Milan pozyskał zwycięzcę Ligi Mistrzów. Pierwszy transfer dla Amorima

Marcin Ziółkowski

30 czerwca 2026, 21:03 • 3 min czytania 2

Reklama
Milan pozyskał zwycięzcę Ligi Mistrzów. Pierwszy transfer dla Amorima

Milan w zakończonym sezonie zajął dopiero piąte miejsce w Serie A, choć przez znaczną większość rozgrywek był w pierwszej trójce. To ogromne rozczarowanie, zwłaszcza, że prowadził go doświadczony Massimiliano Allegri. Obudziło to dodatkowe pokłady ambicji we właścicielu Gerrym Cardinale i planuje on w letnim okienku 200 milionów euro inwestycji w skład. Pierwszy z transferów właśnie się dokonał.

Reklama

Siedmiokrotni zwycięzcy Ligi Mistrzów pozyskali dwukrotnego triumfatora tych rozgrywek. Pobili tym samym własny rekord transferowy.

Goncalo Ramos nowym napastnikiem Milanu. To transferowy rekord klubu

Odkąd Ruben Amorim zastąpił Allegriego w roli trenera pierwszej drużyny, nastąpiło spore zamieszanie. Aż do 30 czerwca nie wiadomo było, kiedy dokona się rozwiązanie umowy z poprzednim szkoleniowcem, a długo nie było wiadome, kto… będzie przeprowadzać w ogóle transfery do klubu.

Po dokonaniu porządku w strukturach, Gerry Cardinale wziął się ostro do roboty. Właściciel konsorcjum RedBird Capital Partners (którego doradcą od spraw sportowych jest obecny na MŚ jako ekspert Fox Zlatan Ibrahimović) planuje duże letnie wydatki. Mówi się, że Amorim ma być managerem, a więc ma mieć on duży wpływ nie tylko na taktykę, ale i na transfery.

Reklama

Dość nieoczekiwanie Fabrizio Romano przed kilkoma dniami ogłosił w social mediach, że Milan pobije swój rekord transferowy na piłkarza PSG z linii ataku. Goncalo Ramos, bo o nim mowa, wywołał tym samym duże zamieszanie. Dotychczas najdrożej kupionym piłkarzem Milanu był Leonardo Bonucci za 42 miliony euro, choć Transfermarkt dla przykładu zalicza tu także Rafaela Leao za 49 milionów. Wlicza się tam jednak odszkodowanie zapłacone Sportingowi za dawną sprawę związaną z piłkarzem.

Dokładną kwotę odstępnego poznamy po opublikowaniu sprawozdania finansowego Milanu, a więc jesienią. Wszystko z powodu faktu formalizacji transferu na koniec „starego” sezonu, a więc 2025/2026. W mediach padały kwoty od 50 do 75 milionów euro, więc rozbieżność jest dość spora.

Pewnym jest, że Goncalo Ramos wziął numer 9, a podpisał umowę do czerwca 2031 roku. W PSG strzelił 27 bramek w 81 meczach Ligue 1 i przede wszystkim wygrał dwa razy Ligę Mistrzów (2025 i 2026). W klubie z Paryża zdobył 12 trofeów. Przybywając do Milanu Portugalczyk z miejsca musi się mierzyć ze sporą presją. Od lat nie było u Rossonerich napastnika, który strzelił minimum 20 bramek w sezonie w Serie A.

Reklama

W ostatnim sezonie „dziewiątki” były piętą achillesową klubu. Na wiosnę męczyli oczy zarówno Fuellkrug (1 gol), Gimenez (bez bramki), Nkunku (czekał wiosną na gola trzy miesiące), jak i Leao z Pulisiciem, których Allegri widział w ataku. Amerykanin w 2026 roku nie strzelił jeszcze dla Milanu ani jednego gola.

Niewykluczone, że Ramos zadebiutuje 15 sierpnia w Polsce podczas sparingu z Manchesterem United we Wrocławiu. Nie jest to jakkolwiek potwierdzona informacja – napastnik będzie w końcu odpoczywać po MŚ, na które pojechał z Portugalią. Mecz w Polsce ma być próbą generalną dla obu drużyn przed sezonem, więc obecność Ramosa w naszym kraju nie wydaje się wcale rzeczą niemożliwą.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama