Jan Bednarek przeżył koszmar w Portugalii – do jego domu dostał się włamywacz, który groził nożem reprezentantowi Polski i jego bliskim. Sytuację na konferencji prasowej skomentował trener FC Porto – Francesco Farioli.
Szkoleniowiec zapewnił, że polskiemu defensorowi nic się nie stało.
Trener FC Porto odniósł się do napadu na dom Bednarka. Udzielił wsparcia Polakowi
– To prywatna sprawa Jana, ale był rano w ośrodku treningowym na zajęciach z drużyną. Czuje się dobrze, pomimo zdarzeń z wczorajszego wieczoru. Reakcja klubu i policji, pełne wsparcie dla niego, to coś, czego oczekiwaliśmy w tej sytuacji. Był z drużyną, dokończył trening – powiedział Farioli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
– Jan nie musi nam niczego udowadniać. Wiemy, jakim jest liderem i człowiekiem. Trenował, a ja zadecyduję, czy wystąpi w kolejnym meczu – dodał Włoch.
W niedzielę FC Porto zmierzy się w portugalskiej ekstraklasie z ekipą AVS w ramach przedostatniej kolejki ligowych zmagań. Trudno sobie wyobrazić spotkanie bardziej pasujące do określenia: „mecz o pietruszkę”. Smoki są już bowiem pewne mistrzostwa kraju, a ich rywale – spadku z ligi.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Klub Polaka spadł z Ligue 1. Pogrążył go 16-latek [WIDEO]
- Oficjalnie: Polska zagra towarzysko z Ukrainą
- FC Porto zdecydowało się wykupić Kiwiora
Fot. Newspix