Piłkarz Radomiaka znów w kadrze narodowej. Zagra przeciwko Rosji

Marcin Ziółkowski

19 maja 2026, 20:53 • 2 min czytania 0

Reklama
Piłkarz Radomiaka znów w kadrze narodowej. Zagra przeciwko Rosji

Abdoul Tapsoba to 24-letni napastnik Radomiaka Radom. Niedawno zanotował swojego pierwszego hattricka na poziomie Ekstraklasy, w starciu przeciwko Lechii Gdańsk, która w ostatniej kolejce będzie walczyć o utrzymanie w lidze. Burkińczyk w tym sezonie zanotował 31 meczów, w których sześciokrotnie trafił do siatki. Jego formę docenił selekcjoner kadry Burkina Faso Amir Abdou. Tapsoba otrzymał po ponad dwóch latach przerwy powołanie do drużyny narodowej.

Reklama

Tapsoba z powołaniem do kadry Burkina Faso

Autor niedawnego popisu strzeleckiego w starciu z trójmiejską drużyną został powołany do reprezentacji Burkina Faso. Amir Abdou, który doprowadził reprezentację Komorów na Puchar Narodów Afryki, a także wyszedł z grupy na tym turnieju z Mauretanią, postanowił dać kolejną szansę Burkińczykowi znanemu z Ekstraklasy.

Abdoul Tapsoba został powołany na czerwcowe mecze towarzyskie. Warto tutaj zauważyć pewną rzecz. Burkina Faso obydwa spotkania zagra na wschód od Polski. Burkińczycy, w tym Tapsoba, zagrają z Rosją oraz Białorusią. 5 czerwca mecz odbędzie się w Wołgogradzie, a cztery dni później – w Mińsku.

Reklama

Dla Burkińczyka to powrót po 2,5 roku do drużyny narodowej. Tapsoba ostatni raz w reprezentacji swojego kraju wystąpił w meczu Pucharu Narodów Afryki w styczniu 2024 roku przeciwko Mali. Ma on na koncie pięć bramek w 28 występach w kadrze Burkina Faso.

Tapsoba ma w Radomiu umowę ważną jeszcze przez rok. Przybył on do Radomiaka w styczniu ubiegłego roku, podpisując 2,5-letni kontrakt. W tym sezonie jest ex aequo trzecim najlepszym strzelcem zespołu, wraz z Capitą Capembą, który opuścił niedawno Radom na rzecz MLS. Burkińczyk od przybycia do Radomiaka trafił do siatki na poziomie Ekstraklasy siedmiokrotnie w 45 spotkaniach.

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Grupa A

Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Maciej Piętak
1
Quinones i Mora zapisali się w historii. Rekordy po meczu otwarcia

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”

Mikołaj Duda
19
Gdzie trafi Hellebrand? „Górnik nie zatrzymuje piłkarzy na chama”