Mourinho ponownie wyraził wdzięczność kibicom Romy

Marcin Ziółkowski

16 października 2026, 21:30 • 3 min czytania 0

Reklama
Mourinho ponownie wyraził wdzięczność kibicom Romy

Jose Mourinho spędził w Rzymie dwa i pół roku. Gdyby streścić w kilku słowach tamten czas, do głowy przychodzą przede wszystkim: dwa europejskie finały, ogromna liczba meczów z wyprzedanymi trybunami oraz duża sympatia ze strony kibiców. Kilka dni temu, na meczu Ligi Mistrzów po raz kolejny potwierdziło się, że The Special One cieszy się ogromną estymą pośród sympatyków trzykrotnego mistrza Włoch. Portugalczyk podziękował za tak miłe przyjęcie w wiadomości na Instagramie, podkreślając wyjątkowość Rzymu i tego, jakie piękne chwile tam przeżył.

Reklama

Mourinho wdzięczny za miłość kibiców

Spotkanie w Rzymie w ramach 2. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów przyniosło pełen wachlarz emocji. Roma prowadziła z Realem Madryt już 3:1, by finalnie stracić całą przewagę i w końcówce przegrać 3:4 za sprawą swojego byłego piłkarza, Antonio Ruedigera.

Emocje sięgały zenitu nie tylko z uwagi na wydarzenia na murawie. Już po losowaniu zwrócono uwagę, że dla Jose Mourinho będzie to wielki powrót po prawie trzech latach na Stadio Olimpico. Kibice z Rzymu obdarowali go wielkimi podziękowaniami za to, co osiągnął z Giallorossimi i jaki kapitalny czas razem przeżyli. The Special One wygrał tu Ligę Konferencji, a rok później doszedł do finału Ligi Europy. Zwolniono go w styczniu 2024 roku.

Reklama

Po spotkaniu w Rzymie The Special One zdecydował się raz jeszcze podziękować kibicom Giallorossich za czas spędzony w klubie i miłość jaką od nich otrzymał.

– Kiedy najpiękniejsze chwile długiej kariery nie są ani bramkami, ani zwycięstwami, lecz raczej emocjami, za które mogę tylko pokornie wyrazić swoją wdzięczność. Dziękuję Rzymie, dziękuję Rzymianie. Emocje i wieczna wdzięczność dla was – napisał w poście na Instagramie Mourinho.

W trakcie spotkania, pierwszego dla Mou od czasu zwolnienia w styczniu 2024 roku, kibice z Rzymu wielokrotnie celebrowali osobę Portugalczyka. Przygotowano kilka transparentów czy specjalną oprawę. Najbardziej spektakularnym dziełem Curva Sud było to:

Reklama

– Kto przynosi Rzymowi chwałę, tego Rzym będzie czcił na zawsze. Dziś twoje ręce uświęcają spolia opima*, a lud oddaje ci wieczną chwałę – brzmiał jeden z transparentów.

*Spolia opima – w starożytnym Rzymie najbardziej prestiżowe trofeum

Spotkanie to już na długo pozostanie w pamięci nie tylko trenera, ale i wszystkich kibiców. Real dokonał błyskawicznej remontady, ale to nie wszystko. Rzadko kiedy zdarza się, że trener, a na dodatek obcokrajowiec, jest tak bardzo szanowany przez społeczność spoza ojczyzny. Choć Mourinho został zwolniony, pamięć o jego osiągnięciach pozostała żywa.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama