Wybitna to była przygoda, nie zapomnimy jej nigdy. Za 10 lat prawdopodobnie jego nazwisko będzie służyło tylko jako ciekawostka, że ktoś taki przewinął się przez Ekstraklasę. Po zaledwie jednej rundzie Górnik pozbył się swojego napastnika. Najłagodniej mówiąc, przy Roosevelta furory nie zrobił. Teraz swoje umiejętności będzie miał okazję prezentować już na portugalskich boiskach.
Zanosiło się na to od dłuższego czasu. Michal Gasparik na obóz przygotowawczy w Austrii zabrał trzech napastników. Sondre Lisetha, dopiero co sprowadzonego Erika Prekopa oraz młodego Mateusza Posmyka. W tym gronie zabrakło Borislava Rupanova, więc można było się spodziewać, że jego dni w barwach wicemistrza Polski są policzone. No i rzeczywiście, niedługo później Bułgar udał się na wypożyczenie.
Górnik pożegnał się z niewypałem transferowym. Karierę będzie kontynuował w Portugalii
Rupanov najbliższy rok spędzi w Portugalii, gdzie będzie występował w barwach Uniao de Leiria z drugiego poziomu rozgrywkowego. Klub zastrzegł sobie opcję wykupu 21-latka. Jeśli zdecyduje się z niej skorzystać po sezonie, to w życie wejdzie umowa, na mocy której Bułgar zostanie tam na kolejne trzy lata.
ℹ️ Borislav Rupanov został wypożyczony do portugalskiego União Leiria. Transfer czasowy napastnika potrwa do końca sezonu 2026/27 i zawiera opcję wykupu zawodnika.
Powodzenia Borislav! pic.twitter.com/3VGHDLnIKT
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) July 3, 2026
– To bardzo ważny krok w mojej karierze. Wierzę, że União de Leiria to właściwe miejsce dla mnie. Przychodzę z bardzo jasnym celem – ciężko pracować każdego dnia i dawać z siebie wszystko dla drużyny. Mam nadzieję, że wspólnie odniesiemy sukces, sprawimy, że kibice União będą z nas dumni i rozegramy świetny sezon. Z mojej strony mogę obiecać ciężką pracę, zaangażowanie i pełne poświęcenie każdego dnia – powiedział Rupanov w rozmowie z mediami portugalskiego klubu.
Młodzieżowy reprezentant Bułgarii do Górnika trafił w zimowym okienku transferowym. Klub z Zabrza musiał za niego zapłacić Levskiemu Sofia 300 tysięcy euro. I nie będzie specjalną kontrowersją, jeśli powiemy, że nie były to najlepiej wydane pieniądze w historii. Rupanov w podstawowym składzie wystąpił tylko w pierwszym meczu rundy wiosennej. Dostał od trenera pełne 90 minut przeciwko Piastowi Gliwice.
W kolejnym spotkaniu z Lechem Poznań wszedł na plac gry na początku drugiej połowy. Dostał jeszcze szanse w końcówkach czterech kolejnych spotkań i to byłoby na tyle. Do końca sezonu poczynania kolegów oglądał co najwyżej z perspektywy ławki rezerwowych. Jego bilans zatrzymał się na zawrotnych 171 rozegranych minutach w sześciu występach. Strzelił dokładnie zero goli i zaliczył zero asyst.
Nieudany transfer Bułgara sprawił, że w Zabrzu musieli poszukać nowego napastnika, który będzie rywalizował o miejsce w składzie z Sondre Lisethem. Wybór padł na Erika Prekopa, który w ostatnim sezonie nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie Slavii Praga.
Leiria ostatni sezon zakończyła na piątym miejscu drugiej ligi portugalskiej. Do miejsca premiowanego awansem zabrakło jej dziewięć punktów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix