Totalnie porąbany mecz w Białymstoku!
Najpierw Jagiellonia zaczęła tłamsić swojego rywala. Ghita strzelił samobója. Następnie Paweł Raczkowski niesłusznie wyrzucił z boiska Adriana Diegueza. Cracovii wystarczyło wtedy dziesięć minut, by prowadzić. Raczkowski dał więc Jadze karnego. Znów niesłusznie. Jaga go nie wykorzystała. Drugą połowę znów rozpoczęła z animuszem, ale to Cracovia trafiła do siatki. I już do końca spotkania zabijała emocje. Za nami niezwykle popieprzone popołudnie w Białymstoku. Mecz z gatunku ekstraklasowe science-fiction. Ależ to się oglądało! Obie […]
Jakub Białek
• 5 min czytania
72