Oleksandr Usyk poinformował dziś, że wakuje wszystkie posiadane przez siebie pasy mistrzowskie – a więc federacji WBO, WBA, WBC i IBO. Król wagi ciężkiej równocześnie zastrzegł, że nie rozstaje się boksem.
Oleksandr Usyk zrezygnował z pasów mistrzowskich!
– To decyzja przemyślana. Jestem pewien, że otworzy przede mną nowe możliwości. Przed nami dalszy ciąg tej historii. To piękny dzień, by ogłosić wam, że wakuję wszystkie pasy. Chcę, by były dostępny dla wszystkich chłopaków, z którymi miałem boksować. Oddaję pasy, nie kończę jednak ze sportem. Ostatni taniec wciąż przede mną – tak napisał Usyk w poście na Instagramie.
Usyk zwakował wszystkie pasy, a wcześniej dokonał unifikacji – po walce z Tysonem Furym, którego pokonał dwukrotnie. Po drugim z tych pojedynków walczył jeszcze z Danielem Dubois (też po raz drugi w karierze) i Rico Verhoevenem, gdzie wygrał, ale dokonał tego po bardzo kontrowersyjnym przerwaniu pojedynku.
I to właśnie Verhoeven odezwał się w komentarzu, sugerując, że obaj powinni teraz zrobić wielkie wydarzenie „mieszanych formuł sportów walki”. Przypomnijmy, że Holender to przede wszystkim legenda kickboxingu, który do boksu trafił stosunkowo niedawno.
Jeśli Usyk faktycznie chce jednak zaboksować tylko raz – będzie mógł przebierać w ofertach. Każdy powinien bowiem chcieć – nawet bez pasów – stoczyć z nim tę ostatnią, niezwykle medialną walkę. I to Ukrainiec powinien tu dyktować warunki, nikt inny. Właśnie w tym pomoże mu zwakowanie pasów mistrzowskich, teraz może bowiem zignorować potencjalnych pretendentów i samemu wybrać tego, z którym chce się zmierzyć.
Pewne jest jednak, że w boksie już teraz skończyła się pewna era, a wagę ciężką czeka teraz rewolucja.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix