Oficjalnie: Infantino ma kontrkandydata. Jego rodak chce być szefem FIFA

Marcin Ziółkowski

05 listopada 2026, 12:44 • 4 min czytania 0

Reklama
Oficjalnie: Infantino ma kontrkandydata. Jego rodak chce być szefem FIFA

Gianni Infantino powiększył mundial do 48 drużyn, a następnie chciał stworzyć osobny podmiot, by handlować komercyjnymi prawami do tego turnieju. Jeden pomysł przeszedł, drugi już nie. Choć jego posada w roli prezydenta FIFA wydawała się niezachwiana, to zaufania ma coraz mniej. Wiadomo już, że w 2027 roku w wyborach będzie miał on kontrkandydata. Do walki o prestiżowe stanowisko stanie jego rodak, czyli Ramon Vega

Reklama

Infantino kontra Ramon Vega. To już pewne

Były piłkarz Tottenhamu i reprezentacji Szwajcarii (23A-1) Ramon Vega oficjalnie ogłosił swoją kandydaturą na prezydenta FIFA. Wybory odbędą się w marcu przyszłego roku w Rabacie. 55-latek w październiku wyjawił, że planuje stawić czoło swojemu rodakowi i teraz już wiadomo, że za słowami pójdą czyny.

– Piłka nożna należy do ludzi, a nie tych, co ją kontrolują. Futbol stoi na rozdrożu. Decyzje, które podejmiemy dzisiaj, ukształtują przyszłość naszej pięknej gry na wiele pokoleń.

Reklama

– Zero tolerancji dla przywództwa, które upokorzyło pasję kilku miliardów kibiców piłki nożnej na całym świecie i obraziło godność, poświęcenie i uczciwość milionów ludzi, którzy oddają życie naszej pięknej grze.

– Po ponad dekadzie przygotowań oficjalnie ogłaszam swoją kandydaturę na Prezydenta FIFA w 2027 roku (…) Przynoszę mentalność zawodnika, dyscyplinę obrońcy i dekady doświadczenia z boiska do sali konferencyjnej. Broniłem swojej drużyny na boisku. Teraz jestem gotowy bronić samej piłki nożnej – jej uczciwości, jej ludzi i jej przyszłości.

– Moja kandydatura nie jest napędzana osobistą ambicją, siłą czy przywilejami. Chodzi o odpowiedzialność, przekonanie i głęboką miłość do gry, która dała mi wszystko.

Kto przeciwnikiem duetu Szwajcarów?

W drugiej połowie października mówiło się o tym, ze UEFA chce znaleźć kandydata cieszącego się międzynarodowym uznaniem i posiadającego doświadczenie w zarządzaniu. Padło nazwisko Davida Beckhama. Nie wiadomo jednak, czy Anglik będzie się ubiegać o fotel prezydenta FIFA. Pewnym jest, że ponad dekadę temu Beckham głośno sprzeciwiał się temu, co działo się w światowej federacji. Skandale korupcyjne nazywał obrzydliwymi.

Reklama

Jeśli chodzi o azjatyckich działaczy, bardzo możliwe, że kontrkandydatem Infantino oraz Vegi będzie Kozo Tajima. To honorowy prezydent Japońskiej Federacji Piłkarskiej. Jest on zdania, że jako Japończyk byłby w stanie zadbać o uczciwość, solidność i integralność.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie

Mariusz Bielski
0
Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie

Mariusz Bielski
0
Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie