeka delegacja do Nottingham. Z Forest nie wygrali od niemal 2,5 roku.

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Wikęd Luzino czy Lech Poznań? Puchar Polski daje grę w fazie ligowej

AbsurDB
4
Wikęd Luzino czy Lech Poznań? Puchar Polski daje grę w fazie ligowej

Piłka nożna

Reklama
Piłka nożna

Wikęd Luzino czy Lech Poznań? Puchar Polski daje grę w fazie ligowej

AbsurDB
4
Wikęd Luzino czy Lech Poznań? Puchar Polski daje grę w fazie ligowej