Lech póki co zalicza bolesne lądowanie w Lidze Europy, gdzie dwa razy po 0:4 przegrał ze znacznie mocniejszymi rywalami, natomiast w Ekstraklasie radzi sobie bez większych zarzutów. Po wysokiej porażce z Bayerem Leverkusen teraz będzie chciał się odkuć w spotkaniu z Koroną Kielce. Jacek Zieliński zapowiada jednak, że ma plan na postawienie się mistrzowi Polski.
W ostatnich tygodniach nie milkną dyskusje na temat przyszłości Jacka Zielińskiego. Pojawiają się głosy, że nie do końca wykorzystuje potencjał swojego zespołu, który w letnim okienku transferowym został naprawdę solidnie wzmocniony. Po raz kolejny podniosły się po meczu w Szczecinie, gdzie Korona uległa Pogoni. Teraz poprzeczka jeszcze pójdzie w górę, bo przy Bułgarskiej będzie musiała stawić czoła mistrzowi Polski.
Jacek Zieliński wie, jak postawić się mistrzowi Polski. „Lecha trzeba zaatakować”
Ze słów szkoleniowca kieleckiej ekipy dość jasno wynika, że nie ma co spodziewać się zamkniętego meczu w Poznaniu. Przekonuje, że odpowiednim sposobem na ekipę Nielsa Frederiksena zdecydowanie nie będzie głębokie cofnięcie się do obrony. Zapowiada, że chce odważnie zaatakować rywala.
– Grać z Lechem bazując tylko na dobrej obronie? Myślę, że nie o to chodzi. Nie będzie to prowadziło do żadnych dobrych skutków. Lecha trzeba zaatakować, z Lechem trzeba zagrać odważnie, szukać jego słabych punktów i to może być klucz do sukcesu. Na pewno odwagi z naszej strony nie zabraknie, natomiast do tego musi dojść jeszcze chłodna głowa i dobra gra w defensywie. Musimy się ustrzec tych błędów, które popełniliśmy w Szczecinie – przekazał trener Korony, cytowany przez serwis Gol24.pl.
Jeden z najbardziej doświadczonych szkoleniowców w stawce został zapytany także o to, czy odczuwa presję związaną z pojawiającymi się głosami, które sugerują, że wkrótce przy Ściegiennego może dojść do zmiany trenera.
– Presja w futbolu towarzyszy nam codziennie, więc nie mogę powiedzieć, żebym odczuwał ją teraz mocniej. Absolutnie tak do tego nie podchodzę. Skupiam się na elementach, które możemy poprawić, oraz na rzetelnym wykonywaniu swoich obowiązków. Jestem przekonany, że przyniesie to oczekiwane rezultaty. Rozumiem zniecierpliwienie i duże oczekiwania kibiców, ale wierzę, że ten projekt w końcu odpali. Brakuje nam już naprawdę niewiele, dlatego poczekajmy jeszcze chwilę – odparł Jacek Zieliński, cytowany przez Radio Kielce.
Przy porażce w Poznaniu niewykluczone, że w Kielcach zrobi się nerwowo. Korona wydała na wzmocnienia ponad sześć milionów euro i ma ambicje, by po raz pierwszy w historii znaleźć się w europejskich pucharach. Tymczasem w spotkaniach z ligową czołówką ma spore problemy, by jakkolwiek zapunktować. Do tej pory wygrała z Widzewem, Śląskiem Wrocław, Wisłą Płock oraz Rakowem Częstochowa, czyli zespołami z dolnych rejonów w tabeli.
Po 10 kolejkach Kielczanie mają na koncie 15 punktów, co przekłada się na ósme miejsce w tabeli. Początek spotkania z Lechem w niedzielę 18 października o 17:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix