Spotkanie Legii z Lechem zawsze budzi wiele emocji. Polski klasyk dostarcza nam więc również mocnych wypowiedzi. Już przed starciem na słowną wymianę zdecydowali się trenerzy obu ekip. Spotkanie się skończyło, Lech wygrał, ale o meczu dalej jest głośno. W wywiadzie pomeczowym dla TVP Sport, Radosław Murawski uderzył w Legię w związku z przygotowaniem murawy.
Murawski odwołuje się do Boga i uderza w Legię
Zawodnik Kolejorza skrytykował Legię za brak podlania murawy przed meczem. Lechita był tym faktem bardzo zaskoczony. Zarzuca Legii, że odchodzi ona od swojego DNA i po prostu boi się grać w piłkę. Murawski mówi, że na szczęście nad wszystkim czuwał Bóg, który miał inny plan i pozwolił piłkarzom grać w naturalnych warunkach.
– Myślę, że to jest nasza siła. Pokazujemy, że mimo przeciwności losu potrafimy wygrywać. Byłem zaskoczony, że Legia nie chciała podlać boiska. Legia Warszawa, która zawsze w DNA miała granie w piłkę. Teraz nie podlewają, bo boją się grać w piłkę. Ten u Góry miał jednak inny plan i zlał nam to boisko. Mogliśmy kontynuować naszą grę. Cieszę się bardzo, że mimo straty bramki, nie cofnęliśmy się i atakowaliśmy, żeby zdobyć drugą bramkę. To się udało i wywozimy bardzo cenne trzy punkty.
Odnośnie słabszej postawy i cofnięcia się do defensywy Murawski zasugerował, że mógł to być plan Lecha na to spotkanie. Ponadto zaznaczył, że mimo gry na trzech frontach to Lech wyglądał lepiej pod kątem fizycznym.
– Może to wynikało z mądrości? Może to był nasz plan? Ja nie mogę tego zdradzać, bo to są nasze tajniki z szatni. Może to była mądrość drużyny, że daliśmy się wystrzelać Legii, niech pomyślą, że im dalej w las, tym będziemy bardziej zmęczeni. Okazało się jednak, że Lech Poznań, który gra na trzech frontach i co trzy dni, jest w stanie rozegrać 90 minut na pełnej intensywności i do końca być fizycznie lepszym niż Legia.
Przerwanie imponującej serii Legii to jedno. Ale mam wrażenie, że Radek Murawski rozegrał dziś swój najlepszy mecz w tym sezonie. Nieustępliwy, twardy, wszędzie tam, gdzie trzeba było powalczyć.
Absolutnie ważne zwycięstwo, które smakuje wyjątkowo https://t.co/yZvzOeb5kp
— Maksymilian Dyśko (@MaksDysko) October 25, 2026
„Mam nadzieję, że na tych trzech frontach będziemy się bić do ostatniego meczu w sezonie”
Lechita odniósł się także do ostatnich meczów swojej drużyny. Ma nadzieję, że dodadzą im one dużo pewności siebie do końca sezonu. Murawski chciałby, aby do tego momentu Lech wciąż pozostawał na każdym możliwym froncie.
– Mental jest dla nas ważny. Wiemy, jak ten sezon się dla nas dobrze zaczął. Chcemy to kontynuować. W Europie dwa pierwsze mecze nam nie wyszły, jeśli chodzi o wynik. Mecz z Sunderlandem był dla nas pierwszy punkt, pierwsze odbicie. Myślę, że zwycięstwo dzisiaj jeszcze nas bardziej zbuduje. Teraz będziemy się skupiać na pucharze Polski, bo tam też chcemy wygrać. Mam nadzieję, że na tych trzech frontach będziemy się bić do ostatniego meczu w sezonie.
Ponadto pomocnik podkreśla, jak ważni dla zespołu są zawodnicy rezerwowi, którzy dzisiaj bardzo mocno przyczynili się do zwycięstwa Kolejorza.
– Trener powtarzał, że jest pewny, że w takim meczu jak ten dzisiejszy przeciwko Legii nasza ławka może wygrać nam to spotkanie. Faktycznie tak było, bo zawodnicy, którzy weszli dali nam dużo siły i świeżości. Cieszy to, że Ci którzy zaczynają mecze i ci którzy do nas dołączają dają jakość. Wszyscy idziemy w jednym kierunku, wszyscy zasuwamy jeden za drugiego i to przynosi efekty.
Fot. Newspix