Kapitan jako ostatni wywiesił białą flagę. Kamil, czas na przeprowadzkę?
Kamil Glik wczorajszego wieczoru mógł się poczuć jak za czasów Piasta Gliwice. Po pierwsze – jego zespół dostał w czapkę, po drugie – został zlany brutalnie, po trzecie – obrona przeciekała jak sitko, po czwarte – nawet Kamil nie zdołał tego udźwignąć. A jeżeli zawodzi on, to – jak pisze włoski Eurosport – trudno o jaśniejszy dowód na kapitulację Torino. – To był byk bez siły – czytamy […]
redakcja
• 2 min czytania
5