post Avatar

Opublikowane 04.04.2015 14:00 przez

redakcja

Prowadzone przez Erbsteina Torino nie miało sobie równych we Włoszech. Turyńczycy roznosili wszystkich rywali i aż cztery razy z rzędu zdobywali mistrzostwo kraju. Węgierski trener na nowo zdefiniował metody treningowe i czerpał taktyczne inspiracje z każdej możliwej strony. Według niektórych był nawet prekursorem totalnego futbolu stworzonego przez Rinusa Michelsa. Jednak zanim stał się jednym z czołowych trenerów we Włoszech, musiał najpierw uniknąć śmierci z rąk nazistów.

Erno Erbstein był katolikiem, jednak posiadał żydowskie korzenie – tak samo jak reszta jego najbliższej rodziny. Z tego powodu jeszcze przed startem wojny musiał radzić sobie we faszystowskich Włoszech z dyskryminacją rasową. Przez żydowskie pochodzenie wyrzucono go, jeszcze jako piłkarza, z Vincenzy, a potem usunięto z roli trenera Lucchese – mimo, że był najlepszym szkoleniowcem w historii tego klubu.

Momentem przełomowym był rok 1938 i uchwalenie przez Benito Mussoliniego „Manifestu Rasy”. Włoscy Żydzi zostali pozbawieni obywatelstwa, a także zabroniono im pełnić ważnych funkcji państwowych. Erbstein, krótko po tym jak po raz pierwszy przejął Torino, musiał uciekać z Włoch. Razem z żoną i dwoma córkami udał się do Budapesztu. Jednak także tam nie mógł liczyć na spokój i bezpieczeństwo – w 1944 roku władza na Węgrzech została przejęta przez nazistowskie Niemcy.

Image and video hosting by TinyPic

Praktycznie natychmiast chwalono dekret o ludności żydowskiej i ustalono, że Żydzi będą nosili na ubraniach żółtą gwiazdę, by wyróżniać się od reszty ludzi. Rozpoczął się węgierski holokaust, w ciągu niecałych dwóch miesięcy SS zdołało zagonić do gett całą żydowską społeczność na Węgrzech, po czym rozpoczęli wysyłanie ich do obozów koncentracyjnych. Do obozów w Polsce w kilka tygodni deportowano ponad 400 tysięcy Węgrów.

Na szczęście dla Erbsteina, naziści zostawili sobie Budapeszt na sam koniec. Węgierski trener zdołał ukryć swoją rodzinę w watykańskim przyczółku, prowadzonym przez Ojca Klindę, jednak sam trafił do obozu przejściowego. Jego jedyną nadzieją było to, że wysportowane, atletyczne ciało byłego piłkarza umożliwi mu delegowanie do obozu pracy i przetrwanie tam do czasu, aż Węgry zostaną odbite przez nadchodzącą armię rosyjską. Sportową sylwetkę dostrzegli także Niemcy, którzy uznali, że przyda się do ciężkich robót fizycznych i wysłali go do oddziału pracującego przy układaniu szyn kolejowych.

Tam uśmiechnęło się do niego szczęście – cudownym zbiegiem okoliczności jednym z Kapo odpowiedzialnych za pilnowanie więźniów okazał się jego były znajomy z czasów pierwszej wojny światowej, gdy Erbstein był oficerem habsburskiej armii. Wówczas węgierski trener był tym, który dowodził, tym razem to Kapo dzierżył w rękach władzę nad życiem i śmiercią Erbsteina. I mimo tego, że po raz ostatni widzieli się ze sobą w 1919 roku, a teraz stali po dwóch przeciwnych stronach i naczelnik obozu nie mógł przejawiać sympatii wobec Żyda, Kapo nie zapomniał o dawnej przyjaźni. Wielokrotnie zabierał Erbsteina na ‘wycieczki’ i umożliwiał mu kontakt telefoniczny z resztą rodziny, a gdy taka eskapada wydawała się zbyt ryzykowna, sam wykonywał telefon i przekazywał wiadomości od swojego byłego oficera.

Image and video hosting by TinyPic

Sytuacja na Węgrzech uległa jeszcze większemu zaostrzeniu w październiku 1944 roku. Naziści obalili rząd próbujący dogadać się z Rosjanami i obsadzili na jego miejscu partię Strzałokrzyżowców, której liderem był Ferenc Szalasi, zagorzały antysemita. W kolejnych miesiącach zorganizował on w Budapeszcie tak zwane ‘marsze śmierci’, w których Żydzi na piechotę, bez osłony przed zimnem szli w głąb ziem kontrolowanych przez Oś. Podczas takich marszów większość umierała z wycieńczenia, a pozostałych transportowano pociągami do obozów koncentracyjnych. Z każdym tygodniem zbliżała się do Węgier armia rosyjska, a Niemcy przyspieszali plan ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Erbstein wiedział, że nie ma już wiele czasu.

Razem z czterema innym więźniami i dzięki pomocy swojego przyjaciela Kapo, zdołał uciec z obozu. Co ciekawe razem z nim uciekł Bela Guttmann, węgierski trener żydowskiego pochodzenia, który po wojnie trenował między innymi AC Milan, Sao Paulo, FC Porto i Benficę. Obaj trenerzy spotkali się zresztą po prawie dwudziestu latach, gdy pojechali ze swoimi drużynami na tournée po Stanach Zjednoczonych.

Uciekinierzy rozdzielili się, a Erbstein zdołał spotkać się z żoną i córkami. Przejęli dokumenty innych, martwych, osób i jakimś cudem w komplecie zdołali przeżyć to piekło. A po zakończeniu wojny ponownie udali się do Włoch, a konkretnie do Turynu – gdzie Erno Erbstein wznowił karierę trenerską i stworzył jedną z najlepszych drużyn w historii Włoch, a z pewnością najlepszą w historii samego Torino.

Image and video hosting by TinyPic

* * *

Grajcie uczciwie, uśmiechajcie się i podawajcie piłkę – piłkarskie motto Erno Erbsteina

* * *

Co do tego, że Erbstein jest świetnym trenerem, nie było we Włoszech wątpliwości. W ciągu zaledwie pięciu sezonów zdołał wprowadzić słabe Lucchese z Serie C do Serie A, co na tyle zaimponowało władzom Torino, że postawili mu dać szansę w silnym włoskim klubie. Niestety dla Węgra, musiał on przedwcześnie opuścić Granatę ze względu na powstałą we Włoszech zawieruchę polityczną.

Jednak mimo tego, że od jego ucieczki z Włoch minęło ponad siedem lat, w Torino nie zapomniano o Erbsteinie i postanowiono dać mu kolejną szansę. Szansę, którą w pełni wykorzystał.

Powiedzieć, że Erbstein sobie w Torino poradził, to nie powiedzieć nic. Węgier jest odpowiedzialny za najlepszy okres w historii turyńskiego klubu. Cztery mistrzostwa z rzędu i kompletna dominacja na boisku, wygrywanie praktycznie każdego meczu na swoim boisku, na którym przez cztery lata Torino pozostawało niepokonane. W jednym z sezonów w 40 rozegranych meczach Granata strzeliła 125 bramek i straciła zaledwie 33. Rywale Torino byli po prostu regularnie masakrowani – podopieczni Erbsteina mieli na koncie między innymi zwycięstwa 10:0 z Alessandrią, 6:0 z Lucchese, czy 7:1 przeciwko Salernitanie. Jednak mecz, który najbardziej świadczył o ich potędze został rozegrany w Rzymie. Wówczas Torino po zaledwie dziewiętnastu minutach prowadziło z Romą już sześcioma bramkami, jednak Erbstein zakazał swoim piłkarzom ostatecznego poniżania rywali. Spotkanie zakończyło się wygraną 7:0, a schodzący z boiska piłkarze Torino otrzymali oklaski na stojąco od zgromadzonej na stadionie rzymskiej publiczności.

Tak powstawała legenda Il Grande Torino.

* * *

Erno Erbstein był boskim nauczycielem. Węgier był jednym z tych ludzi, którzy zdobywają zaufanie za pomocą jednego uśmiechu. Wprowadzał swój system gry w bardzo osobisty sposób i miał wyjątkowy dar wyszukiwania talentów piłkarskich. Udawał się na poszukiwania mistrzów i gdzie nie pojechał, zawsze jakiegoś znajdywał. – Ettore Puricelli, były reprezentant Włoch, który kilkakrotnie mierzył się z Il Grande Torino.

* * *

Image and video hosting by TinyPic

Erno Erbstein był trenerem wyjątkowym. Jak na tamte czasy – wręcz wizjonerem. Miał manię na punkcie nowinek i innowacji taktycznych, oraz technicznych. Piłkarzy dobierał pod kątem obranej strategii, nie patrząc na nazwiska, tylko konkretne umiejętności i to jak dany zawodnik dopasuje się do kadry. Szukając nowych piłkarz stawiał na tych, którzy byli niedoceniani, a mogli sprawdzić się w nowej roli w jego zespole. Budowanie drużyny było dla niego jak układanie puzzli z poszczególnych piłkarzy i pomysłów.

Do tego stopnia wyprzedzał swoje czasy, że nakazywał drużynie młodzieżowej grać w ten sam sposób i w tym samym ustawieniu, co seniorskie Torino. Pełen profesjonalizm, dziś powszechny, jednak wówczas taki sposób prowadzenia drużyny był czymś kompletnie nowatorskim. Tak samo zresztą jak pomysł zatrudnienia trenera od przygotowania fizycznego – został nim Leslie Lievesley, były angielski żołnierz ze służb specjalnych. On szykował piłkarzy pod względem szybkości, motoryki i wytrzymałości, a Erbstein mógł skupić się na strategii gry.

Image and video hosting by TinyPic

* * *
Bycie majestatycznym od bycia śmiesznym dzieli tylko jedno podanie. – Erno Erbstein
* * *

Niektórzy twierdzą, że węgierski trener był w pewnym sensie prekursorem futbolu totalnego i miał wielki wpływ na to, jak rozwinęła się europejska piłka. Rozwinął sposób gry znany jako sistema, a jego Torino skupiało się na wykorzystywania wolnych przestrzeni i parciu do przodu, przy – jeśli to tylko było możliwe – jednoczesnym unikaniu gry wszerz boiska. Kluczowe dla Węgra było doskonałe kontrolowanie piłki, krótkie podania i duża mobilność w ofensywie. Jego obrońcy mieli atakować, jego napastnicy mieli bronić. Historycy twierdzą, że to właśnie na grze Torino wzorował się Rinus Michels.

Ponadto Erbstein wprowadził w Granacie wysoki pressing i zaniechał krycia indywidualnego. Czytając o tym jakim był trenerem i jaką filozofią kierował się w piłce nożnej trudno nie mieć wrażenie, że był ówczesną wersją Pepa Guardioli.

Zwłaszcza, że tak samo jak obecny trener Bayernu Monachium, Erbstein uwielbiał czerpać nowe idee z obserwacji tego, jak grają inne drużyny. Syntezował pomysły pozostałych czołowych trenerów z tamtych czasów, choć potrafił wyciągać wnioski nawet z gry drużyn, które dla wielu były nawet wtedy opóźnione w piłkarskim rozwoju. Jako piłkarz występował przez dwa lata w Stanach Zjednoczonych. Pozostali członkowie europejskiego zaciągu wyśmiewali poziom i sposób w jaki grano w piłkę w Ameryce, jednak Erbstein wyciągał wnioski. Jak sam twierdził, dzięki temu doświadczeniu dowiedział się wiele na temat zalet grania długimi piłkami i tego jak radzić sobie w meczach, w których to piłkarze rywala posiadają znaczącą przewagę w piłkarskiej jakości. Tę wiedzę wykorzystał już jako trener Bari – jego zespół jako pierwszy we Włoszech grał z kontrataku, używając długich krzyżowych podań do silnych i szybkich napastników. Kompletne przeciwieństwo sposobu, w jaki potem grało jego Grande Torino.

* * *

Kibice oddawali mu cześć. Gdy wchodził do baru Savoia, bardzo popularnego wśród sportowców, nagle zapadała kompletna cisza. Każdy z uwagą przysłuchiwał się każdemu słowu, które wypowiadał. Posiadał wielką charyzmę i znał się na psychologii, lepiej niż ktokolwiek inny rozumiał charakter, uczucia i sposób myślenia swoich piłkarzy. – Luca Tronchetti, klubowy historyk Lucchese.

* * *

Erbstein połączył w Torino włoską technikę i zwinność z solidnością i siłą angielskiej piłki, czerpał zwłaszcza z taktyki, którą wprowadził w Arsenalu Herbert Chapman. Amadeo Amadei, ówczesny piłkarz Granaty, twierdzi że Węgier w latach czterdziestych wprowadził sposób gry, który na dobre rozpowszechnił się w Europie dopiero po kilku dekadach. Zniósł prosty podział na role piłkarzy występujących na konkretnych pozycjach. Jego piłkarze musieli być wszechstronni i tworzyli symbiozę pomiędzy pozycjami.

O tym jaki poziom osiągnęło pod jego wodzą Torino najlepiej świadczą cztery tytuły mistrzowskie z rzędu, a także sytuacja w której podstawowy skład reprezentacji Włoch składał się czasem nawet z dziesięciu piłkarzy Granaty. W tych latach wyścig po Scudetto miał tylko jednego uczestnika.

Image and video hosting by TinyPic

Sława o wielkim Torino przekraczała daleko poza granice Włoch. Nawet w najdalszych zakątkach Europy piłkarze Granaty byli napastowani przez łowców autografów, a cała drużyna była regularnie zapraszana na spotkania towarzyskie z czołowymi europejskimi drużynami. Ta sława okazała się jednak także przyczyną ich końca…

* * *

Francisco Ferreira, legendarny piłkarz Benfiki, postanowił zaprosić Torino do zagrania w swoim pożegnalnym meczu na koniec kariery. Mecz odbył się w Portugalii 3 maja 1949 roku, przy trybunach wypełnionych kibicami. Piękne święto, wieńczące piękną karierę. I poprzedzające tragiczny wypadek.

Cała drużyna Torino, wraz z trenerem i resztą sztabu, nagle przestała istnieć. Samolot, którym wracali do Włoch dosłownie kilka minut przed dotarciem do celu uderzył w kościół na wzgórzu Superga. Nie przeżył nikt z pasażerów.

Tak skończyła się wspaniała era Il Grande Torino, a wraz z nią kariery wyjątkowych piłkarzy.

I jednego wybitnego trenera, który wyprzedzał swoje pokolenie.

MICHAŁ BORKOWSKI

Więcej informacji na temat życia Erno Erbsteina można znaleźć w książce Dominica Blissa: „Erbstein: The triumph and tragedy of football’s forgotten pioneer”.

Opublikowane 04.04.2015 14:00 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.01.2021

Niedziela w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, Piela nadaje z Zakopanego

Na niedzielę w radiu przygotowaliśmy wiele atrakcji, ale szczególnie polecamy relacje Wojciecha Pieli z Wielkiej Krokwi oraz komentarz Kamila Gapińskiego do meczu polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach świata, który możecie sobie łatwo zsynchronizować z transmisją z YouTube’a. Szczegóły poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – gościem audycji Marcina Ryszki będzie Alicja Giedryś, niepełnosprawna pływaczka, […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Dyrektor Guldan sprowadził swojego następcę. Daleko nie szukał

Lubomir Guldan w ubiegłym tygodniu dość niespodziewanie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery i rozpoczął w Zagłębiu Lubin nowy rozdział – jako dyrektor sportowy. Momentalnie stało się jasne, że jednym z jego pierwszych zadań będzie znalezienie następcy dla samego siebie. I ten następca już się znalazł, całkiem niedaleko. Jest nim Djordje Crnomarković z Lecha Poznań. Serb został […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Drużynówka rządzi się własnymi prawami. Polacy drudzy w Zakopanem

Już witaliśmy się z gąską, a tu klapa. Polacy prowadzili w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem ze sporą przewagą, ale w przedostatniej serii Andrzej Stękała… został poniekąd puszczony na stracenie. W niezwykle trudnych warunkach nie mógł polecieć daleko i osiągnął zaledwie 115,5 metrów. To sprawiło, że polski zespół wyprzedziła Austria, która ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo […]
16.01.2021
Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021