Zakończony przed kilkoma dniami sezon 2025/26 był dla Benfiki niczym pomieszanie z poplątaniem. Lizbończycy zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów, po czym… kilkanaście dni później zwolnili trenera. Bruno Lage’a zastąpił The Special One – Jose Mourinho. Choć jeden z najlepszych trenerów w historii nie dał się pokonać na poziomie ekstraklasy portugalskiej, nie wygrał tytułu mistrzowskiego. Sam też od nowego sezonu ma wrócić do Realu Madryt. Benfica w związku z tym znów musi szukać trenera i wydaje się, że dokonała już wyboru.
Benfica, czyli huśtawka emocji w finalnie przykrym sezonie
Benfica ma za sobą sezon, który był niczym rollercoaster. Po drodze był choćby gol Anatolija Trubina z Realem Madryt, który dał awans do fazy pucharowej rozgrywek czy Nicolas Otamendi ograny przez Oskara Pietuszewskiego w ligowym hicie. Do tego dość wczesne odpadnięcie z Pucharu Portugalii, gdzie w ćwierćfinale zdecydował gol Jana Bednarka.
Jose Mourinho prawdopodobnie pozostałby na kolejny sezon, gdyby nie fakt, że Florentino Perez bardzo chciał go ponownie w Realu Madryt. I ten powrót wydarzy się wraz z początkiem nowych rozgrywek, co elektryzuje fanów na całym świecie. W związku z tym Benfica ponownie musiała poszukać. I wydaje się, że wybór został już dokonany. Tak twierdzi newsman Sacha Tavolieri – padło na Marco Silvę.
🚨 BREAKING
🦅 🔴 Marco Silva is set to become the new head coach of SL Benfica!
⚪️ The Portuguese club has reached an agreement with the Fulham FC manager, who had prioritized a return to his home country.
💬 Official announcement is expected in the coming days. #transfers pic.twitter.com/7Ud9hJ96kx
— Sacha Tavolieri (@sachatavolieri) May 21, 2026
Portugalczyk to bardzo ceniony szkoleniowiec w Premier League. Fulham to jego czwarty klub z angielskiej elity. Wcześniej prowadził on Hull City z Kamilem Grosickim w składzie, a także drużynę Watfordu i Evertonu. W drużynie z Craven Cottage wprowadził pewną stabilizację. Po awansie do elity w pierwszym sezonie, do tej pory Londyńczycy pod jego wodzą zajęli odpowiednio – dziesiąte, trzynaste i jedenaste miejsce w końcowej tabeli Premier League.
Rozgrywki 2025/2026 to dla Fulham słaba końcówka sezonu. W ostatnich sześciu meczach podopieczni Silvy wygrali tylko raz – na kolejkę przed końcem w Premier League zajmują 13. lokatę. 48-letni za priorytet miał uznać powrót do kraju. Jego doświadczenie to 246 meczów w angielskiej ekstraklasie i 94 w portugalskiej elicie. Ze znaczących osiągnięć – wygrał mistrzostwo Grecji z Olympiakosem.
Marco Silva wraca do ojczyzny
Kilka dni temu, Silva podkreślił (po remisie z Wolverhampton), że „nie dokonał jeszcze decyzji”. W pomeczowej rozmowie wyjawił, że rozumie fakt, że kibice chcą wiedzieć co dalej, ale póki co nie można im nic zakomunikować.
– Będziemy mieli spotkania, dokonam analizy. Wydaje mi się, że muszę przemyśleć wiele rzeczy, ale trzeba to zrobić w spokoju.
Jeżeli pogłoski znajdą swoje potwierdzenie w rzeczywistości – Silva wróci do pracy w Portugalii po 11 latach przerwy. Byłby to dla niego kolejny rozdział pracy w Lizbonie. Poprzednio, szkoleniowiec był pierwszym trenerem Sportingu CP. Na stanowisku wytrwał cały sezon 2014/15, ale został zwolniony. Do gabloty dołożył Puchar Portugalii. W przypadku Benfiki – ambicje będą znacznie większe.
Orły mają apetyt na odzyskanie mistrzostwa kraju. Ostatni tytuł w lidze wywalczył w 2023 roku Roger Schmidt. Benfica w całych rozgrywkach ligowych 2025/26 nie przegrała ani razu, a i tak na koniec zajęła dopiero trzecie miejsce. Jak wyliczył AbsurDB – taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz w futbolu na najwyższym poziomie.
Lista klubów, które w historii światowego futbolu nie przegrały ani razu w sezonie ligowym liczącym co najmniej 25 meczów i mimo tego zajęły miejsce poza top-2 w lidze:
Benfica 2025/26
Koniec listy pic.twitter.com/CCDkF7mtW9— AbsurDB (@DbAbsur) May 16, 2026
Silva będzie mieć więc bardzo duże wyzwanie przed sobą – możliwe, że największe w karierze. Choć pół żartem, pół serio – to i tak nic przy tym, że pracował w Watfordzie u Gino Pozzo.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix