Po kwietniowym spotkaniu Milanu z Juventusem z okładem lodu na twarzy schodził z boiska Luka Modrić. Chorwaccy kibice z dużym niepokojem spoglądali na Mediolan, denerwując się, czy 40-letni pomocnik zdąży się wykurować na mundial. Sam zawodnik wrócił do gry jeszcze w barwach klubowych, a w reprezentacji właśnie zdobył kolejną bramkę. Za chwilę nieśmiertelny Luka będzie świętował 200 występów w narodowych barwach. Niesamowite.
Chorwacja wygrała ostatni sparing przed mundialem
Hrvatska suchą stopą przeszła eliminacje mistrzostw świata. Wygrała siedem z ośmiu spotkań, a straciła punkty tylko w wyjazdowym starciu z Czechami, które bezbramkowo zremisowała. Łatwiutki awans. Przygotowując się do mundialu, Chorwaci rozegrali dotychczas trzy sparingi. Wygrali z Kolumbią i przegrali z Brazylią oraz Belgią. Chcieli więc sobie podbudować morale przed wylotem do Ameryki Północnej, podejmując w Varażdinie Słowenię, która ostatnio tylko zremisowała z Cyprem.
Pierwsza połowa nie przyniosła goli, choć bliżej powodzenia byli Słoweńcy po próbie Sandiego Lovricia w słupek. U Chorwatów z kolei świetną szansę zmarnował Ante Budimir, który miał czystą pozycję, by zalutować z główki na piątym metrze, ale strzelił w środek bramki.
Tuż po zmianie stron do akcji wszedł grający w czarnej masce Luka Modrić. Dostał podanie z lewej strony boiska od Ivana Perisicia, przyjął piłkę, a następnie płaskim strzałem sprzed pola karnego pokonał Jana Oblaka. Dla środkowego pomocnika Milanu była to 29. bramka w 198. meczu w narodowych barwach.
Modric com a mira afinada 🎯#sporttvportugal #FUTEBOLnaSPORTTV #JogodePreparação #Croácia #Eslovénia pic.twitter.com/ihmXdIqzfA
— sport tv (@sporttvportugal) June 7, 2026
Goście doprowadzili jednak do wyrównania. W 83. minucie katastrofalnie podawał piłkę do tyłu Martin Baturina, z czego skorzystał Andraż Sporar. Chorwacki zawodnik zagrał tak, jakby był Słoweńcem – idealnie, w kierunku wybiegającego Sporara, między dwójkę stoperów. 32-letni napastnik Slovana Bratysława się nie pomylił i mieliśmy zaskakujący remis.
W samej końcówce Chorwaci wrócili na prowadzenie. W polu karnym Słoweńców najlepiej odnalazł się Mario Pasalić, który perfekcyjnym strzałem pod ladę zapewnił gospodarzom zwycięstwo. Trzeba przyznać, że ładnie mu siadło z woleja, a i piłka odbiła się efektownie od poprzeczki.
Z polskich wątków należy wspomnieć, że w słoweńskiej ekipie Erik Janża z Górnika Zabrze rozegrał całe spotkanie, a Tamar Svetlin z Korony Kielce, podobnie jak były zawodnik Legii Warszawa Benjamin Verbić czy Żan-Luk Leban z Escoli i Delty Warszawa, przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. W chorwackiej kadrze również mamy zawodnika z przeszłością w polskiej Ekstraklasie. Luka Vusković nie dostał jednak szansy na pokazanie się w Varażdinie.
Na mundialu Chorwaci zmierzą się z Anglią, Panamą oraz Ghaną. Mecze zaplanowano na 17, 24, a także 27 czerwca. Mistrzostwa świata rozpoczną się już w najbliższy czwartek, a w meczu otwarcia Meksyk podejmie Republikę Południowej Afryki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix