Wikęd Luzino czy Lech Poznań? Puchar Polski daje grę w fazie ligowej

AbsurDB

Autor:AbsurDB

01 września 2026, 13:52 • 8 min czytania 4

Reklama
Wikęd Luzino czy Lech Poznań? Puchar Polski daje grę w fazie ligowej

Rusza Puchar Polski. Wspaniały finał na Stadionie Narodowym jest od lat wielką nagrodą dla wszystkich jego uczestników – od maluczkich po największe marki. W tym sezonie premia jest jeszcze większa. Zwycięzca ma bowiem zagwarantowaną fazę ligową europejskiego pucharu! Czy taki zaszczyt spotka Wikęd Luzino, Beskid Andrychów albo Sokoła Ostróda? Pewnie nie. Mocnymi faworytami są Lech i Jagiellonia, ale wiele drużyn depcze im po piętach. Dziś sprawdzamy, kto może wygrać te rozgrywki. 

Reklama

Startuje Puchar Polski 2026/27

We wtorek rusza pierwsza runda Pucharu Polski 2026/27. Z rozgrywkami pożegnało się już dwóch aktualnych pierwszoligowców – Warta Poznań i Unia Skierniewice, którzy odpadli w rundzie wstępnej.

Uczestnikami rozgrywek, którzy grają na co dzień w najniższej lidze, a więc takimi, których postępy śledzi zawsze cała Polska, są czwartoligowe Beskid AndrychówSokół Ostróda – zdobywcy odpowiednio małopolskiego i warmińsko-mazurskiego okręgowego Pucharu Polski edycji 2025/26. W grze jest wciąż aż jedenastu trzecioligowców: Górnik Polkowice, MKS Kluczbork, Siarka Tarnobrzeg, Wigry Suwałki, Wikęd Luzino, Polonia Środa Wielkopolska, Kluczevia Stargard i Chemik Bydgoszcz, a także rezerwy Widzewa, Wisły Płock i Korony.

W wielu krajach każdy klub może zgłosić do rozgrywek tylko jedną drużynę. U nas jest inaczej, przez co co czwarty puchar wojewódzki nie był okazją do radości dla kibiców jakiegoś mniejszego klubu, bo zamiast niego rozgrywki wygrały rezerwy klubu Ekstraklasy, często korzystające z zawodników na znacznie wyższym poziomie, na których mecze nikt nie chodzi. Najbardziej kuriozalna jest sytuacja z Górnikiem II Zabrze, który zagra w pierwszej rundzie, choć… nie gra obecnie w żadnej lidze.

Po co nam drużyny rezerw?

Górnik wycofał swoje rezerwy z rozgrywek ligowych, choć zajęły miejsce w środku tabeli III ligi. Spowodowało to spore zamieszanie i problemy z uzupełnieniem składu ligi. Zabrzanie uznali, że prowadzenie dalej tej drużyny nie ma sensu i wolą ogrywać młodych zawodników w drużynach juniorskich, a starszych – w klubach partnerskich. Można zrozumieć to podejście, bo koszty trzeciej ligi są niewspółmierne do korzyści, a drużyna musiała jeździć na wyjazdy pod niemiecką granicę, choć przecież mówimy o czwartym szczeblu rozgrywek.

Reklama

Ten niepokojący trend powtarza się w innych klubach. Ze swoich drużyn rezerw zrezygnowały tego lata tak poważne kluby, jak Motor Lublin czy Zawisza Bydgoszcz. W ich przypadku nie ma to wpływu na Puchar Polski. Z Górnikiem jest inaczej, bo rezerwy wygrały śląski puchar okręgowy i zakwalifikowały się do pierwszej rundy rozgrywek centralnych. Mimo rozwiązania drużyny, nie została ona wbrew przypuszczeniom wycofana z Pucharu Polski i zagra w środę o godzinie 16:00 z Olimpią Grudziądz na Arenie Zabrze.

Wśród kibiców pojawiły się wręcz żartobliwe sugestie: „A może wystawimy pierwszą drużynę i dzięki temu będziemy wszystkie mecze rozgrywali u siebie?„. Kuriozum! Co ciekawe, pierwsza drużyna Górnika nie zagra na obecnym etapie rozgrywek. Od czterech lat uczestnicy europejskich pucharów są zwolnieni z pierwszej rundy. Tym razem jest ich aż pięciu, co spowodowało przesunięcia w rundzie wstępnej. Lech, Jagiellonia, Raków, Górnik i GKS omijają pierwszy etap i dołączą dopiero od 1/16 finału.

Ekstraklasa z Ekstraklasą. Trzecia liga z drugą

To dla tej piątki duża korzyść. Nie chodzi tylko o to, że przeskakują jedną rundę. Gdyby mieli w niej grać z czwartoligowcem, nie robiłoby to wielkiej różnicy. Tymczasem w Pucharze Polski od pewnego czasu obowiązuje zasada braku jakichkolwiek rozstawień w losowaniu par każdej z rund. Oznacza to, że już na starcie trzecioligowcy mogą zagrać ze sobą, zamiast z wielką marką, a drużyny Ekstraklasy powtórzyć bój ligowy.

Reklama

Mamy oczywiście takie przypadki. Pechowcami są uczestnicy par:

  • Motor – Legia
  • Widzew – Korona
  • Śląsk – Pogoń

Prowadzi to do tak absurdalnej sytuacji, jak ta, w której Lublinianie podejmą Legię dziś w pucharze, a w sobotę w lidze. PZPN uznaje, że takie mecze są ciekawsze niż gdyby (jak to ma miejsce choćby w Pucharze Hiszpanii) Legia odwiedziła na przykład Pruszków, a Motor – Świdnik.

Jednocześnie trzecioligowa Polonia Środa Wielkopolska podejmie grającą o szczebel wyżej Sandecję, czwartoligowy Beskid ugości rezerwy Śląska, a Sokół Ostróda swojego imiennika z Kleczewa. Czy będą to święta, które zelektryzują lokalną społeczność i będą pamiętane latami? Nie sądzę. Czy byłoby ciekawiej, gdyby te zespoły podejmowały Legię, Motor, Widzewa, Śląsk lub Pogoń? Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Na szczęście takowe podobno pojawiają się w PZPN-ie.

Dolnośląskie derby

Na szczęście mamy też kilka interesujących par. Najbardziej elektryzującą jest derbowy bój Miedzi Legnica z Chrobrym Głogów. Tym bardziej że oba zespoły celują w awans do Ekstraklasy. W meczu dwóch zaprzyjaźnionych drużyn GKS Tychy zmierzy się z ŁKS-em.

Reklama

Odbędą się też nietypowe derby kielecko-radomskie, w których rezerwy Korony podejmą pierwszą drużynę Radomiaka. Wisła Kraków odwiedzi zespół, z którym rywalizowała jeszcze niedawno w 1. Lidze, czyli Odrę Opole. Mimo ostatnich skandalicznych wydarzeń z ich udziałem, mają zostać wpuszczeni do sektora gości. W pojedynku dwóch pierwszoligowców Stal Rzeszów podejmie Podbeskidzie.

Wydaje się, że najłatwiejsze zadanie stoi przed Zagłębiem Lubin, które zagra z zajmującą lokatę w środku tabeli trzeciej ligi Siarką Tarnobrzeg. Niewielu już pamięta, że zespoły te regularnie grały ze sobą na początku lat dziewięćdziesiątych w Ekstraklasie, a gole w tych spotkaniach strzelali chociażby Sławomir Majak i Radosław Kałużny (dla Zagłębia) i Cezary Kucharski (dla Siarki). Tarnobrzeżanie nie wygrali żadnego z tamtych sześciu meczów. Gdyby udało się im to tym razem, byłaby to sensacja roku.

Problemów nie powinien mieć też Piast Gliwice, który zagra z beniaminkiem trzeciej ligi, Chemikiem Bydgoszcz. Wysoko wygra też pewnie Radomiak w Kielcach. Lechia powinna poradzić sobie z grającym o dwie ligi niżej MKS-em Kluczbork, a Wisła Płock z zespołem o pięknej nazwie Wikęd Luzino. Nieciecza wyrusza w daleką podróż do Suwałk.

Reklama

Poza meczami między zespołami Ekstraklasy oraz legnickimi derbami, na najbardziej wyrównane wyglądają pary Górnik Łęczna – Stal Mielec, Podhale Nowy Targ – Pogoń Grodzisk Mazowiecki i Lechia Zielona Góra – Ruch Chorzów.

MKS Kluczbork wygrał rozgrywki w okręgu opolskim

Faworyci rozgrywek? Lech i Jagiellonia

W kolejnych rundach dołącza piątka naszych pucharowiczów. Wciąż nie będzie żadnych rozstawień, a jedyna zasada to ta, że gra się na boisku zespołu z niższej ligi. Możliwe zatem, że w 1/16 finału Lech pojedzie do Białegostoku, a GKS do Zabrza, a w 1/8 finału zwycięzcy tych meczów zagrają ze sobą. Sprawdziłem, kto ma w tej sytuacji największe szanse na zdobycie Pucharu Polski. Przyjąłem ocenę drużyn według rankingu Elo. Dzięki Kamilowi Janowiczowi na portalu Symuliga.pl możemy poznać realną ocenę siły ekip z niższych lig.

Reklama

Z moich wyliczeń wynika, że głównymi faworytami są Lech i Jagiellonia. To jedyne zespoły, których szanse przekraczają nie tylko 20, ale nawet 10%. Szanse Kolejorza to mniej więcej jeden do czterech, a Jagi – jeden do pięciu. Warto jednak zaznaczyć, że prawdopodobieństwo, że Puchar wzniesie ktoś inny niż ta para, wynosi ponad 50%.

W najlepszej sytuacji są Górnik, GKS i Raków, jednak przede wszystkim dzięki temu, że nie muszą grać w pierwszej rundzie. Legii perspektywę awansu do rozgrywek UEFA przez Puchar Polski drastycznie popsuło wylosowanie Motoru. W dodatku na wyjeździe. GKS, choć piłkarsko pewnie dziś słabszy od Warszawiaków, może sobie w tym czasie odpoczywać. Choć oczywiście sam sobie prawo do tego odpoczynku wywalczył.

Chcemy niespodzianek!

Łączne szanse, że Puchar zdobędzie któryś z naszych tegorocznych pucharowiczów to aż 70%. Tak dużą korzyścią jest omijanie przez nich pierwszej rundy. Z pozostałych drużyn największe szanse ma Legia, Zagłębie (które świetnie wylosowało), a także Widzew, Pogoń, Cracovia i Piast. Pozostałe kluby razem wzięte mają łącznie 11% szans na wygranie rozgrywek. Nie jest to wcale tak mało.

Reklama

Największe szanse z grupy pościgowej ma Wisła Kraków. Spośród klubów niższych lig warto obserwować Arkę i Lechię, ale też Niecieczę czy ŁKS. Ich szanse na grę na Stadionie Narodowym mogą być większe od szans Śląska, który bardzo pechowo wylosował. Notowania wszystkich tych ekip stoją wyżej niż Wieczystej Kraków.

Tak wygląda krajobraz przed meczami pierwszej rundy. Tegoroczny Puchar Polski może być jednym z najważniejszych w historii. Jego zwycięzca zacznie bowiem grę w europejskich pucharach od ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Lech, Legia, Jagiellonia i Raków byłyby na tym etapie rozstawione, co oznacza, że od Ligi Europy dzieliłaby je tylko jedna wygrana z zespołem pokroju FC Thun czy Iberii Tbilisi. Nawet jeżeli jednak Puchar Polski wygra inny klub, przegrana na tym etapie oznacza i tak grę w fazie ligowej Ligi Konferencji.

Zatem Wikęd Luzino, Sokół Ostróda czy Beskid Andrychów są o pięć wygranych od meczu na Stadionie Narodowym, a o sześć od fazy ligowej europejskiego pucharu. Do boju!

Pary 1. rundy Pucharu Polski:

Korona II Kielce – Radomiak Radom 1 września, 14:30
Podhale Nowy Targ – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1 września, 15:30
Chemik Bydgoszcz – Piast Gliwice 1 września, 16:00
Kluczevia Stargard – Pogoń Siedlce 1 września, 16:00
Wisła II Płock – Puszcza Niepołomice 1 września, 16:00
Siarka Tarnobrzeg – Zagłębie Lubin 1 września, 16:00
Odra Opole – Wisła Kraków 1 września, 17:30
MKS Kluczbork – Lechia Gdańsk 1 września, 19:00
Polonia Środa Wielkopolska – Sandecja Nowy Sącz 1 września, 19:00
Stal Rzeszów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1 września, 19:00
Wigry Suwałki – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1 września, 19:47
Motor Lublin – Legia Warszawa 1 września, 20:30
Wikęd Luzino – Wisła Płock 2 września, 14:30
Górnik Polkowice – Polonia Warszawa 2 września, 16:00
Beskid Andrychów – Śląsk II Wrocław 2 września, 16:00
Górnik II Zabrze – Olimpia Grudziądz 2 września, 16:00
Górnik Łęczna – Stal Mielec 2 września, 17:00
Znicz Pruszków – Cracovia 2 września, 17:30
Lechia Zielona Góra – Ruch Chorzów 2 września, 18:00
Sokół Ostróda – Sokół Kleczew 2 września, 19:00
Miedź Legnica – Chrobry Głogów 2 września, 19:00
Resovia – Arka Gdynia 2 września, 19:05
Widzew Łódź – Korona Kielce 2 września, 20:30
Avia Świdnik – Wieczysta Kraków 3 września, 14:30
GKS Tychy – ŁKS Łódź 3 września, 17:30
Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 3 września, 20:30
Widzew II Łódź – Polonia Bytom 15 września, 15:00

Reklama

Dzięki platformie PZPN+ będzie można obejrzeć prawie wszystkie mecze.

4 komentarze
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama