Oficjalnie: Tomas Bobcek piłkarzem Frosinone

Przemysław Michalak

28 sierpnia 2026, 20:46 • 1 min czytania 3

Reklama
Oficjalnie: Tomas Bobcek piłkarzem Frosinone

Frosinone Calcio potwierdziło pozyskanie Tomasa Bobcka z Lechii Gdańsk. To rekordowy transfer w historii polskiej piłki klubowej, jeśli weźmiemy pod uwagę łatwo osiągalne bonusy.

Reklama

Jak informował na Weszło Szymon Janczyk, podstawowa kwota w tej transakcji wynosi 10,8 mln euro. Kolejne 2,2 miliona euro mogą wpłynąć na konto Lechii w ramach wspomnianych bonusów. Polski klub będzie musiał jeszcze podzielić się ze słowackim Rużomberokiem, który miał zagwarantowane 25% od zysku z następnego transferu.

Tomas Bobcek doczekał się zmiany klubu. Frosinone ogłosiło jego pozyskanie

Bobcek przez trzy lata w Lechii rozegrał 74 mecze, w których strzelił 37 goli i zaliczył 12 asyst. W poprzednim sezonie został królem strzelców Ekstraklasy. Gdyby nie kontuzja z sierpnia 2024, która zabrała mu prawie całą rundę jesienną, jego dorobek w biało-zielonych barwach na pewno byłby jeszcze bardziej okazały.

Reklama

Frosinone jest beniaminkiem Serie A. Na inaugurację przegrało u siebie 0:1 z Juventusem. W roli środkowego napastnika wystąpił Antonio Raimondo, któremu Bologna przedłużyła wypożyczenie. 22-letni Włoch pomógł w awansie, zdobywając 11 bramek. Poza Bobckiem jego rywalem do gry będzie jeszcze Rumun Daniel Birligea, który kilka dni wcześniej został wypożyczony z FCSB.

fot. Newspix

3 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama