Czy wynik w procesie szkolenia młodzików jest najważniejszy? Choć wielu powie, że zdecydowanie nie, to najwyraźniej akademia Polonii Warszawa jest innego zdania. Artur Cegiełka, trener drużyny U-13 Czarnych Koszul, nie zgodził się na przełożenie meczu z Juventusem Warszawa, który w tym samym czasie rozgrywa międzynarodowy turniej we Włoszech. W efekcie Polonia dostała walkowera, czym dumnie pochwaliła się w mediach społecznościowych. Brawo!
Przypomnijmy, że mówimy o lidze 13-latków.
Jeszcze raz – TRZYNASTOLATKÓW.
Serio, ręce nie mają gdzie opadać, gdy w kontekście szkolenia młodych adeptów futbolu słyszy się historie, które równie dobrze mogłyby być sceną w „Piłkarskim Pokerze”. Tę oburzającą sprawę jako pierwszy opisał Jerzy Mielewski, dziennikarz Polsatu Sport. Zanim jednak przejdziemy do meritum sprawy, przyjrzyjmy się najpierw całemu kontekstowi.
Dużo słyszałem o pozytywnych zmianach w akademii Polonii Warszawa… to są te zmiany? 🤯 Trener zespołu u13 nie przekłada rywalowi meczu wiedząc, że akademia wyjeżdża na mistrzostwa świata Juventusu do Turynu( wie o tym od marca) Polonia inkasuje nic nie znaczące dla układu tabeli… pic.twitter.com/5HaJGQSO8r
— Jerzy Mielewski (@Mielewski) June 6, 2026
Ileż to już razy słyszeliśmy z ust ekspertów, że w piłce młodzieżowej nie liczy się suchy wynik, a indywidualny rozwój zawodników. Że priorytetem powinna być radość z gry, nauka techniki, odwaga w podejmowaniu decyzji na boisku, kształtowanie charakteru. Rezultat, owszem, jest istotny, ale nie może być traktowany jako dogmat, do którego na tym etapie należy dążyć za wszelką cenę.
Nie bez powodu w Anglii, ojczyźnie piłki nożnej, nie ma rozgrywek ligowych aż do kategorii wiekowej U-18. Podobnie jest we Francji, Holandii, Belgii czy Norwegii, gdzie tabele ligowe pojawiają się dopiero od poziomu U-14. Dlaczego? W tym miejscu oddajmy głos trenerowi Michałowi Libichowi, koordynatorowi ds. szkolenia dzieci i młodzieży PZPN.
– We wszystkich krajach, gdzie piłka stoi na wysokim poziomie, nacisk położono na to, co dzieci lubią najbardziej, czyli częste kontakty z piłką, drybling i strzelanie bramek. Wyniki i tabele są drugorzędne. Ta koncentracja pomaga również dzieciom rozwijać ważne umiejętności piłkarskie i społeczne – tłumaczył Libich na łamach „Łączy Nas Trening”.
Patoszkolenie w akademii Polonii. Walkower i fotki na Instagramie
Brzmi pięknie, prawda? Szkoda tylko, że nie wszyscy w środowisku podzielają ten punkt widzenia.
W wynikozie, jak roboczo możemy nazwać sobie presję na wynik wśród młodzieży, prym wiedzie akademia Polonii Warszawa. Artur Cegiełka, trener drużyny U-13 Czarnych Koszul, nie zgodził się na przełożenie meczu z Juventusem Warszawa. Co więcej, było to działanie z premedytacją, bo przy Konwiktorskiej już wcześniej mieli świadomość, że ich rywale w dniu zaplanowanego na sobotę 6 czerwca spotkania będą przebywali w Turynie z okazji mistrzostw świata akademii Juventusu. W efekcie mecz więc się nie odbył, a Polonia dostała walkowera.
Jakby tego było mało, akademia Polonii Warszawa postanowiła pochwalić się tym jakże efektownym zwycięstwem w mediach społecznościowych. Na zdjęciu widzimy trenera w otoczeniu podopiecznych, którzy celebrują w szatni „wygraną”. We wpisie oczywiście jakimś cudem nie pada też magiczne słowo „walkower”. Akademia chyba z uwagi na zbyt duży przypał wyłączyła możliwość komentowania posta.
Najlepszą puentą niech będą słowa wspomnianego już wcześniej Libicha: – Dzieci zawsze chcą wygrywać, a jeżeli nie, to nie nadają się do sportu i tabele tego nie zmienią. Tak jak trener nie nadaje się do pracy z dziećmi, jeżeli myśli, że o jakości jego wychowanków świadczy miejsce w ligowej stawce prowadzonego zespołu – przekonywał.
Mamy nadzieję, że tym razem jego słowa dotrą tam, gdzie powinny. A w szczególności na Konwiktorską 6.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Akademia Polonii Warszawa