Wzruszający list gwiazdy WKS do zmarłej siostry. „Teraz nie czuję już nic”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 czerwca 2026, 16:43 • 6 min czytania 1

Reklama
Wzruszający list gwiazdy WKS do zmarłej siostry. „Teraz nie czuję już nic”

Debiutancki sezon w seniorskiej piłce skończył z ponad 20 punktami w klasyfikacji kanadyjskiej. Jeszcze rok temu wyceniany był na 1,5 miliona euro, a dziś jego wartość podchodzi pod 100 milionów euro. Półtora roku temu nie miał nawet na koncie występu w dorosłym futbolu, a w ostatni weekend zgarnął nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu mistrzostw świata. Przed spotkaniem z Ekwadorem napisał wzruszający list do zmarłej w ub. roku w wieku 15 lat siostry.

Reklama

Z buta wszedł do seniorskiej piłki

Jeszcze półtora roku temu nie miał na koncie ani jednego występu w seniorskiej piłce. Jesienią 2024 roku podpisał kontrakt z Leganes i po otwarciu zimowego okienka dołączył do klubu spod Madrytu. Na początku występował jednak tylko w piątoligowych rezerwach. Dopiero w marcu 2025 roku zadebiutował w grającym w La Liga zespole i to na Bernabeu. W kwietniu przeciwko Barcelonie zadebiutował w podstawie, a w maju przeciwko Espanyolowi strzelił premierowego gola. Dwa tygodnie później przeciwko Valladolid zaliczył zaś asystę i dorzucił gola.

Choć jego zespół pokonał zdegradowaną już ekipę 3:0, też pożegnał się z La Liga. Wyniki pozostałych meczów ułożyły się tak, że nie udało się wygrzebać ze strefy spadkowej. Po spadku Diomande wyrównał rekord sprzedażowy Leganes. Za 20 milionów euro trafił do Lipska. Pierwszy pełny sezon w seniorskim futbolu skończył z dorobkiem dwunastu goli i ośmiu asyst. Jeszcze rok temu Transfermarkt wyceniał Iworyjczyka na 1,5 miliona euro, teraz szacuje się, że 19-latek warty jest 90 milionów euro. O jego podpis ścigają się Liverpool oraz Paris Saint-Germain.

Reklama

Napisał list do zmarłej siostry

W październiku 2025 roku., miesiąc przed 19. urodzinami, zadebiutował w seniorskiej reprezentacji WKS i przywitał się z nią dwoma golami. Dwa miesiące później był podstawowym piłkarzem broniących tytułu Słoni na Pucharze Narodów Afryki, a teraz został wybrany MVP meczu Wybrzeże Kości Słoniowej – Ekwador. Dwa dni po wygranym przez jego zespół 1:0 meczu otwarcia mistrzostw świata The Players’ Tribune opublikowało wzruszający list autorstwa Diomande. Skrzydłowy zaadresował go do swojej siostry, która w 2025 roku zmarła w wieku 15 lat.

Roxane zmarła w wyniku dosypania na imprezie do jej drinka środka odurzającego. Diomande opowiada, że od czasu jej śmierci „już nic nie czuje, jakby nie był nawet człowiekiem”. Mówi, że teraz czuje się „pusty”. Pisze o trudnym dzieciństwie, gdy z głodu wraz z kolegami kradł z pola ziemniaki. O tym, że nie przechodził testów w znanych europejskich klubach, choćby w Chelsea, czy Crystal Palace, a nawet w rezerwach klubów MLS, ale mimo to siostra dalej w niego wierzyła. W Crystal Palace spotkał nawet Eze i Olise, i usłyszał od nich, że jest bardzo dobry.

– Byłaś tym, kto nigdy nie przestawał wierzyć. Kilka tygodni później podpisałem kontrakt z Leganes i płakaliśmy różnymi łzami. To było wtedy, kiedy jeszcze odczuwałem emocje. Teraz nie czuję już nic, tak, jakbym nie był nawet człowiekiem. Odkąd umarłaś, jestem po prostu pusty. Chyba nawet nie uroniłem łzy, kiedy powiedzieli mi, że odeszłaś. Byłem po prostu w szoku. To było kilka tygodni po moim debiucie dla Leganes. Kto debiutuje w wieku 18 lat przeciwko Realowi Madryt? To było zbyt pokręcone. To był sen. A potem był koszmar.

Reklama

– Ktoś cały czas do mnie wydzwaniał. To było irytujące. Nie rozumiałem, dlaczego ktoś ciągle do mnie dzwoni. Odebrałem, a oni nawet nie próbowali tego załagodzić. Wiesz, jak to jest w domu. Zero emocji. Po prostu: „Twoja siostra odeszła”. „Co?”. „Nie żyje”. „Co ty mówisz?”. „Ktoś jej czegoś dosypał na imprezie i już się nie obudziła. Odeszła”. Miałaś 15 lat. 15. Nigdy nie dostałem żadnych odpowiedzi. Nie wiem nawet, czy chcę wiedzieć, dlaczego. Może to była zazdrość. Może to po prostu dzieje się w naszym kraju. Może powinienem cię chronić.

– Staram się wierzyć, że Bóg tak chciał. Nic więcej nie mogę. Nie staram się zapomnieć, bo wiem, że nie zapomnę. Jedyne, co mogę, to użyć bólu do cięższej pracy, do zrobienia wszystkiego, o czym marzyliśmy. Piszę to, bo nie umiem o tym mówić. Piszę to, bo chcę, byś wiedziała, że zadbam o to, żebyś żyła dalej. Zadbam o to, żeby wszyscy znali twoje imię. Cały świat. Wszystko, co robię na boisku, jest dla ciebie. Tak wiele się wydarzyło, odkąd widziałem cię po raz ostatni. Nawet byś w to nie uwierzyła. Nie wiem, czy nawet ja bym w to uwierzył.

– Wiesz, co jest niesamowite? Po moim debiucie z Realem zamieniłem się koszulkami z Mbappe. Pamiętasz, jak oglądaliśmy go w telewizji i mówiłaś: „Mbappe jest dobry, ale mój brat jest lepszy”. Myliłem się co do jednego. Nie chcę być bogaty. Widzę, co to robi z ludźmi, nawet z rodzinami. Gdy byłem w Leganes, wysyłałem do domu wszystko, co zarobiłem. Doszło nawet do tego, że nie chciałem więcej pieniędzy. Były dla mnie tylko ciężarem. Pewnie myśleli, że już byłem milionerem, a ja nie miałem nawet mieszkania.

Reklama

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Diomande Yan (@yandiomande)

– Żyłem w ośrodku treningowym w pokoju bez telewizora. Liczyła się tylko piłka i sen. Nie chciałem dużego domu, samochodów. Chciałem tylko poświęcić się dla piłki. Pokazać całemu światu, że moja siostra miała rację. Ha, pomyślisz, że to zabawne. Kiedy trafiłem do Lipska, zawsze się spóźniałem, choć byłem na czas, ale w Niemczech oznacza to, że jesteś spóźniony. Więc już wiesz, co zacząłem robić. Zacząłem przychodzić półtorej godziny przed wszystkimi. Przychodziłem tak wcześnie, że zaczęli mnie nazywać „Niemcem”.

– Zawsze ze wszystkim przesadzam. Nie mam w sobie luzu. Tak zawsze mówiłaś. Tylko na boisku czuję się jak w domu. Tam czuję spokój i mogę do ciebie mówić. Chciałbym, żebyś tu była, bym mógł ci powiedzieć, że zrobiliśmy to. Naprawdę wyjeżdżamy na mundial. Twój brat zagra dla WKS-u – jak Drogba, jak Yaya [Toure], jak Gervinho. Wszystko, co mówiłaś, stało się faktem. To moja szansa pokazać całemu światowi, co we mnie widziałaś. Za każdym razem, gdy strzelam, dbam o to, by wszyscy znali twoje imię. Sprawię, że o tobie nie zapomną.

Reklama

– Zawsze mówiłaś, że mogę być lepszy od Ronaldo. Jak go spotkam, przywitam się z nim w twoim imieniu. Przysięgam, że zrobię to, co zapowiadałaś. Nawet gdy nie miałem prawdziwych butów, mówiłaś wszystkim: „Mój brat będzie najlepszy na świecie”. Udowodnię, że miałaś rację lub umrę próbując. Twój brat, Yan – zakończył.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Zmiany na futbolowej mapie. Ten kontynent zaliczył najgorszy start

AbsurDB
1
Zmiany na futbolowej mapie. Ten kontynent zaliczył najgorszy start

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Zmiany na futbolowej mapie. Ten kontynent zaliczył najgorszy start

AbsurDB
1
Zmiany na futbolowej mapie. Ten kontynent zaliczył najgorszy start