Pomimo niemrawego początku spotkania na Malcie, Raków Częstochowa z łatwością pokonał na południu Europy drużynę Valletta FC 4:0 w rewanżu II rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Dobytek siedmiu bramek z pewnością jest zadowalający dla podopiecznych Dawida Kroczka. Jedną z bramek dla Medalików na wyjeździe strzelił Tomasz Pieńko, który otworzył tym samym własne konto bramkowe w rozgrywkach 2026/27. Zawodnik Rakowa wypowiedział się po meczu dla TV Republika.
Tomasz Pieńko z golem. „Zadania zrealizowaliśmy w stu procentach”
Michael Ameyaw, Tomasz Pieńko, Adin Molnar oraz Patryk Makuch to piłkarze, którzy pokonali na Malcie Maringę Adilsona w eliminacyjnym rewanżu w ramach rozgrywek Ligi Konferencji. Raków poradził sobie na południowym krańcu Europy bez problemu i to pomimo niedawnej sprzedaży Jonatana Brauta Brunesa do Sparty Praga. Zadanie ułatwił Petar Sekulović, który po godzinie gry wyleciał z boiska.
Pieńko przyznaje, że udało się zrealizować wszelkie założenia na to spotkanie. Takowym między innymi było sprawne odhaczanie kolejnych bramek.
– Myślę, że [zrealizowaliśmy założenia – MZ] w stu procentach. Szybko chcieliśmy strzelić kolejne gole, co pewnie ustawiło wynik. Optymistycznie patrzymy na kolejne mecze w Ekstraklasie.
Zadanie wykonane. GRAMY DALEJ W EUROPIE! 🫡#VALRCZ pic.twitter.com/kmOONoSeIm
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) July 30, 2026
W rozmowie wspomniano o przekonującym stylu zwycięstwa Medalików. Pieńko zgodził się z przedmówcą i przyznał, dlaczego sposób gry drużyny Dawida Kroczka był tak atrakcyjny.
– Na pewno można było tak powiedzieć, jeśli kibice to oglądali. Mieliśmy dużo przestrzeni i dlatego też mamy te cztery bramki.
W kolejnej rundzie Raków zmierzy się z przegranym meczu eliminacyjnego Ligi Europy, a więc Hammarby, które poniosło porażkę w dwumeczu z Anderlechtem. Pieńko przyznał (nie wiedząc o tym, co dzieje się w Szwecji), że realnie patrząc na rzeczywistość, preferuje zagrać z Belgami.
– Zakończyliśmy ten mecz, 90 minut, mamy kwalifikację do kolejnej rundy. Najważniejszy jest teraz kolejny mecz (…) Wydaje mi się, że Anderlecht jest w teorii większym klubem, więc fajnie by było z nimi zagrać. Na to liczymy. Kogo nam los przypisze, to się okaże po tym meczu w Brukseli.
Teraz przed Rakowem wyjazdowy mecz we Wrocławiu ze Śląskiem w ramach 2. kolejki Ekstraklasy. Zarówno w przypadku Medalików, jak i zespołu ze stolicy Dolnego Śląska w pierwszej serii spotkań „solidarnie” doszło do porażek z ich rywalami stosunkiem 1:2.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix