Media: Legia znów sięgnie do pierwszej ligi. Spore zaskoczenie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

19 maja 2026, 23:26 • 2 min czytania 84

Reklama
Media: Legia znów sięgnie do pierwszej ligi. Spore zaskoczenie

Wypaliło – albo chociaż wypala – z Rafałem Adamskim, to czemu nie sięgnąć głębiej do pierwszoligowych zasobów. Legia Warszawa latem będzie chciała wzmocnić kadrę niewielkim kosztem i jak informuje Przegląd Sportowy Onet po raz kolejny Wojskowi mają zapuścić żurawia na niższy poziom rozgrywkowy.

Reklama

O sprawie pisze Łukasz Olkowicz, który zwraca uwagę na klucz, którym od teraz posługuje się na rynku transferowym Legia. Klub ze stolicy zgarnia bowiem zawodników, którym w czerwcu kończą się umowy i tak samo ma być w wypadku Łukasza Zjawińskiego, który na razie jest piłkarzem derbowego rywala Wojskowych, Polonii.

Łukasz Zjawiński na celowniku Legii

Cóż, trudno się dziwić zmianie strategii z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze Legia ma nie mieć zbyt wielkich środków na transfery i planuje cięcie kosztów. Po drugie – stołeczny klub zdecydował się nie tak dawno na parę głośnych, droższych ruchów. I chyba nie trzeba nikomu mówić, jak na nich wyszedł…

Reklama

Łukasz Zjawiński z 19 golami na koncie jest jednym z najlepszych snajperów Betclic 1. Ligi. 24-latka w tabeli strzelców wyprzedza tylko fenomenalny Angel Rodado. Ten sezon nie jest jednak żadnym jednorazowym wyskokiem – rok wcześniej Zjawiński kończył sezon na zapleczu Ekstraklasy z 23 trafieniami. W przeszłości próbował już swoich sił na najwyższym poziomie w Polsce jako piłkarz Stali Mielec, Widzewa Łódź czy Lechii Gdańsk.

Urodzony w Pszczynie piłkarz jest też jednak związany z Legią, której barw bronił w drużynach młodzieżowych.

Fot. Newspix

Reklama
84 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Grupa A

Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Maciej Piętak
1
Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”

Mikołaj Duda
19
Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”