Wyjaśnione. Za rok dwa polskie zespoły z miejscem w fazie ligowej

AbsurDB

Autor:AbsurDB

09 września 2026, 17:14 • 4 min czytania 22

Reklama
Wyjaśnione. Za rok dwa polskie zespoły z miejscem w fazie ligowej

UEFA zatwierdziła kształt europejskich pucharów w sezonie 2027/28. Mistrz Polski wystartuje w ostatniej rundzie, a wicemistrz w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Zwycięzca trwającej edycji Pucharu Polski zacznie w ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Oznacza to, że mamy gwarancję gry co najmniej dwóch naszych klubów w fazie ligowej.

Reklama

UEFA ogłasza listę kwalifikacyjną do europejskich pucharów sezonu 2027/28

Polska zajęła dwunaste miejsce w rankingu UEFA za sezony od 2021/22 do 2025/26. Tak wysoko w tej klasyfikacji nie byliśmy nigdy. Dlatego czeka nas nagroda. Wielu już zdążyło się z nią oswoić, ale podział miejsc wcale nie był taki pewny. Rusza bowiem kolejny czteroletni cykl rozgrywek, na który UEFA sprzedaje prawa telewizyjne w pakiecie. Często ten moment był okazją do dość poważnych zmian w formacie europejskich pucharów w tym także w alokacji miejsc dla poszczególnych krajów. Nic takiego się jednak nie stało, choć pewne zmiany będą.
Wiemy jednak już na pewno, że:

  • Mistrz Polski zacznie od ostatniej, czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Usłyszymy zatem w końcu jej hymn na polskiej ziemi, bo na tym etapie jest on już odtwarzany przed meczem. To wielka zmiana. Lech Poznań dopiero co odpadł w drugiej rundzie. Teraz porażka mistrza kraju będzie oznaczać jego grę w fazie ligowej Ligi Europy!
  • Wicemistrz Polski zacznie od drugiej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów w ścieżce niemistrzowskiej. Tak samo jak Górnik Zabrze w tym sezonie. Potencjalnymi rywalami są wicemistrzowie Czech, Grecji, Danii, Norwegii i Cypru, ale może jeszcze dojść do przesunięć.
  • Olbrzymią premię otrzyma również zdobywca Pucharu Polski. Wystartuje bowiem w ostatniej, czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy. To o jeden etap później niż zaczynała w tym sezonie Jagiellonia. Nawet przy porażce oznacza to gwarancję gry co najmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji.
  • Trzecia drużyna Ekstraklasy rozpocznie grę w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy. Nigdy dotąd nie mieliśmy aż czterech klubów w kwalifikacjach rozgrywek wyższej rangi niż Liga Konferencji. Oznacza to też, że aż cztery polskie zespoły będą mogły sobie pozwolić na przegranie pierwszego dwumeczu, bo i tak zagrają dalej w eliminacjach pucharu niższego szczebla.
  • Czwarta drużyna Ekstraklasy zacznie od drugiej rundy Ligi Konferencji. Tu nie zmienia się nic.

Co z Pucharem Polski?

Oczywiście wszystko to przy założeniu, że zdobywca Pucharu Polski nie zajmie miejsca w czołówce tabeli Ekstraklasy. Jeśli zdobędzie dublet lub zostanie wicemistrzem, wystartuje w swoim miejscu w Lidze Mistrzów, a jego miejsce w Lidze Europy zajmie trzecia drużyna w tabeli. Od drugiej rundy Ligi Europy wystartuje czwarty klub Ekstraklasy, a w Lidze Konferencji – piąty.

Reklama

Odpowiednie przesunięcia nastąpią też, jeśli zdobywca Pucharu Polski zajmie trzecie lub czwarte miejsce w lidze.

Polska zajmuje obecnie 10. miejsce w rankingu UEFA, ale to się zmieni. Nasze szanse na utrzymanie tej pozycji są minimalne. Gdyby to się jednak w przyszłości udało, mistrz zagra bez eliminacji w Lidze Mistrzów. Z kolei spadek na 13. lokatę oznaczać będzie, że zdobywca Pucharu Polski wystartuje o rundę wcześniej w Lidze Europy, a kolejna nasza drużyna zacznie od Ligi Konferencji zamiast Ligi Europy.

Zmiany w ostatniej rundzie Ligi Europy

Jak zauważył ekspert od rozstawień, Jan Sikorski, który prowadzi portal rankinguefa.pl, nastąpiła pewna zmiana w eliminacjach. Otóż UEFA przywróciła podział na ścieżkę mistrzowską i ligową w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy. W tym sezonie startowały w niej wspólnie 24 zespoły. Po dwunastu mistrzów krajów (dość przeciętnych) i dwunastu całkiem mocnych ligowców (najczęściej zdobywców pucharów lub zespołów z ligowego podium), takich jak Benfica, Ferencvaros, Viktoria Pilzno, Anderlecht, Salzburg, Besiktas czy Trabzonspor, ale też Jagiellonia.

Reklama

Efekt był całkiem łatwy do przewidzenia: do Ligi Europy dostało się aż dziewięciu z dwunastu „ligowców” i tylko trzech z dwunastu mistrzów (Lech, Omonia i Ararat-Armenia). Teraz UEFA sprawia, że podział będzie musiał być równy: awansuje sześciu mistrzów i sześciu „ligowców”.

Oznacza to, że pułap rozstawienia w obu ścieżkach może dzielić przepaść. W ścieżce ligowej może być do niego potrzebne nawet trzydzieści punktów w rankingu UEFA, a w mistrzowskiej wystarczyć może nawet dziesięć oczek. Oznacza to, że nawet Lech i Jagiellonia mogą być w tej fazie nierozstawione, jeśli nie zdobędą mistrzostwa Polski. Zwycięzca Ekstraklasy oczywiście w tej fazie sezonu 2027/28 nie może zagrać (zagra tylko w czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów),  nie będzie go zatem w ścieżce mistrzowskiej. Ale gdyby tak się stało w kolejnych latach, to rozstawiony mógłby być nawet zespół bez własnych punktów rankingowych, jak na przykład Piast Gliwice.

Z pewnością oddala się perspektywa takich losowań, jak to, które spotkało w tym roku Jagiellonię, która w ostatniej rundzie mogła mierzyć się z nisko notowanym mistrzem Gruzji, Iberią Tbilisi.

Reklama

Fot. Newspix.pl

22 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama